Zbliżające się święta to dla wielu osób czas odpoczynku, ale dla pacjentów z migreną – okres zwiększonego ryzyka napadów bólu głowy. Z tej okazji PolitykaZdrowotna.com przeprowadziła rozmowę z prof. Jackiem Losym, neurologiem, który od lat zajmuje się leczeniem migreny. W wywiadzie ekspert wyjaśnia, dlaczego święta sprzyjają migrenie, jak odróżnić ją od innych bólów głowy i kiedy sięgać po nowoczesne terapie, takie jak Rimegepant.
W rozmowie z portalem PolitykaZdrowotna.com, prof. Jacek Losy tłumaczy, dlaczego migrena jest jedną z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej bagatelizowanych chorób neurologicznych oraz dlaczego w okresie świątecznym jej objawy często się nasilają. Ekspert mówi o typowych objawach napadu, znaczeniu dokładnego wywiadu lekarskiego, różnicach między migreną a bólami napięciowymi oraz o nowoczesnych możliwościach leczenia, w tym terapii ukierunkowanych na CGRP, takich jak Rimegepant. Zapraszamy do lektury całego wywiadu, w którym nie brakuje praktycznych wskazówek dla pacjentów na świąteczny czas.
PolitykaZdrowotna.com: Migrena jest dziś jednym z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej bagatelizowanych schorzeń neurologicznych. Jak duża jest jej rzeczywista częstość występowania?
Prof. Jacek Losy: Tak. Trzeba powiedzieć, że migrena jest poważną chorobą neurologiczną, której absolutnie nie należy bagatelizować. Występuje dość często – szacuje się, że około 10–12% populacji polskiej doświadcza bólów głowy tego typu, częściej lub rzadziej. Warto podkreślić, że migrena to szczególny rodzaj bólu głowy, bo bóle głowy mogą mieć różne przyczyny i przebieg. Skupiamy się dziś właśnie na migrenie, która charakteryzuje się dość charakterystycznym przebiegiem i objawami klinicznymi.
PZ: Jak wygląda typowy napad migrenowy?
J.L: Oczywiście każdy pacjent czy pacjentka – bo migrena częściej dotyka kobiety – może mieć nieco inną częstotliwość występowania napadów i ich nasilenie. To kwestia indywidualna, ale istnieją dosyć charakterystyczne objawy migreny. Generalnie dzielimy ją na migrenę z aurą i migrenę bez aury.
Aura to epizod poprzedzający zwykle około godzinę wystąpienia bólu głowy. Najczęściej są to objawy wzrokowe – błyski, mroczki w polu widzenia, a czasem częściowa utrata pola widzenia. Mogą też pojawić się objawy czuciowe, np. drętwienie lub mrowienie twarzy, a nawet objawy ruchowe w postaci osłabienia kończyn. W większości przypadków dominują jednak objawy wzrokowe, które pojawiają się przed bólem głowy.
ReklamaSam ból jest zazwyczaj połowiczy, obejmując jedną stronę głowy – lewą lub prawą, co jest charakterystyczne dla tego schorzenia (nazw migrena pochodzi od greckiego słowa - hemicrania, które dosłownie oznacza "połowa głowy"). Oprócz aury, choć nie zawsze występuje, typowe jest też nasilone wrażenie na światło, dźwięki i zapachy. Nic dziwnego, że w tym czasie pacjenci mają trudności z wykonywaniem jakichkolwiek czynności, ponieważ ból jest na tyle silny, że praktycznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
PZ: Co należy zrobić podczas takiego napadu?
J.L.: Pacjenci w trakcie napadu migrenowego zwykle powinni odizolować się i położyć w ciemnym, cichym pomieszczeniu. Typowa jest też nadwrażliwość na światło, dźwięki i zapachy, dlatego unikanie tych bodźców jest naturalną reakcją organizmu i jednocześnie elementem radzenia sobie z objawami.
Migrena jest chorobą dość częstą w populacji i może występować z różną częstotliwością. Może pojawiać się kilka razy w roku – to tzw. migrena epizodyczna – albo występować niemal codziennie, nawet ponad piętnaście dni w miesiącu, co określa się jako migrenę przewlekłą. To już stan bardzo uciążliwy, praktycznie uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, jeśli pacjent nie otrzyma właściwego leczenia.
ReklamaNajczęściej spotykam się z pacjentami, u których bóle pojawiają się kilka razy w miesiącu. Trzeba jednak pamiętać, że bóle migrenowe mogą występować jeden po drugim bez istotnych przerw i trwać kilka dni – mówi się wtedy o tzw. stanie migrenowym. Towarzyszą mu nudności i wymioty, co w skrajnych przypadkach wymaga hospitalizacji oraz uzupełnienia płynów i elektrolitów, ponieważ wymioty mogą prowadzić do odwodnienia i utraty cennych składników mineralnych.
Dlatego należy zachować dużą ostrożność i nie bagatelizować napadów migrenowych. Trzeba pamiętać, że bóle napięciowe są zupełnie inne – mają charakter uciskowy, są łagodniejsze i zwykle nie powodują tak poważnych problemów jak migrena. W ogóle problem bólu głowy jest bardzo złożony i nie można go lekceważyć.
Reklama
PZ: Ból głowy może być jednym z objawów jakiejś poważnej choroby typu guza mózgu, prawda?
J.L.: Tak, nudności, wymioty i bóle głowy mogą sugerować rozwój guza mózgu. W takich przypadkach zawsze konieczna jest pełna diagnostyka, w tym badania obrazowe. W migrenie badania rezonansu magnetycznego nie wykazują zmian, dlatego diagnostyka opiera się przede wszystkim na dobrze zebranym wywiadzie, który wymaga odpowiedniej ilości czasu od lekarza.
W badaniu przedmiotowym na ogół nie stwierdza się żadnych odchyleń, a rezonans magnetyczny również nie pokazuje zmian. Niestety, w dzisiejszych czasach zbyt wiele uwagi poświęca się wyłącznie badaniom dodatkowym, które często niewiele wnoszą. Najważniejszy jest starannie przeprowadzony wywiad kliniczny.
ReklamaWarto też zaznaczyć, że migrena występuje częściej u kobiet, kilkakrotnie częściej niż u mężczyzn, i najczęściej w wieku średnim, między 30. a 40. rokiem życia, choć może dotyczyć również osób młodszych i starszych. Osoby z typowym obrazem klinicznym migreny powinny szukać pomocy, ponieważ standardowe leki przeciwbólowe mogą okazać się nieskuteczne. Nie warto po prostu „przeczekać” bólu – właściwe działania terapeutyczne są w takich przypadkach konieczne.
PZ: Święta to czas zmiany rytmu dnia, diety i bodźców – dlaczego właśnie wtedy u wielu osób migrena „daje o sobie znać”? Czy to konkretne produkty, takie jak czerwone wino, sery czy słodkie wypieki, są głównym problemem, czy raczej ich nagromadzenie i kontekst świątecznego chaosu?
J.L.: Musimy sięgnąć do przyczyn i patofizjologii migreny, bo mechanizm jest dość skomplikowany. Istnieje oczywiście predyspozycja genetyczna i hormonalna – migrena często pojawia się w okresie okołomiesiączkowym. W okresach świątecznych, kiedy przygotowujemy spotkania, prezenty i doświadczamy większych emocji, stres i napięcie emocjonalne stają się istotnym czynnikiem wyzwalającym napady migrenowe. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że w tym czasie migrena może się nasilać. W miarę możliwości warto znaleźć chwilę na relaks i odpoczynek, aby ograniczyć wpływ tych czynników.
Bardzo istotny jest także brak snu, typowy dla okresu świątecznego – wcześniejsze wstawanie, późniejsze chodzenie spać – który również może prowokować napady migrenowe.
ReklamaJeżeli chodzi o określone produkty spożywcze, takie jak czerwone wino, sery dojrzewające czy czekolada, udowodniono, że mogą one stymulować migrenę. Wynika to z zawartości tyraminy, związku powstającego z aminokwasu tyrozyny. Im dłużej dojrzewa ser, tym więcej tyraminy zawiera, a tyramina działa na mechanizmy naczyniowe, które mogą wywoływać napady migrenowe, zwłaszcza w okresie aury.
Podsumowując, okres okołoświąteczny może sprzyjać nasileniu migreny, ale znając mechanizmy wyzwalające napady, można zmniejszyć ich częstotliwość i nasilenie. Tryb życia, odpoczynek, regularny sen oraz świadome unikanie wyzwalaczy dietetycznych są bardzo ważnym elementem leczenia migreny, obok stosowania odpowiednich leków.
Reklama
PZ: Coraz częściej mówi się o nowoczesnych terapiach migreny, ale wielu pacjentów nadal leczy się wyłącznie lekami przeciwbólowymi. Kiedy to już za mało i jakie sygnały powinny skłonić chorego do zmiany strategii leczenia?
J.L: To zależy od indywidualnej sytuacji pacjenta. Najczęściej osoby z bólami głowy, w tym migrenowymi, sięgają po niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak APAP czy ibuprofen, ale ich skuteczność jest ograniczona. W leczeniu migreny trzeba odróżnić dwa aspekty: leczenie napadu, czyli działania doraźne w momencie wystąpienia bólu, oraz leczenie profilaktyczne, które ma zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnych napadów lub ich częstość.
Na przestrzeni lat dokonał się znaczący postęp w leczeniu migreny. Ważnym krokiem było wprowadzenie tryptanów, które działają na receptory serotoninowe, kluczowe w wywoływaniu napadów migrenowych. Tryptany przyjmujemy w momencie pojawienia się bólu, nie w okresie aury, co znacząco zmniejsza jego nasilenie lub całkowicie go likwiduje.
Obok leczenia doraźnego ważna jest profilaktyka. Przykładem skutecznego leku profilaktycznego jest kwas walproinowy, stosowany również w padaczce. Nie przyjmuje się go w momencie napadu, lecz regularnie, aby zmniejszyć częstotliwość migren. Warto pamiętać, że wymaga monitorowania funkcji wątroby i nie powinien być stosowany u kobiet w ciąży.
Kolejnym przełomem w leczeniu migreny było odkrycie roli peptydu CGRP (Calcitonin Gene Related Peptide) w patofizjologii migreny. Dzięki temu opracowano nowoczesne terapie, takie jak przeciwciała monoklonalne wiążące się z tym peptydem lub jego receptorami, stosowane profilaktycznie raz w miesiącu. Istnieją również leki z grupy gepantów, np. Rimegepant, które można stosować doraźnie jako antagonistę receptora CGRP.
Dzięki tym nowoczesnym terapiom pacjenci, którzy nie reagują na tradycyjne tryptany czy leki profilaktyczne, mają dodatkowe opcje leczenia. Trzeba jednak pamiętać, że są to leki kosztowne i często nieobjęte refundacją, ale warto wiedzieć, że takie możliwości istnieją i mogą znacząco poprawić jakość życia chorych na migrenę.
PZ: Gdyby miał Pan dać trzy proste rady dla migrenowców na święta, to co to by było?
J.L.: Myślę, że przede wszystkim warto pamiętać o mechanizmach wywołujących migrenę, o których już mówiłem, i starać się im przeciwdziałać. Po pierwsze, w miarę możliwości unikać pokarmów mogących wywołać napad, takich jak czerwone wino czy sery pleśniowe – można je zastąpić czymś innym. Po drugie, zadbać o wystarczający sen – wysypianie się jest kluczowe dla organizmu i zmniejsza ryzyko bólu głowy.
Po trzecie, zachować relaks i spokój, unikając nadmiernego stresu. W okresie świąt warto też ograniczyć tematy wywołujące konflikty, np. polityczne dyskusje, które mogą dodatkowo zwiększać napięcie. Oczywiście każdy pacjent jest inny i potrzebuje indywidualnego podejścia, ale te trzy zasady – dieta, sen i relaks – pomagają zmniejszyć ryzyko migrenowych napadów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze