Moda na piwa bezalkoholowe rośnie w siłę – już 97% Polaków deklaruje, że próbowało „zerówek”. Choć przedstawiane są jako zdrowszy wybór, eksperci ostrzegają: napoje te, mimo iż nie zawierają etanolu, mogą stwarzać ryzyko, prowadząc do sięgania po prawdziwy alkohol, zwłaszcza u osób, które nie miały jeszcze kontaktu z napojami alkoholowymi.
Piwa bezalkoholowe szturmem podbijają polski rynek. Według najnowszego raportu, aż 97% Polaków deklaruje, że sięgnęło po taki napój. Choć „zerówki” przedstawiane są jako zdrowsza alternatywa dla klasycznych piw, lekarze i eksperci ds. zdrowia studzą entuzjazm. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z prozdrowotną rewolucją, czy może to tylko marketingowa iluzja?
Choć piwa 0,0% nie zawierają alkoholu, wciąż są napojami przetworzonymi, często gazowanymi i kalorycznymi. Mogą też utrwalać nawyk sięgania po piwo, choć w nowej, „bezpieczniejszej” formie. Zatem, piwa bezalkoholowe nie powinny być traktowane jak woda mineralna czy produkty całkowicie neutralne dla organizmu.
Psychiatra Joanna Lewandowska zwraca uwagę, że popularność piw 0% może sprzyjać wcześniejszemu sięganiu po alkohol. Jak podkreśla, młody umysł łatwo ulega przekazom reklamowym, a piwa bezalkoholowe – choć teoretycznie bezpieczne – mogą budować nawyk sięgania po napoje alkoholowe w przyszłości. Ekspertka ostrzega też, że rozpoczęcie picia alkoholu przed 15. rokiem życia, aż czterokrotnie zwiększa ryzyko uzależnienia w dorosłości.
Psychiatra Joanna Lewandowska: Absolutnie tak, z wielu powodów. Po pierwsze, piwo 0% jest powszechnie dostępne, a osoby poniżej 18. roku życia nie mają większego problemu z jego zakupem – to smutna rzeczywistość w Polsce. Do tego dochodzą reklamy, które zawsze łączą picie piwa z przyjemnymi sytuacjami – imprezami, zabawą, radością. Dla młodego człowieka, który ma znacznie więcej receptorów dopaminergicznych niż dorosły, takie bodźce są niezwykle kuszące. Młodsze osoby, nastawione na szybką gratyfikację i doznawanie przyjemności, mogą uznać, że picie alkoholu – nawet tego 0% – jest czymś normalnym, a wręcz nieszkodliwym. Warto też pamiętać, że w niektórych napojach niskoalkoholowych może być nawet niewielka ilość alkoholu, co potęguje to wrażenie. Ponadto, badania wciąż pokazują, że prawie 80% młodych ludzi sięga w pierwszej kolejności po piwo. Choć w Polsce brakuje szeroko zakrojonych badań na ten temat, to wyniki badań międzynarodowych, jak np. duże badania australijskie, pokazują wyraźny związek między spożywaniem piwa 0% a większą chęcią sięgania po napoje z alkoholem. Młodsze osoby, które piją piwo bezalkoholowe, częściej deklarują chęć spróbowania alkoholu w przyszłości.
Reklama
A.L.: Reklamy piwa 0% są głównie skupione na tym, aby pokazać młodemu człowiekowi, że picie tego napoju to przyjemność, która nie wiąże się z żadnym ryzykiem, a jednocześnie przynosi rozluźnienie. Młody umysł, jak już wspomniałam, odbiera te bodźce przede wszystkim przez zmysły, a sama reklama znacząco potęguję chęć spożywania alkoholu. Dodatkowo, łączenie piwa z różnymi wydarzeniami towarzyskimi tworzy nawyk sięgania po alkohol w kontekście relaksu i przyjemności. Co istotne, mamy dowody naukowe, że sięganie po alkohol 0% zwiększa ryzyko szybszej inicjacji alkoholowej i sięgania po piwo z alkoholem. Ponadto, badania wyraźnie pokazują, że jeśli młody człowiek zaczyna pić alkohol procentowy przed 15. rokiem życia, to ryzyko uzależnienia w późniejszym życiu wzrasta aż czterokrotnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze