Pojutrze w składnicy RARS (Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych) odbędzie się kolejna licytacja respiratorów zakupionych podczas 1 fali pandemii COVID-19 przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Jak informują posłowie opozycji Dariusz Joński i Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej, ich cena oszacowania jest 7-krotnie niższa niż ta, za którą resort zdrowia 2 lata temu je kupował.
51 mln zł - tyle pieniędzy nie wróciło do budżetu państwa po podpisaniu umowy na zakup respiratów z firmą E&K, która nie wywiązała się z dostarczenia wszystkich zakontraktowanych respiratorów. Sąd natomiast wydał rok temu prawomocny nakaz zapłaty. Pisaliśmy o tym tutaj:
Jest decyzja sądu ws. zwrotu pieniędzy za niedostarczone respiratory
- Należność główna cały czas to 4 mln 609 tys. euro, czyli blisko 22,5 mln zł. Kary umowne to jest 3 mln 641 euro, czyli 18 mln zł i odsetki, które cały czas rosną. Na dzień 30 czerwca wynoszą 223 tys. euro, czyli ponad milion złotych i do tego dochodzi niezapłacony przez handlarza bronią VAT w wysokości blisko 10 mln zł, co daje kwotę ponad 50 mln złotych - wyliczał poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.
Reklama
Część respiratorów dalej zalega w magazynach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Co jakiś czas przeprowadzane są ich licytacje. Jak wskazywał Dariusz Joński, podczas ostatniej, na której wystawionych było 418 respiratorów bella vista, ani jeden nie został zlicytowany. Kolejna odbędzie się pojutrze, w składnicy RARS. Co jednak oburza parlamentarzystów, to wycena sprzętu przez biegłego sądowego.
- Kwota oszacowania jest 7-krotnie mniejsza niż ta, za którą 2 lata temu kupił respiratory Szumowski z Cieszyńskim. Jeśli chodzi o kwotę wywołania jest to blisko 10 razy mniejsza kwota. Czyli w 2020 kupowali po 210 tys. zł, dzisiaj te respiratory są sprzedawane przez RARS za 23 tys, co pokazuje realną wartość tego sprzętu - informuje poseł KO Michał Szczerba.
Reklama
Posłowie dodają, że żaden z respiratorów, który nabyło Ministerstwo Zdrowia podczas 1 fali pandemii nie został do dzisiaj użyty.
- Te respiratory nie nadawały się do użytku. W tym momencie RARS ponosi poważne koszty, żeby dostosować je do użytku - podkreślał Michał Szczerba.
Według posłów opozycji sprawa z zakupem respiratorów jest na tyle poważna, że powinna ją wyjaśnić specjalna komisja śledcza. Zapowiadają, że jeśli opozycja wygra przyszłe wybory parlamentarne, zostanie ona powołana.
- Tę sprawę może wyjaśnić komisja śledcza. Jednym z pierwszych świadków, którzy przed nią staną, powinien być nikt inny jak Jarosław Kaczyński - tłumaczy Dariusz Joński. Nie mamy zaufania do organów ścigania - dodaje.
Reklama
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze