Kilkaset osób wzięło udział w proteście lekarzy i innych związków niemedycznych. Protestujący przedstawili szereg postulatów, które dostarczyli do budynku Ministerstwa Zdrowia (z resortu zdrowia na proteście nie było nikogo).
Jest potrzebna długofalowa, dobrze przemyślana reforma ochrony zdrowia, dająca kompleksową i skoordynowaną opiekę dla pacjentów. Reforma, która będzie gwarantować stabilność finansową podmiotów leczniczych. Organizacja pracy w tych podmiotach będzie przyciągać do pracy młodych adeptów sztuki lekarskiej, aby pozostawali w kraju - rozpoczęła protest lek. Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (ZK OZZL).
Z kolei Sebastian Goncerz, Przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL apelował do przyszłego rządu.
Jesteśmy tu wszyscy, bo zależy nam na godnej opiece zdrowotnej w naszym kraju. Wszyscy chcemy, by polskiego pacjenta leczył dobrze wykształcony, nie wypalony lekarz pracujący w dofinansowanym systemie. Kierujemy ten protest do decydentów, polityków przyszłej kadencji. Do wszystkich, którzy tu przybyli, mimo że nie są lekarzami, dziękujemy ogromnie za wsparcie nas waszą obecnością. Chcemy pokazać was bolączki systemu naszymi oczami. Oczami, które widzą go od podszewki - Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.
Protestujący narzekali na rosnącą lawinowo liczbę szkół wyższych, oferujących kierunki medyczne.
- Jak chcemy w 42 uczelniach zapewnić odpowiednie kształcenie na wysokim poziomie, skoro w tej chwili obecne uczelnie z wieloma latami tradycji i doświadczenia mają z tym problem? Jak mamy wykształcić przyszłą chirurżkę bez dostępu do prosektorium? Jak mamy zapewnić przekrojowe, wszechstronne i holistyczne wykształcenie bez odpowiedniego dostępu do specjalistycznych szpitali klinicznych - w tej chwili takiej infrastruktury pozbawiona jest aż połowa wydziałów. W jaki sposób kształcić bez odpowiedniej kadry dydaktycznej czy zaplecza merytorycznego? Zamiast tworzyć niewydolne placówki do studiowania, w których nie matura, a list polecający od proboszcza wystarcza na przyjęcie, poprawmy jakość kształcenia na obecnych. Zapewnijmy odpowiednią liczbę kadry dydaktycznej, która będzie otrzymywała godne wynagrodzenie za swoją pracę, zmniejszmy grupy ćwiczeniowe, inwestujmy w nowoczesne trenażery czy materiały dydaktyczne, doposażmy biblioteki akademickie. Zadbajmy o pomoc psychologiczną dla obecnie studiujących osób, bo jest ona niesamowicie potrzebna. Dajmy osobom studiującym wsparcie, by równie zmotywowani i pełni pasji jak podczas pierwszego dnia w murach uczelni opuszczali ją z dyplomem w ręku. Zapewnijmy im miejsca specjalizacyjne i stażowe - mówiła Ewa Majcherek, Koordynatorka Narodowa w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Studentów Medycyny IFMSA-Poland.
Reklama
Apelowano również o wprowadzenie minimalnych norm zatrudnienia dla lekarzy.
Chcemy mieć ustawowo wprowadzone minimalne normy zatrudnienia dla lekarzy, które będą gwarantowały zabezpieczenie w kadrę specjalistyczną na danym oddziale czy w poradni przeliczeniu na pacjenta. Wprowadzenie ich i zniesienie wieloetatowości będzie skutkowało mniejszym obciążeniem pracą, mniejszym stresem, mniejszą ilością zdarzeń niepożądanych a przede wszystkim pozwoli lekarzom na holistyczne podejście do pacjenta. Chcemy traktować pacjentów po partnersku, ale na to musimy mieć czas. Chcemy zagwarantować pacjentom odpowiednią jakość leczenia i bezpieczeństwo - mówiła lek. Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca OZZL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze