Kolorowe opakowania, zapach owoców i mylne przekonanie o niskiej szkodliwości – to rzeczywistość, w której dorastają współcześni uczniowie. Główny Inspektorat Sanitarny bije na alarm: nikotyna uderza w młode mózgi z siłą amfetaminy. W Gdańsku zaprezentowano właśnie nową broń dla pedagogów: poradnik „Szkoła wolna od nikotyny”.
Podczas konferencji edukacyjnej „Stacja Zdrowie” na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, szef GIS Paweł Grzesiowski przedstawił drastyczny obraz współczesnych uzależnień wśród młodzieży. Problemem nie są już tylko tradycyjne papierosy, ale nowoczesne, atrakcyjne wizualnie formy podawania nikotyny.
– Jednym z głównych powodów jest rosnąca atrakcyjność nowych form jej przyjmowania – takich jak e-papierosy, urządzenia do podgrzewania tytoniu czy saszetki nikotynowe. Produkty te często sprawiają wrażenie mniej szkodliwych, co dodatkowo zwiększa ich popularność wśród młodych osób – mówił Paweł Grzesiowski.
Reklama
Szef GIS przestrzegał przed bagatelizowaniem problemu. Nikotyna to silna substancja psychoaktywna, której mechanizm działania na układ nerwowy jest bezlitosny.
– W związku z tym nie można jej traktować jako łagodnego środka poprawiającego koncentrację — niesie ona realne ryzyko uzależnienia oraz negatywnego wpływu na rozwijający się organizm – podkreślił szef GIS, porównując jej działanie do amfetaminy czy kokainy.
Eksperci wskazują, że największym zagrożeniem jest wpływ nikotyny na rozwijający się mózg dziecka. Zamiast obiecanej poprawy skupienia, młodzi ludzie otrzymują szereg deficytów poznawczych.
– W okresie rozwoju mózg jest szczególnie wrażliwy — ekspozycja na nikotynę może pogarszać zdolność przyswajania wiedzy, utrudniać koncentrację, sprzyjać zachowaniom agresywnym oraz zwiększać podatność na inne uzależnienia. Badania pokazują, iż osoby sięgające po nikotynę we wczesnym wieku częściej w przyszłości sięgają po silniejsze substancje psychoaktywne – wyliczał Grzesiowski.
Skala zjawiska, przedstawiona przez dr. hab. Łukasza Balwickiego, krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowia publicznego, jest porażająca. Już co trzeci piętnastolatek (ponad 35%) przyznaje się do używania e-papierosów. Do tego dochodzą woreczki nikotynowe (4%) oraz tradycyjne wyroby tytoniowe (21%).
– One mają taką otoczkę bezpiecznych, rekreacyjnych pobudzaczy, być może tak jak energetyków. To jest substancja neurotoksyczna, zaburzająca funkcjonowanie mózgu, obniżająca wyniki edukacyjne – alarmuje dr hab. Łukasz Balwicki.
Ekspert nie ma wątpliwości: skala problemu jest „zatrważająca” i wymaga od dyrektorów szkół postawy zero tolerancji.
Odpowiedzią na te wyzwania jest broszura „Szkoła wolna od nikotyny”, przygotowana przez ekspertów z GUMed. To kompleksowy poradnik dla dyrektorów i nauczycieli, który zawiera nie tylko wiedzę medyczną i podstawy prawne, ale również gotowe scenariusze lekcji do wykorzystania na godzinach wychowawczych.
Dr Balwicki sugeruje, by dyrektorzy zmienili podejście do e-papierosów wewnątrz placówek. Powinny być one traktowane tak samo jak inne przedmioty niebezpieczne.
– W momencie zauważenia przez nauczyciela czy dyrektora szkoły powinien być taki produkt odebrany i ewentualnie wydany rodzicowi, np. po lekcjach – zaznaczył Balwicki, dodając, że w szkołach nie powinno być żadnego pobłażania wobec tego typu zachowań.
Konferencja w Gdańsku, w której wzięło udział około 100 dyrektorów szkół, to dopiero początek. „Stacja Zdrowie” to nowy cykl ogólnopolskich spotkań organizowanych przez GIS. Ich celem jest budowanie prozdrowotnych postaw i dawanie kadrze pedagogicznej realnych narzędzi do walki z nałogiem uczniów.
Broszura „Szkoła wolna od nikotyny” jest już dostępna dla każdego zainteresowanego – można ją bezpłatnie pobrać ze strony internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze