Reklama

Psychiatria dziecięca na rozdrożu. Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje: Niech NFZ przedłuży kontrakty sprawdzonym ośrodkom

Mazowiecki NFZ ogłosił nowy konkurs na prowadzenie ośrodków psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży, nie przedłużając dotychczasowych umów. W praktyce może to oznaczać przerwanie terapii i zerwanie relacji terapeutycznych. Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Mateusz Kowalczyk, nie kryje krytyki wobec takiego podejścia.

NFZ ogłasza konkurs. Grozi chaos w leczeniu dzieci i młodzieży

Mazowiecki Oddział NFZ ogłosił konkurs na prowadzenie Ośrodków Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej, działających w ramach I poziomu referencyjnego. Problem w tym, że nie przedłużono automatycznie dotychczasowych kontraktów – a to może oznaczać całkowitą wymianę placówek, które funkcjonują już od 2020 roku.

Taka „konkursowa rotacja” to ryzyko przerwania terapii, które dla wielu dzieci może być traumatyczne. Psychoterapia opiera się na długofalowej relacji i zaufaniu – ich nagłe zerwanie może zniweczyć lata pracy i pogorszyć stan zdrowia młodych pacjentów. Do tego dochodzi zagrożenie przerwaniem diagnoz, terapii środowiskowej i całych procesów terapeutycznych. Rodziny mogą stracić zaufanie do systemu, a wykwalifikowani specjaliści – opuścić publiczny sektor psychiatrii dziecięcej.

Reklama

Komentarz wiceprezesa NIL: „To nie może odbywać się kosztem pacjentów”

Do sprawy odniósł się Mateusz Kowalczyk, Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Jego zdaniem, działania NFZniezrozumiałe i grożą poważnymi konsekwencjami. Podkreśla, że niepokój środowiska medycznego jest całkowicie uzasadniony:

- Po zapoznaniu się z powyższymi artykułami w pełni podzielam obawy specjalistów wyrażone w ich liście. Uważam, że mimo ogromnego postępu w ostatnich latach w zakresie edukacji społeczeństwa na temat zdrowia psychicznego, w tym osób niepełnoletnich, nadal momentami bezduszna pozostaje sfera przepisów i urzędów. Podnoszone przez specjalistów argumenty są słuszne i przyświeca im dobro pacjentów, którymi się opiekują.

Reklama

- Skoro NFZ chce poszerzyć ofertę i zwiększyć liczbę miejsc, gdzie pomoc jest dostępna, niech rozpisze konkurs tylko na nowe ośrodki. Te, które już się sprawdziły od początku trwania reformy i mają ugruntowaną pozycję i jakość w swojej pracy, powinny mieć zapewnioną stabilną przyszłość - mówi Mateusz Kowalczyk.

Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej zaznacza, że główny problem leży w braku jasnych kryteriów oceny pracy placówek. Jednak to – jak podkreśla – nie powinno być powodem działań, które mogą uderzyć bezpośrednio w pacjentów:

Reklama

- Domyślam się jedynie, że problemem dla NFZ jest, jak tę efektywność zmierzyć, aby za nią płacić, bo o tym nie pomyślano przy wprowadzaniu reformy – brak jasnych wskaźników jakościowych do monitorowania pracy konkretnych placówek. Jednak problem NFZ czy MZ w tej kwestii nie może być powodem dla takich perturbacji dla pacjentów. Skoro oni sami również wypowiadają się niejako w obronie obecnych miejsc, to chyba można wysnuć jasny wniosek, że są zadowoleni z jakości usług, które tam otrzymali i otrzymują. Zatem niech NFZ rozpisze konkurs, ale dla nowych placówek, a aktualne prolonguje, aby mogły dalej pomagać osobom w potrzebie - dodaje Mateusz Kowalczyk.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/04/2025 14:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości