Robotyka w chirurgii coraz bardziej postępuje. Niczym nowym nie są już operacje urologiczne z użyciem robota da Vinci. Gałęzią, która obecnie przeżywa wzmożony rozkwit, jest robotyka ortopedyczna. Prof. dr hab. n. med. Robert Gasik, kierownik Kliniki i Polikliniki Neuroortopedii i Neurologii Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie tłumaczy, dlaczego operacja kręgosłupa z użyciem robota jest skuteczniejsza niż klasyczny zabieg.
Technika „z wolnej ręki” (operacja klasyczna) jest obciążona dużym (75 proc. - 98 proc.) ryzykiem nieprawidłowej lokalizacji implantów w grupie operowanych pacjentów. Zastosowanie robota minimalizuje to ryzyko do 0 - 2 proc.. Jak podkreśla prof. Robert Gasik, zastosowanie robota znacząco podnosi bezpieczeństwo pacjenta.
- To nie jest wygoda czy kolejna zabawka dla lekarza; wręcz przeciwnie – robot przysparza chirurgowi więcej pracy. Ale też pozwala precyzyjnie zaplanować zabieg chirurgiczny i - co najważniejsze - kontrolować zgodność planu z jego wykonaniem w czasie bieżącym - tłumaczy kierownik Kliniki Neuroortopedi i Neurologi.
Reklama
Prof. Piotr Gasik zaznacza, że zastosowanie robota w chirurgii kręgosłupa to dużo mniejszy uraz dla tkanek, mniejsza utrata krwi, mniejsze ryzyko infekcji rany pooperacyjnej i istotnie krótszy czas hospitalizacji pacjenta. Specjalista korzysta z konkretnego modelu - Mazor X Stealth. Pozwala zooperować on tych, którzy – ze względu na zbyt wysokie ryzyko operacyjne - do tej pory nie mogli być operowani.

Systemy Mazor nie są jeszcze w powszechnym użyciu. Na całym świecie jest 330 takich instalacji, w tym 294 w USA, 16 w Europie, 5 w Australii/Nowej Zelandii, po 3 w Japonii i Chinach oraz 2 w Kanadzie. Już wkrótce pierwszy w Polsce Mazor X Stealth zacznie pracę w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza SPZOZ w Tarnowie.
Problemy z kręgosłupem to najważniejszy czynnik, który upośledza jakość życia Polaków. Choroby kręgosłupa są najczęstszym powodem wizyt w gabinetach lekarzy rodzinnych (Raport o stanie zdrowia ludności Polski w 2019 r., GUS) oraz jedną z głównych przyczyn, dla których Polacy biorą L4. Choroby kręgosłupa objawiające się przewlekłym bólem dotyczą 20 - 30 proc. populacji. Spośród tych osób leczenia chirurgicznego wymaga 3 - 4 proc. pacjentów.
Źródło: informacja prasowa
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze