Z okazji Światowego Dnia Nerek, warto zwrócić uwagę na rosnącą liczbę osób cierpiących na przewlekłą chorobę nerek. W Polsce dotyka ona już około 4 miliony osób, a w 2040 roku stanie się piątą najczęstszą chorobą przewlekłą na świecie. Niestety, wiele osób zgłasza się do lekarzy dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy narząd jest już niewydolny.
10 marca obchodzimy Światowy Dzień Nerek, który ma na celu zwrócenie uwagi na poważny problem zdrowotny, jakim są choroby nerek. W Polsce na przewlekłą chorobę nerek cierpi około 4 miliony osób, a na świecie jest to już problem, który dotyczy 850 milionów ludzi.
Choroby nerek rozwijają się powoli i w początkowym stadium często nie dają wyraźnych objawów. Wczesne etapy choroby mogą przebiegać niemal bezobjawowo, co sprawia, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Dopiero w późniejszych fazach mogą pojawić się takie objawy związane z wysokim poziomem mocznika we krwi, takie jak: wymioty, biegunka, skurcze mięśni czy nadmierne oddawanie moczu. Wtedy choroba może być już zaawansowana.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przewlekła choroba nerek ma stać się piątą najczęstszą chorobą przewlekłą do 2040 roku. Jest to cicha epidemia, ponieważ na początku nie daje wyraźnych objawów, ale jej skutki mogą być bardzo poważne.
Choroby nerek są obecnie trzecią najszybciej rosnącą przyczyną zgonów na świecie. Zdiagnozowanie choroby we wczesnym stadium może zmniejszyć ryzyko rozwoju niewydolności nerek, która wiąże się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi i dużymi kosztami leczenia.
Z każdym rokiem rośnie liczba osób cierpiących na przewlekłą chorobę nerek (PChN). W Polsce problem ten dotyczy już ponad 4,7 miliona osób, ale tylko 5% z nich ma postawioną diagnozę. To oznacza, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, co utrudnia skuteczną profilaktykę i leczenie.
Przewlekła choroba nerek jest określana mianem „cichego zabójcy”, ponieważ na początku nie daje wyraźnych objawów. Dopiero w bardziej zaawansowanych stadiach mogą pojawić się poważne symptomy, takie jak wymioty, nadmierne oddawanie moczu, a także skurcze mięśni spowodowane nagromadzeniem fosforanów we krwi. W Polsce na skutek niewydolności nerek umiera każdego roku około 80–100 tysięcy osób, co jest porównywalne z liczbą zgonów spowodowanych chorobami nowotworowymi.
Jak podkreśla dr n. med. Paulina Borek-Trybała, dietetyk kliniczny:
- Prawidłowe nawyki żywieniowe mogą znacząco opóźnić rozwój przewlekłej choroby nerek, a nawet zapobiec jej wystąpieniu. Dieta w PChN powinna być dostosowana do etapu choroby i obejmować kontrolę spożycia białka, sodu, fosforu i potasu. W początkowych stadiach zaleca się dietę bogatą w warzywa i owoce oraz ograniczenie soli. W zaawansowanych stadiach konieczna jest już ścisła kontrola spożycia białka, a w niektórych przypadkach uzasadnione jest stosowanie diety niskobiałkowej uzupełnionej ketoanalogami aminokwasów. Bardzo ważne jest także odpowiednie nawodnienie organizmu.
Reklama
Przewlekła choroba nerek wymaga odpowiedniego leczenia, zwłaszcza w zaawansowanych stadiach, gdy konieczne stają się dializy lub przeszczepienie nerki. W Polsce w 2021 roku dializowano ponad 19 tysięcy pacjentów, a rocznie około 6,5 tysiąca nowych chorych rozpoczyna dializoterapię. Leczenie to wiąże się z wysokimi kosztami – ponad 65 tysięcy złotych rocznie na jednego pacjenta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze