System podatkowy jaki proponuje rząd w Polskim Ładzie rażąco obciąży obywateli wykonujących wolne zawody, w tym lekarzy, prawników, doradców podatkowych. Bo 9 proc.-nieograniczona składka zdrowotna i brak możliwości skorzystania z odliczania kwoty wolnej od podatku liniowego, pogłębi jeszcze niesprawiedliwość podatkową.
Takie wnioski można wyciągnąć z debaty jaka odbyła się 30 czerwca w Naczelnej Izbie Lekarskiej (NRL) i była poświęcona wpływom Polskiego Ładu, jego rozwiązań podatkowych na pracę osób wykonujących wolne zawody.
-Jestem przerażony tym co proponuje nam rząd. I tak mamy dziś ogromną dysproporcję w zarobkach lekarzy o tych samych kwalifikacjach w jednym szpitalu- wskazał podczas konferencji Krzysztof Madej, wiceprezes NRL.
Większy klin podatkowy
Debata zorganizowana była wspólnie przez Naczelną Radę Lekarską, Krajową Izbę Radców Prawnych i Krajową Izbę Doradców Podatkowych.
Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, wskazał jakie nierówności mamy obecnie w systemie podatkowym i jak one się pogłębią wraz z wprowadzeniem Nowego Ładu.
-Zmiany jakie chce wprowadzić rząd zwiększą a nie zmniejszą opodatkowanie. Okaże się, że będzie jeszcze większy klin podatkowy, czyli różnica między wysokością ile pracodawca musi zapłacić pracownikowi a ile pracownik dostaje na rękę. Po to też pracodawca poniesie koszty podwyżki podatków.Wyższa składka zdrowotna, na poziomie 9 proc. dla wszystkich, także przedsiębiorców będzie de facto podatkiem- wskazał Adam Mariański. Jego zdaniem już dziś mamy szereg niesprawiedliwości w systemie, gdyż szereg grup jest wyłączonych z płacenia średniej stawki podatku.
Dziś inny rodzaj podatku płacą rolnicy, niższy podatek płaci się od wynajmu mieszkań a osoby do 26 roku życia są w ogóle zwolnione z płacenia
-Sprawiedliwość podatkowa to powszechności opodatkowania.Podatek powinien płacić każdy kto zarabia. Obecny system podatkowy jest tak skonstruowany, że najwięcej podatków płacą osoby zarabiające z płacy własnej, czyli pracujące najciężej. Bo jeśli ktoś zarabia z wynajmu bo np. odziedziczył nieruchomość czy ma dywidendy z akcji, to on w ogóle nie dołoży podatkowo do systemu ani nie zapłaci wyższej składki zdrowotnej- wskazał Adam Mariański.
Eksperci wskazali, że żadną łaską rządu nie jest także wprowadzenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł – Coraz więcej osób wpada w drugi próg podatkowy. Przez to, że przez ostatnie lata mieliśmy inflację, wzrosły wynagrodzenia, ale w kieszeni podatnika realnie więcej nie zostaje.
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że zaledwie 5 proc. podatników płaci 32 proc podatku, czyli wpada w najwyższy próg. One więcej zarabiają, ale i więcej płacą- wskazała Adam Mariański Dlatego doradcy podatkowi postulują aby kwota wolna od podatku przysługiwała także osobom płacącym podatki liniowe, ale także aby płatność składki zdrowotnej była ograniczona. Np. do 1100 zł miesięcznie, a nie jak proponuje rząd- bez ograniczeń. Co oznaczałoby w praktyce, że niektóre osoby zapłacą po zmianach kilka tysięcy składki zdrowotnej miesięcznie.
Stracą prawie wszyscy
Zdaniem doradców podatkowych biorących udział w konferencji, na zmianach przewidzianych w Nowym Ładzie zyskają jedynie osoby zarabiające poniżej 5 tys. zł. A reszta podatników im więcej będzie zarabiać, tym więcej dołoży do systemu
Adam Mariański wskazał, że najwięcej stracą osoby prowadzące działalność gospodarczą i zarabiające ok 10 tys. zł miesięcznie. Po zmianach zapłacą łącznie 32 proc. Dlatego bardziej może się opłacać zakładanie spółek z o.o., z których dywidenda jest opodatkowana 26 proc. podatkiem.
Lekarze zaznaczyli, że są przerażeni zmianami i nie rozumieją dlaczego z powszechnego systemu podatkowego wyłączeni są rolnicy, osoby duchowne czy do 26 roku życia.
-Jeśli znaczną część dochodu ma odebrać fiskus, to lekarze nie będą więcej pracować. Zaczną też wyjeżdżać za granicę. Będą poszukiwać też sposobów na optymalizację podatkową. Może się okazać, że trzeba będzie zamykać oddziały szpitalne- wskazał Wojciech Idaszak, radca prawny NRL
Niezadowolenie z propozycji podatkowych w Nowym Ładzie wyraziła także obecna na konferencji Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych- My oczekujemy wzrostu nakładów na ochronę zdrowia, na zatrudnienie dodatkowych kadr w szpitalach, ale nie kosztem podatnika- wskazała Zofia Małas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!