Reklama

Prokuratura umorzyła postępowanie wobec dr Gizeli Jagielskiej. Sprawa Anity - jak naprawdę wygląda legalna aborcja w Polsce?

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła postępowanie wobec dr Gizeli Jagielskiej, prowadzone w związku z legalnym przerwaniem ciąży pacjentki znanej jako „Anita”. Postępowanie wszczęto z urzędu po medialnych doniesieniach, mimo że już na etapie leczenia istniały ustawowe przesłanki do zakończenia ciąży. Jak podkreślono w uzasadnieniu, metoda przerwania ciąży została wybrana świadomie, legalnie i z pełnym poszanowaniem praw pacjentki. To decyzja, która – zdaniem prokuratury – była „racjonalna, logiczna i zgodna z aktualną wiedzą medyczną”.

Zagrożenie zdrowia jako przesłanka do legalnej aborcji – prawo, nie opinia

Jednym z kluczowych fragmentów uzasadnienia jest przypomnienie, że zdrowie w rozumieniu ustawy oznacza zarówno dobrostan fizyczny, jak i psychiczny. To norma potwierdzona w standardach międzynarodowych.

Prokuratura zaznaczyła jednoznacznie:

- Przerwanie ciąży jest dopuszczalne również w sytuacji zagrożenia zdrowia psychicznego ciężarnej.

W przypadku Anity przesłanka ta została potwierdzona przez psychiatryczne opinie specjalistów, dokumentujące realne zagrożenie dla zdrowia kobiety.

Decyzja kliniczna dr Jagielskiej była medycznie prawidłowa

Prokuratura wskazała, że działanie dr Jagielskiej było zgodne z prawem i wiedzą medyczną. Podkreślono, że decyzja była efektem „konkretnego procesu intelektualnego”, a opinia lekarska - jednoznaczna i spójna.

Reklama

Co ważne, prokuratura odrzuciła narrację o „dowolności decyzji” czy „nadużyciu przesłanki psychiatrycznej”, stwierdzając, że zagrożenie zdrowia pacjentki było realne, potwierdzone i wystarczające do przeprowadzenia zabiegu.

Prawo pacjentki do wyboru metody przerwania ciąży

Ustawa nie narzuca sposobu zakończenia ciąży - przypomniała prokuratura. Jeśli przesłanki ustawowe są spełnione, pacjentka ma prawo wybrać jedną z medycznie dopuszczalnych metod.

W przypadku Anity wola była jednoznaczna: chciała zakończyć ciążę w sposób jak najszybszy, humanitarny i pozwalający na godne pożegnanie dziecka.

Reklama

Jej decyzja była świadoma i dokonana po uzyskaniu pełnej informacji medycznej. Prokuratura potwierdziła, że nikt nie wpływał na jej wybór ani nie namawiał jej do określonej metody.

Spór o metodę: rola prof. Piotra Sieroszewskiego

Znaczną część uzasadnienia poświęcono postawie prof. Piotra Sieroszewskiego, który jak podkreślono, próbował narzucać pacjentce metodę zakończenia ciąży wbrew jej woli.

Prokuratura zwróciła uwagę, że propozycja wykonania cesarskiego cięcia z urodzeniem żywego dziecka wynikała z przekonań profesora, a nie z prawa czy aktualnej wiedzy medycznej.

Reklama

Zgodnie z prawem to pacjentka, nie lekarz, decyduje o wyborze metody - po uzyskaniu pełnej informacji.

Stanowisko Kolektywu Legalna Aborcja: „To lekarze w Polsce stają się barierą”

Kolektyw Legalna Aborcja zwraca uwagę, że sprawa dr Jagielskiej pokazuje problem systemowy: prawo istnieje, ale instytucje i lekarze często nie stosują go, narzucając pacjentkom własne poglądy.

- Aborcja jest opieką zdrowotną, a nie przestępstwem – podkreślają członkinie kolektywu, dodając, że personel medyczny działający zgodnie z prawem powinien być chroniony, a nie stawiany w sytuacji zagrożenia zawodowego czy społecznego.

Reklama

Komentarze: dr Gizeli i Anity

- To potwierdzenie faktu, że decyzja o rodzaju procedury należy do kobiety. Mimo tej decyzji obawiam się, że dostęp do aborcji w Polsce niewiele się poprawi - dr Gizela Jagielska.

- Gizela Jagielska uratowała moje życie i życie moich bliskich. Cieszę się, że prokuratura umorzyła postępowanie – nikt nie ma prawa obrażać lekarki, która zawsze stała po stronie kobiet - Anita.

- To decyzja zgodna z prawem i faktycznym stanem wiedzy. Prokuratura potwierdziła, że przepisy nie narzucają sposobu zakończenia ciąży, nawet po 24. tygodniu - dr Sabrina Mana-Walasek.

Reklama

Historia Anity - od zatajania informacji do legalnej aborcji

Historia Anity to zapis dramatycznych wydarzeń związanych z ciążą z ciężką, śmiertelną wadą płodu.

W 20. tygodniu wykryto nieprawidłowości, które kolejne tygodnie bagatelizowano jako „łagodne”. W rzeczywistości badania genetyczne wskazywały na poważną, nieodwracalną wadę związaną z wrodzoną łamliwością kości.

W momencie, gdy Anita rozważała przerwanie ciąży z powodu pogarszającego się stanu psychicznego i dramatycznych rokowań płodu, została - bez podstaw - umieszczona na oddziale psychiatrycznym.

Reklama

Dopiero interwencje bliskich i organizacji kobiecych doprowadziły do jej wypisu i dalszej diagnostyki.

W CKD potwierdzono istnienie przesłanek do legalnej aborcji, jednak zaproponowano jedynie cesarskie cięcie – wbrew woli pacjentki i wbrew ustawie.

Ostatecznie Anita trafiła do szpitala w Oleśnicy, gdzie przerwano ciążę zgodnie z prawem i przy użyciu metody zgodnej ze standardami WHO i FIGO.

Znaczenie decyzji prokuratury dla systemu ochrony zdrowia

Umorzenie postępowania to nie tylko indywidualne rozstrzygnięcie. To ważny sygnał dla środowiska medycznego:
legalna aborcja z przesłanek zdrowotnych jest realnym, obowiązującym świadczeniem.

Reklama

Prokuratura pośrednio zakwestionowała również tezy części środowisk ginekologicznych sugerujących, że po 24. tygodniu ciążę można zakończyć wyłącznie poprzez cesarskie cięcie - uznając je za niezgodne z prawem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/12/2025 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości