Coraz więcej instytucji publicznych deklaruje chęć ścisłej współpracy z organizacjami pacjentów – nie tylko w roli konsultantów, ale równoprawnych partnerów w procesie tworzenia polityki zdrowotnej. Premiera dokumentu „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych” i towarzyszące jej spotkanie przedstawicieli organizacji pacjentów oraz Agencji Badań Medycznych, Narodowego Funduszu Zdrowia, Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta pokazały, że wspólny głos w sprawach systemowych, profilaktyki i edukacji zdrowotnej to dziś konieczność.
Tylko w edukacji i profilaktyce wygramy tę wojnę o zdrowie” – mówił poseł Norbert Pietrykowski, podkreślając znaczenie współpracy instytucji publicznych z organizacjami pacjentów.
Premierze dokumentu „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych” towarzyszyło spotkanie, które zgromadziło przedstawicieli obu środowisk – od parlamentu i Ministerstwa Zdrowia, po Rzecznika Praw Pacjenta, NFZ i kluczowe organizacje pacjenckie.
Jak przypomniał dr hab. n. med. I n. o zdr. Dominik Olejniczak z WUM, koordynator PACJENCI.PRO:
Coraz więcej przedstawicieli organizacji pacjentów jest ekspertami w zakresie funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Z tej wiedzy przedstawiciele instytucji publicznych powinni korzystać.
Widać to już w praktyce – organizacje są obecne w procesach refundacyjnych, konsultacjach legislacyjnych, a także Radach przy MZ i RPP.
Magdalena Kołodziej, prezes Fundacja My Pacjenci, zauważyła:
Jeszcze dekadę temu głos pacjentów był w systemie ochrony zdrowia niemal niesłyszalny. Dziś organizacje pacjentów są pełnoprawnym partnerem – słuchanym i współdecydującym. To historyczna zmiana.
Reklama
Senator Beata Małecka-Libera podkreśliła wyjątkową otwartość Senatu na głos pacjentów, szczególnie w kontekście edukacji zdrowotnej:
Organizacje pacjenckie mogą i powinny stać się ambasadorami zdrowia publicznego. Rok 2025 jest Rokiem Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki – idealny czas, by pacjenci promowali świadomy styl życia i przestrzeganie zaleceń terapeutycznych.
Nikt jak właśnie pacjent nie jest tak świetnym ambasadorem działań prozdrowotnych, bo zna cenę ich zaniechania.
Wskazała też na innowacyjne inicjatywy, jak edukacja przedszkolna przez ogródki dydaktyczne:
Zbieramy nie tylko warzywa, ale wiedzę o zdrowiu.
Kiedy mówimy o systemie ochrony zdrowia, musimy patrzeć nie tylko na obecnych pacjentów, ale również na tych przyszłych. A dane są dramatyczne. Ja nazywam to „piątką hańby” – i niestety nie są to przesadzone słowa. W Unii Europejskiej polskie dzieci są na pierwszym miejscu pod względem otyłości, na drugim – w liczbie prób samobójczych, na trzecim – jeśli chodzi o palenie papierosów. Jesteśmy także na czwartym miejscu pod względem depresji i na piątym – ryzykownych zachowań seksualnych. To jest nasza wspólna, narodowa porażka. Nasza hańba – mówił poseł Pietrykowski.
Reklama
Stwierdził, że dlatego właśnie tak ogromną rolę przypisuje edukacji zdrowotnej i profilaktyce – i to od najmłodszych lat.
To właśnie tutaj organizacje pacjentów mają do odegrania fundamentalną rolę. One nie tylko wspierają osoby chore, ale mogą być autentycznym głosem w edukowaniu przyszłych pokoleń. Bo kto jak nie ci, którzy przeszli przez system, zderzyli się z chorobą, mogą najskuteczniej przestrzegać przed jej skutkami? – dodał. – Cieszę się, że dialog z organizacjami pacjenckimi się rozwija. Jest ich coraz więcej i są coraz bardziej zaangażowane – często w sposób całkowicie bezinteresowny. To budzi szacunek. W pełni popieram działania, o których mówiła senator Małecka-Libera, np. edukacja w przedszkolach poprzez ogródki dydaktyczne – brzmi symbolicznie, ale to właśnie tam kiełkuje zdrowa przyszłość. Jeśli nie zatrzymamy tego niepokojącego trendu, to wychowamy pokolenie chronicznie chorych ludzi.
Reklama
Na koniec podkreślił, że tylko profilaktyka i edukacja mogą realnie zmienić sytuację zdrowotną naszego społeczeństwa.
To wojna o zdrowie Polaków – i jeśli mamy ją wygrać, musimy działać razem: państwo, instytucje i organizacje pacjentów.
Marzanna Bieńkowska, zastępca dyrektora Departamentu Współpracy w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, zwróciła uwagę na znaczenie bezpośredniego kontaktu:
Organizacje często mówią: „nie mamy do kogo się zwrócić”. Ja jestem ich łącznikiem – odbieram telefony, przekazuję sprawy, koordynuję kontakt z Rzecznikiem.
Reklama
Z kolei Izabella Laskowska, dyrektor Biura Edukacji i Promocji Zdrowia w MZ, zaznaczyła:
Szukamy ambasadorów zdrowia wśród pacjentów – ich historie to najlepsze źródło autentycznego przekazu. Organizacje pacjenckie są naszymi partnerami w tworzeniu kampanii, analizie potrzeb edukacyjnych i współtworzeniu portalu onkologicznego.
Marek Augustyn, wiceprezes NFZ, wskazał, że współpraca z organizacjami zmieniła także podejście samego Narodowego Funduszu Zdrowia:
Organizacje pacjentów skłoniły nas do przedefiniowania polityki – współpracujemy przy setkach wydarzeń edukacyjnych i profilaktycznych. W 2024 roku było ich ponad 2500 – często w miejscach wykluczonych komunikacyjnie.
Reklama
Zaznaczył też, że profilaktyka nie działa bez świadomości, a organizacje odgrywają rolę liderów zaufania społecznego.
Dorota Korycińska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, trafiła w sedno problemu:
Organizacje spoza Warszawy mają ograniczony dostęp do prac parlamentarnych – brakuje środków, czasu, stabilnych terminów. Czasem posiedzenie jest odwoływane w ostatniej chwili. Potrzeba zorganizować sobie nocleg, dotrzeć w innym terminie. A to zniechęca wielem organizacji spoza Warszawy w uczestniczeniu w obradach parlamentu.
Reklama
Apelowała o bardziej przewidywalne formy udziału – np. hybrydowe posiedzenia czy wsparcie finansowe:
Chcemy móc realnie uczestniczyć w procesie legislacyjnym.
Magdalena Kołodziej z Fundacji My Pacjenci zauważyła:
Potrzebujemy trwałych mechanizmów, a nie incydentalnych konsultacji.
Głos pacjentów musi być obecny na etapie tworzenia prawa – a nie dopiero po fakcie, w konsultacjach.
Dr Elżbieta Bylina, dyrektor Centrum Rozwoju Badań Klinicznych w Agencji Badań Medycznych, wskazała na przełomową rolę pacjentów o badaniach klinicznych:
Dzięki obecności pacjentów w zespołach opiniujących, badania są bardziej zrozumiałe, etyczne i realne. Ich rola w ocenie ryzyka, języka formularzy i sensowności badań jest nie do przecenienia”.
Wyzwanie? Edukacja pacjentów do tej roli – naukowa i regulacyjna.
Dariusz Żebrowski, prezes Fundacji StopDuchenne, podkreślił potrzebę edukacji nie tylko pacjentów, ale całego społeczeństwa:
Sama wiedza wewnątrz organizacji nie wystarczy – musimy ją promować szerzej, także w szkołach. A działalność organizacji pacjenckich musi być przejrzysta.
Reklama
Wskazał też na potrzebę większego udziału pacjentów w ocenie projektów ABM – nie tylko w komisjach bioetycznych.
Z dokumentu wynika jasno: współpraca organizacji pacjentów i instytucji publicznych musi być systematyczna, nie doraźna. Potrzebne są:
stabilne mechanizmy prawne włączające pacjentów w procesy legislacyjne i refundacyjne,
proaktywna komunikacja między urzędami a organizacjami,
edukacja i wsparcie merytoryczne dla przedstawicieli pacjentów,
zrównanie szans – niezależnie od siedziby organizacji,
partnerstwo w działaniach profilaktycznych i badaniach klinicznych.
Jak mówiła senator Małecka-Libera:
Musimy mieć społeczeństwo świadome nie tylko choroby, ale i zdrowia. Styl życia, aktywność, dieta – to wszystko decyduje o naszej przyszłości.
A organizacje pacjentów mogą być w tym liderem.
Wzmocnienie ich głosu to nie tylko kwestia sprawiedliwości – to realna szansa na lepszy, bardziej dostępny i efektywny system ochrony zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze