Czy przyszli lekarze i pielęgniarki są przygotowani na presję, która czeka ich w zawodzie? Wyniki badania Fundacji Polki w Medycynie wskazują na poważne problemy ze zdrowiem psychicznym wśród studentów kierunków medycznych. Ponad 93% badanych odczuwało zdenerwowanie, a niemal 18% miało myśli o zakończeniu życia. Sprawdź, co jeszcze ujawnia raport i jakie rekomendacje mogą zmienić tę trudną rzeczywistość.
Studenci medycyny stanowili ponad 1/4 badanej grupy. Przypomnijmy, że w badaniu Fundacji Polki w Medycynie wzięło udział 2164 osób. O pierwszej części raportu pt.: Raport o zdrowiu psychicznym Medyczek i Medyków, pisaliśmy w materiale poniżej:
Badani studiowali na kierunku: lekarski (456 osób, 62.8%), pielęgniarstwo (176 osób, 24.2%) oraz położnictwo (38 osób, 5.2%). Średnia wieku wynosiła 22.4 lata. Spośród tej grupy, 642 osoby (88.4%) to kobiety, 82 osoby (11.3%) to mężczyźni, a 2 osoby (0.3%) zadeklarowały inną płeć.
Negatywne doświadczenia, komentarze oraz spotkanie z niewłaściwym traktowaniem przez starszych kolegów – pracowników ochrony zdrowia, a także nagromadzenie materiału, który trzeba opanować w krótkim czasie – to tylko niektóre trudności, jakie spotykają przyszłych medyków. W związku z tym problemy związane ze zdrowiem psychicznym powinny być adresowane już na etapie studiów. Przyszli medycy powinni dysponować narzędziami, technikami i wiedzą, które mogłyby przygotować ich na kaliber wyzwań, z którymi będą musieli się mierzyć - mówi Paweł Bollin.
Dane są niepokojące. Wskazują, że w ciągu 30 dni poprzedzających badanie:
Jak czytamy w raporcie:
Co ciekawe, statystycznie większy odsetek kobiet niż mężczyzn zgłaszał występowanie bólów głowy, uczucia zdenerwowania, napięcia lub zmartwienia, problemów ze strony układu pokarmowego oraz uczucia zmęczenia i męczliwości. Warto jednak zaznaczyć, że w badaniu udział wzięło prawie sześć razy więcej studentek niż studentów, co sugeruje, że ze względu na mniejszą próbę, dane dotyczące studentów mogą być mniej reprezentatywne i mniej precyzyjne w porównaniu do danych o studentkach.
Reklama
Wyniki te ukazują poważne wyzwania w obszarze zdrowia psychicznego wśród przyszłych pracowników medycznych i podkreślają potrzebę podjęcia działań wspierających ich dobrostan psychiczny.
Wyniki badania pokazują też, że studentki i studenci kierunków medycznych stosunkowo często korzystali z profesjonalnej pomocy psychologicznej. Z tej formy wsparcia skorzystało 54,5% kobiet (350 osób) oraz 52,4% mężczyzn (43 osoby).
Ankietowani równie często korzystali z wizyt u psychiatry, psychoterapeuty i psychologa. Co istotne, połowa z nich zdecydowała się na konsultacje z więcej niż jednym specjalistą. Głównymi przyczynami, które skłaniały ich do szukania pomocy, były kryzysy zdrowia psychicznego oraz zauważalny wpływ objawów na codzienne życie prywatne.
Dane te wskazują na wysoką potrzebę wsparcia psychologicznego w tej grupie oraz na ich świadomość w zakresie poszukiwania pomocy w sytuacjach kryzysowych.
Z opracowanego badania można wysunąć pewne rekomendacje. Po pierwsze, warto rozważyć grupowe wsparcie terapeutyczne, by umożliwić studentom dzielenie się swoimi doświadczeniami w celu redukcji poczucia izolacji i zwiększenia poczucia wsparcia społecznego, co jest niezwykle istotnym czynnikiem ochronnym dla zdrowia psychicznego. Także już na etapie studiów istnieje, pojawia się potrzeba wprowadzenia choćby psychoedukacji w zakresie radzenia sobie z emocjami, zarządzania emocjami oraz technik relaksacyjnych. Ważne wydaje się również rozwijanie asertywności i kompetencji społecznych, pracy nad odpornością psychiczną oraz umiejętności związanych z inteligencją emocjonalną, które są potrzebne w pracy z pacjentami, choćby w procesie ich leczenia, wspierania czy przekazywania trudnych informacji. Zapewnienie stałego dostępu do pomocy psychologicznej oraz właściwa psychoedukacja i promocja dbania o zdrowie psychiczne mogą także okazać się chroniące w zakresie prewencji wypalenia zawodowego
Reklama
- podsumowuje Małgorzata Kaczmarek.
W badaniu przeprowadzonym wśród studentów i studentek medycyny zidentyfikowano szereg stresogennych czynników, które w różnym stopniu wpływały na ich codzienne funkcjonowanie. Wyniki wskazują na zróżnicowane doświadczenia oraz intensywność stresu w tej grupie, przy czym analiza ujawniła istotne statystycznie różnice pomiędzy kobietami a mężczyznami (p = 0.097).
Studentki znacznie częściej niż studenci zgłaszały doświadczenie komentarzy odnoszących się do ich płci – dotknęło to 265 kobiet (41,2%), w porównaniu do zaledwie 18 mężczyzn (18,2%). Podobny trend zaobserwowano w przypadku infantylizujących określeń, które również w większym stopniu wpływały na kobiety. Oba te zjawiska osiągnęły istotność statystyczną (odpowiednio t = 6.010, p < 0.001 oraz t = 2.410, p = 0.018).
Pytania dotyczące planów rodzicielskich były znacznie rzadsze w przypadku mężczyzn – 87,8% studentów nigdy nie spotkało się z takim problemem. Natomiast wśród studentek niemal 30% deklarowało, że tego rodzaju pytania były kierowane pod ich adresem (t = 4.515, p < 0.001).
Jeszcze większe różnice zaobserwowano w obszarze codziennych wyzwań akademickich oraz postrzeganego wpływu płci na rozwój zawodowy. Niemal co czwarta studentka uznawała płeć za czynnik ograniczający ich możliwości zawodowe, podczas gdy w grupie mężczyzn problem ten był marginalny. Także tutaj wyniki były statystycznie istotne (t = 6.635, p < 0.001).
Znaczna część uczestników badania, zarówno w grupie kobiet (73,2%), jak i mężczyzn (64,6%), odczuwała przeciążenie związaną z ilością materiału do nauki. Brak równowagi między życiem prywatnym a nauką również stanowił istotny problem – wskazało na to 62,3% kobiet oraz 64,6% mężczyzn, co pokazuje, że trudności te dotykają obu płci w podobnym stopniu (t = 0.438, p = 0.662).
Doświadczenie cierpienia i śmierci w trakcie praktyk zawodowych miało bardziej negatywny wpływ na zdrowie kobiet. Blisko 33% studentek zgłaszało wyraźne konsekwencje psychiczne wynikające z tych przeżyć, co stanowiło dwukrotnie większy odsetek niż wśród mężczyzn (t = 4.106, p < 0.001).
W społeczeństwie, a zatem i w grupach osób wykonujących zawody medyczne, nadal pokutuje przekonanie, że kobiety bywają „nadwrażliwe”, co miałoby osłabiać ich pozycję w wykonywanych rolach. Moim zdaniem wrażliwość, empatia i uważność na drugiego człowieka to najważniejsze atrybuty medyka/medyczki. Natomiast negatywny wpływ na zdrowie jest nieodzownie powiązany z odbiorem środowiska i oferowanym wsparciem koleżeńskim czy specjalistycznym, np. psychologicznym. Zatem sposobem na rozwiązanie opisywanego „problemu” nie jest znana nam „znieczulica”, a organizacja systemu wsparcia psychologicznego dla studentek i studentów na uczelniach medycznych - komentuje Julia Pankiewicz.Reklama
Cały raport jest dostępny TUTAJ
--
źródło: Fundacja Polki w medycynie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze