Jaką misję ma Instytut Senioralny powołany przy Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie i po co nam taki twór? O tym między innymi Politykazdrowotna.com rozmawia z prof. Agnieszką Neumann-Podczaską, dyrektorem Instytutu Senioralnego, prodziekanem Wydziału Medycznego i Nauk o Zdrowiu Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.
Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska: Instytut Senioralny został powołany ze względu na ogromną potrzebę ze strony licznych interesariuszy rynku senioralnego. Miałam od długiego czasu ze strony wielu środowisk, m.in. lekarskiego, pielęgniarskiego, fizjoterapeutów, opiekunów, ale także ze środowiska naukowego i biznesowego informację zwrotną, że niewiele na rynku senioralnym w Polsce się dzieje. Jest ogromna potrzeba działań, ale rynek jest mało otwarty, brakuje wyspecjalizowanych operatorów i standardów, a tak naprawdę czas nam ucieka. Taka refleksja wybrzmiała m.in. na międzynarodowych festiwalu Silver Eco w Cannes. Obecna tam byłam na zaproszenie Business France – agencji Ambasady Francji, która obserwuje i analizuje potrzeby polskiego rynku ułatwiając nawiązanie współpracy polsko-francuskiej. Wyraźnie wybrzmiewa, iż istnieje potrzeba rozwoju tematyki senioralnej również w obszarze edukacji, a na Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej będę miała możliwość nauczania podstaw geriatrii wszystkich w systemie, zgodnie z filozofią, którą wyznaję.
Instytut Senioralny współpracował będzie z wieloma interesariuszami. Otwarci jesteśmy na współpracę naukową z innymi uczelniami - również w wymiarze międzynarodowym. Współpracować będziemy także z sektorem opieki długoterminowej, od którego kondycji zależy, jak poradzimy sobie jako państwo i społeczeństwo z ogromnymi wyzwaniami demograficznymi. Chcemy wspierać merytorycznie każdą administrację rządową i samorządową, dla której ważna jest polityka senioralna. Współdziałać będziemy także z organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami świata biznesu. W całej uczelni zaimplementować chcemy, wydział po wydziale, elementy programu „zdrowego starzenia”. Będziemy także opracowywać i wdrażać te elementy wiedzy na wszystkich etapach edukacji - dla 3-5 latków, potem dla dzieci w szkole podstawowej, następnie w szkole średniej i wreszcie dla studentów w ramach kształcenia dyplomowego i podyplomowego. Bardzo duży potencjał dla nowopowstałego Instytutu Senioralnego niesie nawiązanie ścisłej współpracy i synergia środowisk akademickich Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie i Uniwersytetu Frycza Modrzewskiego z Krakowa.
Będziemy kształcić lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów i farmaceutów, to oczywiste, ale też dietetyków i psychodietetyków oraz psychologów i opiekunów, a także i tych, którzy kończą marketing, zarządzanie, ekonomię, prawo.
Ważne jest nauczanie geriatrii wszystkich w systemie, także młodych, żeby ci ludzie weszli na rynek pracy i umieli w nim jak najdłużej pozostać, bo będą musieli być aktywni zawodowo jak najdłużej ze względu na demografię. Jednak, aby na rynku pracy pozostali dłużej, powinni znać koncepcję zdrowego starzenia, czyli healthy aging. Chcemy też kontynuować, zainaugurowaną przeze mnie w Konstancinie, koncepcję kształcenia opiekunów Senior Cafe. Podczas przyszłorocznych spotkań będziemy kształcić dyrektorów i personel placówek opieki długoterminowej, opiekunów formalnych ale także tych nieformalnych, zapewniających opiekę nad seniorami w domach. Planujemy być w każdym województwie, w każdym miesiącu, począwszy od wiosny. Chcemy uczyć najlepszych standardów i podpowiadać jak możemy optymalizować opiekę po to, aby na człowieka starszego patrzeć całościowo, jak najdłużej utrzymując go w dobrej kondycji, wnosząc do systemu nowatorskie rozwiązania.
Mamy współpracę z instytucjami opieki długoterminowej. Mamy np. za mało miejsc w Zakładach Opiekuńczo-Leczniczych, ludzie czekają na pobyt w nich w długich kolejkach, czasem, niestety, zanim doczekają swojej kolejki umierają. Z kolei w domach pomocy społecznej dostępne miejsca są często poza zasięgiem finansowym ludzi, brakuje także jednolitego standardu usług. Potrzebna jest zatem poprawa standardów opieki długoterminowej. Chcemy także sprawić, by dobrze wyszkoleni opiekunowie domowi umiejętnie zajmowali się seniorami, tak by trafiali oni do instytucjonalnej opieki długoterminowej jak najpóźniej ale trafiali tam w jak najlepszym stanie zdrowia. Zależy nam na wdrożeniu koncepcji „ageing in place”, czyli starzenia się w miejscu zamieszkania, bo to generuje najmniej kosztów dla systemu i stwarza najlepszą jakość życia.
Jakie są plany na najbliższe miesiące?
Od stycznia ruszamy z dużym projektem optymalizacji opieki. Mamy partnerstwo ze Stołecznym Centrum Opiekuńczo-Leczniczym, które ma pod opieką ponad 900 pacjentów w zakładach opiekuńczo-leczniczych oraz blisko współpracuje z warszawskimi DPS-ami. Chcemy tam wdrożyć model optymalizacji leczenia, oparty o wieloletnie doświadczenia naukowe oraz najlepsze standardy międzynarodowe. To ma być przede wszystkim optymalizacja procesu farmakoterapii, rozwinięcie specjalistycznej fizjoterapii oraz nauka współpracy interdyscyplinarnej w zespole geriatrycznym. Wyniki tej optymalizacji przełożymy na inne instytucje opieki długoterminowej.
Zostałam powołana przez wojewodę mazowieckiego na członka Rady ds. polityki senioralnej. Chcemy wyjść naprzeciw polityce senioralnej państwa, realizowanej chociażby przez uruchomienie bonu senioralnego, by wesprzeć rodziny, które potrzebują korzystać z pomocy opiekuna.
Instytut Senioralny wspierał będzie wszelkie działania zmierzające do poprawy jakości i dostępności opieki i w tym kontekście jestem przekonana, że taki dialog już się zaczął. Misja, którą chce nieść Instytut spotkały się z szerokim poparciem, m.in. ze strony Wicemarszałek Sejmu, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Wojewody Mazowieckiego ale też organizacji pozarządowych, w tym środowisk pacjenckich. Propozycje, które w zespole będziemy wypracowywać, będą prezentowane resortowi zdrowia a także Ministrowi do spraw polityki senioralnej oraz Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Spolecznej, z którymi mamy nadzieję współtworzyć lepszą jakość opieki długoterminowej w Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To ta pani, której wizja wystarczyła na 4 miesiące szefowania Instytutowi Geriatrii i zapisała się w pamięci kateringiem, służbowym autem i ... tyle?
Nie rozumiem fenomenu tej Pani: nigdzie się nie sprawdza (Instytut Geriatrii, przeglądy lekowe),wszystkich poucza, jest farmaceutką uczącą lekarzy jak leczyć i ekspertką od wszystkiego, także zarządzania. Bardzo to smutne
Ta pani nie jest lekarzem, a chce uczyć lekarzy geriatrii? Gadanie, jak zwykle dużo gadania i własny pr.
Z całym szacunkiem do Pani Profesor: czy Redakcja nie może znaleźć prawdziwych ekspertów?
Dziennikarze, szukajcie ekspertów. Kto jeszcze ma ochotę słuchać pani która nie jest lekarzem a ciągle mówi o leczeniu albo zarzadzaniu chociaz nawet to nie wyszło. Nawet aptekarze oczy przecierają ze zdumienia.
To ta pani, której wizja wystarczyła na 4 miesiące szefowania Instytutowi Geriatrii i zapisała się w pamięci kateringiem, służbowym autem i ... tyle?
Nie rozumiem fenomenu tej Pani: nigdzie się nie sprawdza (Instytut Geriatrii, przeglądy lekowe),wszystkich poucza, jest farmaceutką uczącą lekarzy jak leczyć i ekspertką od wszystkiego, także zarządzania. Bardzo to smutne
Ta pani nie jest lekarzem, a chce uczyć lekarzy geriatrii? Gadanie, jak zwykle dużo gadania i własny pr.