Dziś w Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Alergicznych. Prof. Urszula Demkow zwróciła uwagę na konieczność zapewnienia dostępu do adrenaliny w szkołach i przedszkolach oraz opracowania procedur jej podawania. Podkreśliła, że w przypadku wstrząsu anafilaktycznego kluczowe są sekundy, a szybka reakcja może uratować życie.
Podczas dzisiejszej debaty w Sejmie poruszono temat wprowadzenia adrenaliny do placówek oświatowych na wzór defibrylatorów AED. Celem jest umożliwienie szybkiej reakcji w przypadku wystąpienia anafilaksji u dziecka. Omawiano również potrzebę opracowania jasnych procedur dotyczących podawania leków ratujących życie przez personel szkolny, co wymagałoby odpowiednich szkoleń i zmian legislacyjnych.
Podczas debaty w Sejmie głos zabrała prof. Urszula Demkow, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, która podkreśliła, jak poważnym zagrożeniem dla życia może być ciężka postać alergii. Minister, mająca doświadczenie jako alergolog, wyjaśniła mechanizm reakcji anafilaktycznej i wskazała na konieczność szybkiego podania adrenaliny w sytuacjach zagrożenia.
Minister Urszula Demkow opisała anafilaksję jako uogólnioną reakcję alergiczną, w której cały organizm gwałtownie odpowiada na kontakt z alergenem.
- Dochodzi do wyrzutu pewnych substancji, tzw. komórek tłucznych, co prowadzi do rozszerzenia naczyń i do wstrząsu anafilaktycznego. I taki pacjent, jeżeli nieudzielona mu zostanie szybka pomoc, to umiera, ginie – podkreśliła.
Aby zilustrować, jak dramatyczne mogą być skutki anafilaksji, minister przytoczyła historię dziewczynki uczulonej na orzechy ziemne.
- Dobrze o tym wiedziała i jej rodzice również uprzedzali wszystkie placówki, gdzie ta dziewczynka była i czego próbowała. Ale okazało się, że zjadła czekoladkę czy dwie czekoladki, gdzie były śladowe ilości orzechów ziemnych, no i zginęła – powiedziała.
Prof. Urszula Demkow zaznaczyła, że w przypadku anafilaksji kluczowe jest natychmiastowe podanie adrenaliny.
- Jedynym ratunkiem w takich sytuacjach jest bardzo szybkie podanie adrenaliny” – podkreśliła. Dlatego tak ważne jest, by osoby zagrożone zawsze miały przy sobie ampułkostrzykawkę z tym lekiem i regularnie ją wymieniały. „Trzeba ten lek po kilku tygodniach do trzech miesięcy wyrzucić – dodała.
Reklama
Minister Urszula Demkow podkreśliła, jak istotne jest, aby w nagłych przypadkach adrenalina była dostępna w szkołach i innych placówkach oświatowych.
- Czasami nie chodzi nawet o minuty, a o sekundy. Od tego zależy życie człowieka – zaznaczyła.
Jednym z problemów, na które zwróciła uwagę, jest trwałość adrenaliny. Lek ten szybko traci swoją skuteczność, dlatego konieczne jest regularne uzupełnianie zapasów.
- Tego leku już niewiele zostanie. Ten lek się rozkłada – zauważyła minister.
W debacie poruszono również kwestię, kto powinien podawać adrenalinę w sytuacjach zagrożenia życia, zwłaszcza w szkołach.
- Są sytuacje, gdzie ten lek ktoś musi podać dziecku – podkreśliła minister.
Wskazała, że działania uboczne adrenaliny u dzieci są minimalne w porównaniu z ryzykiem śmierci w wyniku wstrząsu anafilaktycznego.
- Na jednej szali jest to życie, a na drugiej szali jest ewentualnie jakieś drobne działanie – dodała.
Dlatego tak ważne jest, by szkoły miały jasno określone zasady postępowania i odpowiednio przeszkolony personel, który w razie potrzeby podać adrenalinę.
Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na potrzebę wprowadzenia zmian w prawie, które umożliwiłyby legalne przechowywanie i podawanie adrenaliny w placówkach oświatowych. Obecne przepisy nie precyzują tych kwestii, co może stanowić przeszkodę w skutecznym udzielaniu pomocy. Zmiany legislacyjne miałyby na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom z alergiami oraz ochronę prawną dla personelu udzielającego pomocy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze