Amerykański minister zdrowia Robert F. Kennedy jr. ostro skrytykował Światową Organizację Zdrowia i zapowiedział, że USA nie przystąpią do nowego porozumienia pandemicznego. Według niego WHO działa nieskutecznie i ulega wpływom Chin. To kolejny krok po decyzji Donalda Trumpa o opuszczeniu organizacji.
We wtorek amerykański minister zdrowia Robert F. Kennedy jr. ogłosił, że Stany Zjednoczone nie podpiszą najnowszego porozumienia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącego zasad postępowania podczas przyszłych pandemii. W swoim wystąpieniu nazwał WHO „dogorywającą” instytucją i wezwał do stworzenia nowych globalnych struktur zdrowotnych.
- Apeluję do ministrów zdrowia na świecie oraz do WHO, by potraktowali nasze wystąpienie jako dzwonek ostrzegawczy. Kontaktowaliśmy się już z podobnie myślącymi krajami i zachęcamy innych, by rozważyli pójście w nasze ślady – powiedział Kennedy w nagraniu opublikowanym przez Fox News.
Reklama
Kennedy nie szczędził krytyki wobec działań WHO w czasie pandemii COVID-19. Jego zdaniem organizacja „skapitulowała przed Chinami” i bezkrytycznie przekazywała wersję wydarzeń przedstawioną przez Pekin.
"Lansując bajkę, że Covid pochodził od nietoperzy i łuskowców, a nie z finansowanych przez rząd chiński badań w laboratorium w Wuhan”, WHO – według Kennedy’ego – działała na korzyść Chin, a nie całej społeczności międzynarodowej.
Mimo tak ostrej krytyki, to właśnie USA są największym sponsorem Światowej Organizacji Zdrowia. Według danych WHO, w latach 2022–2023 Stany Zjednoczone wpłaciły do jej budżetu ponad 1,2 miliarda dolarów, co stanowi aż 18% całkowitych środków. Dla porównania, Niemcy – drugi największy darczyńca – wpłaciły 856 milionów dolarów, a Chiny tylko nieco ponad 156 milionów.
Decyzja Kennedy’ego to kontynuacja polityki Donalda Trumpa. Tuż po objęciu urzędu prezydenta, 20 stycznia, Trump podpisał rozporządzenie o wycofaniu USA z WHO, które ma wejść w życie 22 stycznia 2026 roku.
Były prezydent zarzucił WHO niekompetencję w czasie pandemii i nieuczciwe żądania finansowe wobec USA. Twierdził też, że inne kraje – jak Chiny – wpłacają znacznie mniej, a mają większy wpływ na decyzje organizacji.
Wycofanie się USA z WHO oznacza poważne problemy finansowe dla organizacji. Jak poinformował dyrektor WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, cięcia w budżecie spowodowały, że brakuje funduszy na leczenie w aż 70 krajach.
Decyzja USA może więc wpłynąć nie tylko na politykę międzynarodową, ale też na realne działania pomocowe WHO na całym świecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze