Rak płuca to najczęstsza przyczyna zgonów onkologicznych w Polsce – odpowiada aż za 25% zgonów wśród mężczyzn i 18% wśród kobiet. O tym, dlaczego sytuacja pacjentów z rakiem płuca wciąż jest dramatyczna, jak wygląda dostęp do terapii i co trzeba zmienić, rozmawiamy z Joanną Frontczak-Kazaną z Fundacji Alivia. To ważny głos w sprawie, która może dotyczyć każdego z nas.
Rak płuca to najgroźniejszy nowotwór w Polsce. Co roku zabija tysiące osób – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów z 2022 roku, odpowiada aż za 25% zgonów onkologicznych wśród mężczyzn i niemal 18% wśród kobiet. To choroba, która często długo nie daje objawów, a diagnoza stawiana jest zbyt późno.
Czy w Polsce da się skutecznie leczyć raka płuca? Dlaczego nowoczesne terapie wciąż nie są powszechnie refundowane, a obietnice systemowych zmian pozostają na papierze? Joanna Frontczak-Kazana z Fundacji Alivia mówi wprost: potrzebujemy konkretów, nie deklaracji.
Joanna Frontczak-Kazana: Rak płuca jest rzeczywiście największym zabójcą wśród chorób onkologicznych - wg danych KRN za 2022 rok odpowiadał za 25% zgonów wśród mężczyzn i prawie 18% wśród kobiet, przy zachorowaniach odpowiednio 13,7% wśród mężczyzn i 9,2% wśród kobiet. Aby poprawić sytuację i zmniejszyć te tragiczne liczby, należy podjąć szereg działań w obszarze profilaktyki, wczesnego wykrycia, dostępu do leczenia, koordynacji opieki i skutecznej polityki antynikotynowej.
Systematyczne promowanie zdrowego stylu życia poprzez zachęcanie do rzucenia palenia tytoniu, który jest głównym czynnikiem ryzyka raka płuca oraz edukacja na temat zagrożeń związanych z paleniem to elementy, bez których trudno będzie prowadzić skuteczną profilaktykę.
ReklamaKluczowa jest również wczesna diagnoza. Wprowadzenie programu przesiewowego w kierunku wykrycia raka płuca (niskodawkowa tomografia komputerowa), które planowane jest jeszcze w tym roku, może pomóc w diagnozowaniu tego nowotworu we wczesnym stadium. To z kolei zwiększy szanse na skuteczne leczenie. Niestety mamy w Polsce problem z realizacją onkologicznych programów przesiewowych - w przypadku programu wykrycia raka piersi to niewiele ponad 30% przebadanej populacji docelowej, w przypadku wykrycia raka szyjki macicy oficjalne dane mówią o 13%, choć ta liczba może być większa, gdy doliczymy badania realizowane w placówkach niepublicznych. Podobnym wyzwaniem będzie najpewniej realizacja programu przesiewowego dla raka płuca.
J.F.K.: Kolejny element kompleksowego podejścia do zmniejszenia liczby zgonów z powodu nowotworów płuc to uruchomienie tzw. Lung Cancer Units, czyli specjalistycznych oddziałów i ośrodków diagnostyki i leczenia. Zgodnie z pierwotnymi zapisami Narodowej Strategii Onkologicznej powinny powstać w 2021 r. Mamy rok 2025 i kolejne obietnice Ministerstwa Zdrowia o wdrożeniu tego rozwiązania. Nie będzie też poprawy wyników leczenia bez obowiązku przestrzegania wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych. Obecnie nawet w tym samym ośrodku pacjenci z taką samą chorobą mogą być leczeni wg różnych schematów o różnej skuteczności, a programy lekowe gwarantujące w miarę innowacyjne leczenie dostępne są w wybranych ośrodkach. Również refundacja nowoczesnych metod leczenia, takich jak immunoterapia i terapie celowane, jest kluczowa dla poprawy rokowań.
ReklamaOd kwietnia br. weszła w życie Krajowa Sieć Onkologiczna, która w teorii ma zapewnić pełną koordynacją pacjenta, skrócić kolejki - obecnie pacjenci są diagnozowani nawet powyżej 6 miesięcy, ułatwić pacjentom poruszanie się w systemie opieki zdrowotnej i zapewnić im wsparcie oraz najlepsze możliwe leczenie na każdym etapie choroby.
Wszystkie te działania, realizowane w skoordynowany sposób, mogą istotnie przyczynić się do zmniejszenia liczby zgonów z powodu raka płuca i poprawić jakość życia pacjentów onkologicznych.
Reklama
J.F.K.: Celem projektu Alivia Oncoindex jest zilustrować w jasny sposób, na jakim etapie jest dany kraj, jeśli chodzi o refundację nowoczesnych terapii w leczeniu raka i poszczególnych jego typów. Wskaźnik Oncoindex pokazuje poziom refundacji terapii onkologicznych zarejestrowanych w ostatnich 15 latach przez Europejską Agencję Medyczną (EMA) i rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO). Wartość w skali od 0 do 100 pokazuje, gdzie jesteśmy w stosunku do europejskich standardów. Natomiast porównanie wskaźnika w czasie pokazuje, jak zmienia się sytuacja pacjentów, jeśli chodzi o dostęp do tych terapii. Dane na temat refundacji leków w konkretnym typie nowotworu stanowią też wsparcie dla pacjentów i przyczynek do rozmowy z lekarzem o wyborze optymalnej terapii. W przypadku raka płuca z 30 analizowanych terapii w Polsce refundowane jest 5, kolejne 12 jest refundowanych z ograniczeniami niemającymi podstaw w aktualnej wiedzy medycznej, a 13 nie jest w ogóle refundowanych. Aktualny wskaźnik to 37 punktów na 100 możliwych. Należy zwrócić uwagę, że w marcu 2017 roku, kiedy rozpoczęliśmy pomiary było to tylko 25 punktów.
J.F.K.: W naszej ocenie istotne jest włączenie pacjentów i ich przedstawicieli już na etapie projektowania procesu HTA. Dodatkowo liczymy na formalne włączenie do procesów refundacyjnych przedstawicieli organizacji pacjentów. Pewne próby rozwiązań są proponowane w ramach nowelizacji obowiązującej ustawy refundacyjnej.
ReklamaW zakresie wspólnej oceny klinicznej leków na poziomie Unii Europejskiej, takie rozwiązanie pozwoli na harmonizację standardów oceny leków w całej Unii, co może prowadzić do szybszego wprowadzania nowych terapii na rynek we wszystkich krajach członkowskich, w tym w Polsce. Dodatkowo wspólna ocena kliniczna może zredukować duplikację procesów i zasobów, które obecnie są niezbędne do przeprowadzania oddzielnych ocen w każdym państwie członkowskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze