Zmieniający się system ochrony zdrowia wymaga lepszego wykorzystania kompetencji personelu medycznego – od pielęgniarek i położnych po opiekunów medycznych i farmaceutów. – Nie chodzi o zabieranie komukolwiek uprawnień, lecz o ich optymalne wykorzystanie – podkreśla prof. Dorota Kozieł, prorektor i zastępca dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego ds. pielęgniarstwa i innych zawodów medycznych.
Jak zwraca uwagę, w rozmowie z PAP, prof. Dorota Kozieł, część kompetencji zawodów medycznych wciąż nie jest w pełni wykorzystywana.
Barierą są przepisy, które wymagają doprecyzowania. Ministerstwo Zdrowia dostrzega ten problem, dlatego powołało zespół ds. kompetencji zawodów medycznych – wskazuje.
Równolegle zmiany zachodzą w CMKP.
Pracujemy nad nowymi programami specjalizacji dla pielęgniarek i położnych. Powołano zespoły ekspertów, które przygotowują programy m.in. z pielęgniarstwa ratunkowego, rodzinnego, anestezjologicznego i intensywnej opieki oraz psychiatrycznego – wylicza prof. Kozieł.
Reklama
Jak dodaje, w trakcie tych prac uwzględniane są kompetencje już zapisane w ustawie o zawodzie pielęgniarki i położnej.
Jednym z przykładów niewykorzystanych uprawnień jest preskrypcja. Ekspertka mówi, że pielęgniarki mają od kilku lat prawo wystawiania recept, ale często z niego nie korzystają.
Przyczyn jest kilka.
Z jednej strony brakuje jasnych zasad rozliczania takich procedur, z drugiej same pielęgniarki często nie czują się jeszcze wystarczająco przygotowane do przepisywania leków czy przedłużania recept – tłumaczy.
Reklama
Potwierdzają to badania.
W jednej z analiz sprzed czterech lat w województwie świętokrzyskim 24 proc. pielęgniarek w POZ miało uprawnienia do wystawiania recept, ale faktycznie korzystało z nich tylko 12 proc. – mówi prof. Kozieł.
Jej zdaniem sytuacja będzie się zmieniać wraz z rozwojem zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej.
Istotnym wyzwaniem pozostaje sytuacja położnych, zwłaszcza w kontekście spadającej liczby porodów i zamykania oddziałów położniczo-ginekologicznych. W CMKP powołano 10-osobowy zespół ekspertów, który przygotował program kursu uzupełniającego z zakresu pielęgniarstwa dla położnych.
Program został już opublikowany, a kursy będą organizowane przez okręgowe izby pielęgniarek i położnych.
To odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na sytuację położnych, które utraciły pracę lub są tym zagrożone. Po ukończeniu kursu będą mogły pracować także na innych oddziałach niż położniczo-ginekologiczne i noworodkowe. Traktujemy to jako rozwiązanie pomostowe – podkreśla.
Pojawiające się obawy położnych o utratę zawodowej tożsamości prof. Kozieł stara się uspokajać.
Nie chodzi o zabieranie kompetencji, ale o ich optymalne wykorzystanie. Położne mają bardzo dobre wykształcenie przeddyplomowe i podyplomowe. Trzeba znaleźć obszary, w których ich wiedza i umiejętności będą potrzebne systemowi – zaznacza.
Reklama
Jak dodaje, prace ministerialnego zespołu ekspertów koncentrują się właśnie na analizie kompetencji różnych zawodów.
Musimy na nowo zdefiniować role poszczególnych profesji medycznych – podkreśla.
Zdaniem prof. Kozieł kluczowe jest otwieranie systemu nie poprzez zmiany zawodów, lecz poprzez umożliwienie realnego wykorzystania już posiadanych kompetencji.
Często nie znamy dokładnie swoich uprawnień i nie wiemy, które zadania lekarza mogłyby być przekierowane do pielęgniarki, farmaceuty czy innego specjalisty – mówi.
Reklama
Problemem jest także brak kształcenia w zakresie pracy zespołowej.
Nikt nas nie uczy współpracy w interdyscyplinarnych zespołach. Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do kształcenia podyplomowego wspólnych zajęć dla przedstawicieli różnych zawodów medycznych – ocenia.
Zmiany obejmują również inne grupy zawodowe.
Przeszkoliliśmy już ponad 6,3 tys. opiekunów medycznych, a teraz rekrutujemy kolejnych 9 tys. w ramach projektu unijnego FERS – mówi prof. Kozieł. Uczestnicy zdobędą m.in. umiejętności pobierania krwi oraz podawania leków w iniekcjach.
Reklama
CMKP prowadzi też działania na rzecz 13 innych zawodów medycznych, w tym elektroradiologów, higienistek stomatologicznych, optometrystów czy techników farmaceutycznych. W nowym projekcie unijnym w latach 2025–2029 będzie możliwość podniesienia kwalifikacji zawodowych 20 tys. osób poprzez bezpłatne kursy doskonalące.
Szczególne miejsce w tych zmianach zajmują farmaceuci.
Przeszkoliliśmy już blisko 3 tys. farmaceutów w zakresie kwalifikacji i wykonywania szczepień dla dorosłych – podaje prof. Kozieł.
Reklama
Kolejne 3,5 tys. ukończyło kursy dotyczące badań diagnostycznych i interpretacji ich wyników.
– Chodzi m.in. o pomiary ciśnienia, tętna, saturacji, masy ciała czy obliczanie BMI. To wszystko zbliża farmaceutów do pacjenta i realnie odciąża inne segmenty systemu – podsumowuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze