Reklama

Sejmowa podkomisja przyjęła kolejny projekt zmian w składce zdrowotnej

Polityka Zdrowotna
20/02/2025 13:26

Sejmowa podkomisja nadzwyczajna przyjęła projekt zmian w składce zdrowotnej, który ma wejść w życie od 1 stycznia 2026 roku. Celem nowelizacji jest uproszczenie systemu składek oraz ich obniżenie dla przedsiębiorców. Decyzja wywołała jednak burzliwą debatę wśród polityków i ekspertów, którzy obawiają się negatywnych skutków finansowych dla Narodowego Funduszu Zdrowia, którego zadłużenie obecnie jest duże.

Kluczowe założenia projektu

Przegłosowany przez podkomisję projekt ustawy wprowadza dwuelementową podstawę wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców rozliczających podatek według skali progresywnej oraz w formie podatku liniowego od 1 stycznia 2026 r.:

  1. Część zryczałtowana, obliczana od 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę
  2. Część urealniona, obliczana w przypadku osiągnięcia dochodów powyżej 1,5-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w czwartym kwartale roku poprzedniego.

Oznacza to, że osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą zapłacą niższą składkę, co ma na celu wsparcie małych firm i osób o niższych dochodach. Rząd szacuje, że na zmianie skorzysta około 934 tys. przedsiębiorców.

Kontrowersje wokół obniżenia składki - czy NFZ to wytrzyma?

Obniżenie składki zdrowotnej jest jedną z obietnic wyborczych rządzącej koalicji. Eksperci wskazują jednak, że budżetu państwa nie stać na jej realizację. Zgodnie z OSR (Oceną Skutków Regulacji) dołączoną do projektu, jeśli przepisy wejdą w życie, w 2026 roku wpływy ze składki zmniejszą się o 5,85 mld zł, a w kolejnych latach będą zmniejszać się o ponad 6 mld zł rocznie. Obecnie luka finansowa NFZ wynosi natomiast 30 mld złotych i bez zdecydowanych działań ze strony rządu Donalda Tuska będzie rosnąć. 

Reklama

O tym, jakie skutki będzie miało wejście w życie tej ustawy dla polskich pacjentów mówiła m.in. posłanka Lewicy, Marcelina Zawisza.

- Nawet nie mam słów, jak bardzo to jest szkodliwe, jeśli ta ustawa wejdzie w życie. Dla polskich pacjentów, którzy już dzisiaj mają odwoływane zabiegi, już dzisiaj trudno się dostać do lekarza specjalisty, a to jest kwestia nakładów. Przez ostatnie 8 lat mówili o tym Państwo nieustannie, na każdej Komisji Zdrowia, że nakłady na ochronę zdrowia muszą być wyższe, a nie niższe. W tym momencie chcecie obniżać dochody do NFZ, to jest naprawdę absurdalne, w którą stronę to idzie.

Reklama

W kontrze do słów posłanki Lewicy, przedstawiciele Ministerstwa Finansów wskazywali, że zmiany w składce zdrowotnej nie oznaczają zmniejszenia nakładów na ochronę zdrowia, gdyż obowiązująca ustawa o finansowaniu świadczeń zdrowotnych zobowiązuje państwo do przeznaczania określonego procentu PKB na ten cel. W 2025 roku ma to być 6,5 proc., a w kolejnych latach minimum 7 proc. PKB. Innego zdania są jednak ekonomiści, którzy wskazują na fakt, że obniżenie składki zdrowotnej powiększy deficyt w budżecie NFZ, co wpłynie na pogorszenie dostępu do ochrony zdrowia. Szczególnie odczują go regiony, gdzie wojewódzkie oddziały Funduszu są najbiedniejsze, czyli na Mazowszu, na Dolnym Śląsku i w Małopolsce.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości