Reklama

Siatka płac: wyższe płace tylko dla pielęgniarek z magistrem

Polityka Zdrowotna
16/03/2021 13:44

Pielęgniarki i położne, absolwentki liceów medycznych, według propozycji MZ dot. nowej siatki płac, nie zostaną objęte podwyżką. Grupa ta czuła się dyskryminowana już przy przyjmowaniu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Istnieją bowiem - według niej - bardzo duże dysproporcje w płacach pielęgniarek i położnych w zależności od ich wykształcenia, a nie doświadczenia, co prowadzi do konfliktów wśród personelu. Trzeba jednak pamiętać, że doświadczenie jest premiowane innym strumieniem dodatków za wysługę lat.

Przypomnijmy, że w środę ma odbyć się kolejne posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. ochrony zdrowia, który od początku lutego pracuje nad nową siatką płac. Zespół ma zdecydować czy przyjąć propozycje MZ i pracować dalej, czy odrzucić te propozycje. Chodzi o nowe współczynniki dla poszczególnych grup pracowników w ochronie zdrowia, na podstawie których wylicza się poziom minimalnego gwarantowanego wynagrodzenia.

Na to że wynagrodzenia według propozycji MZ nie wzrosną dla najliczniejszej grupy pielęgniarek i położnych bez tytułu magistra zwracał uwagę Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych. Związek pielęgniarek ocenił propozycję MZ jako "nie do przyjęcia" i "wysoce niesprawiedliwą".

Reklama

 

Największa grupa bez podwyżki

Z wyliczeń związku wynika bowiem, że najwyższy wzrost wynagrodzenia (maksymalnie ok. 1164 zł) nastąpi w grupie zawodowej pielęgniarek i położnych z tytułem magistra i specjalizacją, gdzie wynagrodzenie zasadnicze ma osiągnąć 5478 zł. Jednak w tej grupie jest tylko 11 800 pielęgniarek i położnych. W grupie z tytułem magistra lub specjalizacją, wynagrodzenie wzrośnie do 4186 zł, czyli o 109 zł i dotyczyć to będzie ok. 30 tys. osób. Natomiast w najliczniejszej grupie pielęgniarek (160 tys. osób) z licencjatem lub wykształceniem średnim wzrost wynagrodzenia wyniesie … 0 zł, bo grupa ta -według danych MZ- miała poziom wynagrodzeń 3893 zł, a ich wynagrodzenie zasadnicze ma obecnie wynosić 3772 zł z gwarancją nieobniżenia poziomu.

Reklama

Portal pielęgniarki.info przypomniał stanowisko pielęgniarek absolwentek liceów medycznych dot. przyjęcia siatki płac i ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia z 2017 r. Według portalu "problemy w nim poruszone nie zostały rozwiązane".

Propozycja nowej siatki płac, nad którą pracuje obecnie Zespół Trójstronny, również premiuje wykształcenie i tytuł magistra.


Dysproporcje w zarobkach

Według stanowiska pielęgniarek absolwentek liceów medycznych, rozbieżność w sferze zarobkowej "będzie powodowała konflikty wśród personelu pielęgniarskiego chociażby ze względu na to, że za tę samą pracę pielęgniarki z wieloletnim stażem i doświadczeniem otrzymywać będą dużo niższe wynagrodzenie niż ich koleżanki po studiach".

Reklama

Jak przypominają absolwentki liceów medycznych, gdy zaczynały pracę zawodową, ich zarobek zależał od lat pracy, a specjalizacje i inne formy dokształcania opłacane przez izby pielęgniarskie były zarezerwowane dla oddziałowych i przełożonych, które piastowały wyższe stanowiska. Tymczasem pielęgniarki pracujące na odcinku nie były informowane o możliwości i konieczności takiego dokształcania.

Ponadto argumentują, że większości z nich nie było stać na studia, a przede wszystkim pielęgniarki nie mogły się dokształcać, gdyż zawsze brakowało personelu, a na niektórych stanowiskach kształcenie się było wręcz niemożliwe do zrealizowania. "Cieszymy się, że niektórym pielęgniarkom udało się podjąć studia magisterskie kosztem swojego czasu wolnego i kosztem finansów swoich rodzin. Cieszymy się, że Pan Minister docenił ich trud ukończenia studiów pomimo ich wieku. Jednak nie może być tak rażącej i krzywdzącej dysproporcji w zarobkach" - wskazały w stanowisku. Według nich, nie można pomijać ich wieloletniego doświadczenia, które zdobywały w trakcie pracy.

Reklama

Wiele z absolwentek liceów medycznych, od czasu wprowadzenia ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, podjęło studia i zdobyło tytuł licencjata. Tymczasem według nowej propozycji MZ dot. siatki płac także pielęgniarki z licencjatem, czyli wyższym wykształceniem, nie zostaną objęte podwyżkami.

 

Podwyżki dla nielicznych

Iwona Borchulska, rzecznik prasowy OZZPiP, podkreśliła w rozmowie z Polityką Zdrowotną, że "w obecnych propozycjach wskaźników do ustawy, wzięto pod uwagę podwyżkowo tylko pielęgniarki, których liczba wynosi ok.11 tys., które są najbardziej wykształcone".

Reklama

- Natomiast wszystkie pozostałe nie będą mogły mieć udziału w podwyżkach, już nie mówiąc o tym, że pielęgniarski z tytułem licencjata, czyli wykształcone na poziomie wyższym, zostały potraktowane na równi z wykształceniem średnim - wskazała i dodała, że tak samo zostały potraktowane specjalistki w relacji do innych zawodów. - Nie może być tak, że inne zawody mające wykształcenie średnie są wyżej niż pielęgniarki, które mają wykształcenie wyższe i specjalizację - podkreśliła I.Borchulska.

Przypomniała, że związek od początku prac nad ustawą o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i siatką płac wskazywał, że "wskaźniki na bazie pielęgniarek z doświadczeniem i pielęgniarek specjalistek lub magisterek, są bardzo zaniżone".

Reklama

 

Płace ureguluje rynek?

Tymczasem według eksperta ds. ochrony zdrowia z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego dra Jerzego Gryglewicza, siatka płac nie powinna premiować doświadczenia, ponieważ ta kwestia jest regulowana innymi przepisami, a w praktyce przekłada się na dodatki za wysługę lat.

- Doświadczenie jest mierzone latami pracy, a tu mamy już istniejący dodatek za wysługę lat. Doświadczenie jest elementem kodeksowym (Kodeks pracy- przyp. red.), więc już jest brane pod uwagę. Dziwne byłoby, gdyby były dwa elementy premiujące doświadczenie - wskazał.

Reklama

- Generalnie jestem zwolennikiem, aby nie regulować siatkami płac zawodów medycznych, zwłaszcza, że jesteśmy w sytuacji takiej, gdy brakuje zarówno lekarzy i pielęgniarek, a wartość rynkowa pracy jest dosyć wysoka. Lekarze lub pielęgniarki, którzy chcą mieć wyższe zarobki, nie powinni mieć obecnie problemu z wyborem miejsca pracy, bo pracodawcy poszukują lekarzy i pielęgniarek, a proponowane wynagrodzenia są atrakcyjne - wskazuje dr J. Gryglewicz. Według niego, obecnie jeżeli pracownik ma doświadczenie i kompetencje, to niewątpliwie będzie zarabiał więcej.

Dodał, że mogą oczywiście zdarzyć się lokalnie obszary, gdzie poziom wynagrodzeń jest niższy, co wynikać może przede wszystkim z większej liczby pielęgniarek w danym miejscu, jednak wówczas rozwiązaniem jest emigracja zarobkowa w inne rejony kraju, gdzie są niedobory i pielęgniarki lub lekarze są poszukiwani. Jak zaznaczył, wskazówką są tu mapy potrzeb zdrowotnych.
Dr J. Gryglewicz przypomniał, że minister zdrowia zapowiadał odejście od finansowania wynagrodzeń w ochronie zdrowia odrębnym strumieniem i włączenie wynagrodzeń do wyceny świadczeń medycznych.

Reklama

- Jestem zwolennikiem, aby w ochronie zdrowia nie było odrębnej siatki płac, a regulowanie wynagrodzeń powinno odbywać się na poziomie placówek ochrony zdrowia - stwierdza J. Gryglewicz i ostrzega, że centralna siatka płac będzie skutkowała protestami pracowników ochrony zdrowia na poziomie krajowym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości