Reklama

Prof. Postuła: Tylko działania ekonomiczne zachęcą Polaków do rzucenia palenia

Papierosy pali co trzeci Polak, a rak płuca jest nowotworem, zbierającym w naszym kraju najobfitsze żniwo. Od początku lat 90. XX wieku obserwuje się w Polsce stopniowe zmniejszanie się zachorowalności na raka płuc wśród mężczyzn, za to u kobiet sytuacja jest odwrotna. Postawiliśmy sobie ambitny cel zmniejszenia drastycznie tych statystyk do 2040 roku. Prof. Marek Postuła wskazuje, co musi się stać w polityce zdrowotnej Polski, byśmy ten cel osiągnęli.

Palenie tytoniu od wielu lat pozostaje największym globalnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego, odpowiadając za ok. 8 milionów zgonów rocznie na świecie. Tylko w Polsce pali 8 milionów osób. Jak podaje Instytut Człowieka Świadomego w swoim raporcie aż 70 tysięcy Polaków umiera z powodu chorób wywołanych paleniem. O tym, że obniżanie liczby osób korzystających z wyrobów tytoniowych powinno być jednym z naszych priorytetów podczas polskiej prezydencji w Radzie UE mówił m.in. prof. Marek Postuła z kierownik pracowni farmakogenomiki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, reprezentujący także Polskie Towarzystwo Medycyny Długowieczności.

Tylko zachęty ekonomiczne są skuteczne

Podczas odbywającej się w piątek na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym konferencji "Droga do polskiej prezydencji. Profilaktyka i zdrowie publiczne" ekspert od badań nad długowiecznością wskazał, że ograniczanie dostępności wyrobów tytoniowych powinno być jednym z naszych zdrowotnych priorytetów podczas polskiej prezydencji w Radzie UE. Stosowanie wyrobów tytoniowych jest nie tylko przyczyną nowotworów płuc, ale także jamy ustnej, krtani, przełyku, pęcherza moczowego, trzustki i innych narządów. Powoduje także Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc (POChP), astmę i infekcje układu oddechowego. Zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, przyczynia się do zawału serca, udarów i miażdżycy oraz schorzeń układu pokarmowego. Lekarze zauważają związek między cukrzycą typu 2, osteoporozą, a także zaburzeniami erekcji a paleniem. 

Reklama

Prawo powinno regulować lepiej dostępność do tytoniu

Odnosząc się do profilaktyki nikotynowej, prof. Postuła wskazał na potrzebę czerpania z doświadczeń międzynarodowych w walce z nikotynizmem. Zaznaczył, że problem ten dotyczy nie tylko dorosłych Polaków, ale w coraz większym stopniu również dzieci i młodzieży. Ekspert zwrócił uwagę na braki w regulacjach prawnych dotyczących produktów nikotynowych, które są powszechnie dostępne na rynku.

- Wiele produktów zawierających nikotynę, inicjujących uzależnienie u młodzieży, można łatwo nabyć niemal wszędzie. Brakuje regulacji określających ich skład oraz zasad dostępności. Dodatkowo polityka podatkowa w tym obszarze jest niespójna – te produkty często są obłożone znacznie niższym podatkiem niż tradycyjne papierosy – wyjaśnił prof. Postuła.

Reklama

Tylko zachęty ekonomiczne są skuteczne

Polska chce do 2040 roku obniżyć odsetek osób palących papierosy z obecnych ponad 30% do 5%. To właśnie Szwecja, gdzie tylko 5% populacji pali papierosy, stała się wzorem do naśladowania w tej kwestii. Zapytany o to, czy Polska powinna wzorować się na doświadczeniach skandynawskich, prof. Postuła odpowiedział:

- Szwecja to jedyny kraj w Unii Europejskiej, który osiągnął cel założony w polityce antynikotynowej UE, czyli zmniejszenie częstości palenia do 5% dorosłej populacji. W Polsce ten wskaźnik wynosi obecnie około 30%. To ogromna różnica, która pokazuje, jak wiele musimy jeszcze zrobić. Kluczową rolę odgrywają tutaj działania ekonomiczne. Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne wielokrotnie podkreślało w swoich wytycznych prewencyjnych, że to właśnie rozwiązania ekonomiczne są najskuteczniejszym narzędziem w walce z nikotynizmem. Powinniśmy zdecydowanie pójść tą drogą - mówił podczas piątkowej konferencji ekspert.

Reklama

Badania genetyczne przyszłością profilaktyki

Prof. Postuła, biorąc udział w dyskusji na temat najważniejszych działań, jakie Polska powinna podjąć w czasie trwania naszej prezydencji w UE, zwrócił uwagę na promocję nowoczesnego podejścia do zindywidualizowanej profilaktyki. Powinna ona, zdaniem eksperta, wykorzystywać badania genetyczne. W ten sposób można zapobiegać rozwojowi najczęstszych chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworów.

- W naszym kraju funkcjonują programy, choć głównie komercyjne, które pozwalają badać predyspozycje genetyczne do różnych często występujących nowotworów, takich jak rak piersi, prostaty czy jelita grubego. Takie usługi są już dostępne i kosztują tyle, co badania w ramach pakietu 40+. Uważam, że warto rozważyć ich potencjał jako produktu eksportowego – podkreślił profesor.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/12/2024 06:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości