Reklama

Prof. Andrzej Fal: "Ponad 70 proc. młodych pierwszy kontakt z alkoholem ma w domu"

Dane przedstawione w najnowszym raporcie Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego pokazują, że wiek inicjacji alkoholowej w Polsce dramatycznie spada. Eksperci zwracają uwagę na błędy społeczne i legislacyjne, które przyczyniają się do tego trendu, od rodzinnych zwyczajów po agresywny marketing. W rozmowie z politykazdrowotna.com prof. Andrzej Fal mówi wprost: jeśli nie zareagujemy, stracimy efekty wieloletniej walki z nadmiernym spożyciem alkoholu.

Spożycie alkoholu w Polsce 

Polska wciąż utrzymuje się w czołówce Europy pod względem ilości spożywanego alkoholu, a obniżający się wiek inicjacji może wkrótce odwrócić korzystny trend spadkowy. Jak tłumaczy prof. Andrzej Fal, młodzi ludzie często po raz pierwszy sięgają po alkohol w domu, z pełną akceptacją dorosłych – co sprzyja normalizacji picia i budowaniu fałszywych skojarzeń. W dalszej części wywiadu ekspert wyjaśnia, jakie działania mogą powstrzymać ten proces i dlaczego nie mamy czasu na półśrodki.

Prof. Andrzej Fal o papierosach, alkoholu i diecie

Polityka zdrowotna: Podnoszone przez Państwa w raporcie tematy od dłuższego czasu są częścią debaty publicznej. Zaostrzenie przepisów dotknęło papierosów elektronicznych. Obecnie procedowane są także ustawa o wychowaniu w trzeźwości oraz podatek cukrowy. Dlaczego właśnie teraz zdecydowaliście się Państwo wyjść ze swoimi rekomendacjami? Czy podejmowane przez rząd działania nie są wystarczające?

Reklama

Prof. Andrzej Fal: Te działania, które są podjęte, niewątpliwie są krokami w dobrym kierunku. Tylko że te kroki rodziły się przez dwa lata, więc jeżeli będziemy w tym tempie kroczyć, to my za daleko nie zajdziemy. Dlatego Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego postanowiło teraz opublikować nasz raport wypełniony bieżącymi danymi, analizami i rekomendacjami. Być może znajdzie on uznanie wśród stanowiących prawo i wpłynie na przyspieszenie stawiania kroków… Naszym zdaniem, szczególne zagrożenia, ale też istotne pole do regulacji, dają trzy główne behawioralne czynniki ryzyka chorób przewlekłych.

Chodzi o to, żeby jeszcze przed zbliżającym się uchwalaniem zmian ustawowych — bo zmian ustawowych nie można uchwalać co pół roku, co rok, nie tak powinna wyglądać demokratyczna legislacja — decydenci i osoby w to zaangażowane mogli zapoznać się z punktem widzenia specjalistów. Raport nie jest tylko naszym punktem widzenia, jest dosyć zobiektywizowanym punktem widzenia opartym na badaniach zarówno międzynarodowych, jak i polskich oraz na analizie skuteczności dotychczas funkcjonującego prawa i obowiązujących regulacji. Istotnym elementem jest porównanie regulacji i ich efektów w Polsce z analogicznymi w innych krajach. Pokazuje to pewien kierunek, w którym powinniśmy iść, żeby zmniejszyć społeczne zagrożenie paleniem tytoniu, piciem alkoholu czy niezdrowym jedzenie połączonym z brakiem ruchu.

Reklama

Najpilniejsze działania w zdrowiu publicznym

PZ: Który z omawianych w raporcie obszarów wymaga według Pana najpilniejszych działań systemowych?

A.F.: Te działania, jako że dotyczą trzech pozornie odrębnych, ale de facto nakładających się obszarów. Absolutnie mogą być realizowane równolegle. To nie jest tak, że działanie w jednym zakresie ma spowalniać, czy wręcz paraliżować działania w innym. W związku z tym nie widzimy najmniejszego powodu, żeby nie uchwalić noweli dotyczącej wychowania w trzeźwości, czyli m.in. wycofać reklamy i ekspozycję jakichkolwiek napojów zawierających alkohol z przestrzeni publicznej, jednocześnie usuwając z rynku e-papierosy jednorazowe, regulując kwestie aromatów i także, w tym samym czasie, rozszerzając opłatę cukrową na inne (oprócz napojów) produkty oraz wprowadzając dodatkowe „podatki od grzechu”. Wręcz pragnąłbym zobaczyć taką ofensywę legislacyjną na rzecz zdrowia publicznego.

Reklama

Sięgając po kolejne działania: walka o wzrost wieku inicjacji alkoholowej, różnymi sposobami, które analizujemy i opisujemy — zarówno edukacją, jak i większą restrykcją sprzedaży, szczególnie niskoalkoholowych napojów (bo w tej grupie jest większa tolerancja społeczna) — osobom niepełnoletnim, jak i wspomaganie tych, którzy już niestety są uzależnieni, nie przeszkadza temu, żeby w kontekście papierosów obłożyć opłatami sprzętowymi wszystkie sprzęty, zmniejszając ich dostępność poprzez zwiększenie ceny. Grupa najmłodszych jest szczególnie cenowo wrażliwa, może taki krok doprowadzić do opóźnienia inicjacji papierosowej, bo wiek tej inicjacji także niestety spada w Polsce.

To z kolei nie przeszkadza temu, żeby wyrównać i ujednolicić opłatę cukrową. Mówię o tym, że tak naprawdę podatkiem cukrowym objęte są tylko napoje, a mamy czekolady, czekoladki, ciasteczka itd., w których dzieciaki i reszta społeczeństwa pochłania tony cukru. W związku z powyższym to są wszystko działania, które — mógłbym tak jeszcze wymieniać przez 15 minut — mogą być podejmowane równolegle.

Reklama

W związku z tym nie powinno być, a niestety wielokrotnie jest, tak, że jak robimy „coś” przy papierosach, to już nie zrobimy przy alkoholu, a jak robimy przy alkoholu, to cukier już nas nie interesuje. To nie jest podejście zdrowia publicznego. Zdrowie publiczne jest nauką i sposobem postępowania holistycznym.

Alkohol w domu a ryzyko dla młodzieży

PZ: Raport przedstawia alarmujące dane dotyczące wieku inicjacji alkoholowej w Polsce. Co wyróżnia naszą sytuację na tle Europy i dlaczego ten problem jest tak istotny z perspektywy zdrowia publicznego?

Reklama

A.F.: Wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku, czyli spadającego wieku inicjacji alkoholowej, w Polsce mamy zderzenie kilku złych przyzwyczajeń, nawyków społecznych i legislacji. Pierwszym z nich jest duże przyzwolenie domowe na „wciąganie dzieciaków”. Co mam na myśli? Otóż mamy szampany dla dzieci, potem mamy jakieś napoje 0.0 i to wszystko dzieciaki piją, bo to przecież rodzi pewne przyzwyczajenie. Co więcej, jak Pani widziała w raporcie, cytujemy badania, z których wynika, że ponad 70% młodych ludzi pierwszy kontakt z alkoholem miało w domu, w obecności i w świadomości opiekunów, rodziców. To jest rzecz absolutnie karygodna i niedopuszczalna. Drugi czynnik — nakłada się na to natychmiast obecność napojów z zawartością alkoholu, mówię o reklamie alkoholu imprezach sportowych, nawet w roli głównego sponsora. Jeżeli złożymy jedno z drugim, tzn. „tato dał mi się napić łyk piwa” i „piwo jest na meczach wśród sportowców”, to znaczy, że trzeba pić piwo, żeby być dobrym sportowcem.

Jeżeli tak będziemy kreować świadomość młodych ludzi, to rzeczywiście będziemy mieli zarówno obniżenie wieku inicjacyjnego, jak i wzrost liczby osób pijących. Trzeba przyznać, że w ostatnich latach mieliśmy rzeczywisty trend spadkowy w ilości konsumowanego alkoholu. Natomiast poprzez spadek wieku inicjacyjnego ten trend ma duże szanse — a raczej powiedziałbym duże ryzyko — odwrócenia się. I musimy szybko coś z tym zrobić, żeby nie stracić efektu, który został indukowany.

Reklama

Efekt ten jeszcze nie jest porażający, bo ilość alkoholu konsumowanego na głowę i tak stawia nas w czołówce europejskiej. Ale sam fakt, że mamy trend spadkowy, już jest godny wzmocnienia, a nie wyhamowania.

Trendy NOLO w Polsce

PZ: Branża piwna argumentuje, że produkty bezalkoholowe pod markami piw czy win są odpowiedzią na trend NOLO (No/Low Alcohol) i nie stanowią zagrożenia dla młodzieży. Jak z perspektywy medycznej ocenia Pan/Pani tę argumentację?

A.F.: Ja się z tym zgadzam, jeżeli one są adresowane do osób, które już piły bądź piją normalny alkohol, ale chcą z tego zrezygnować, lub nawet tylko okolicznościowo - jadę do miasta na kolację, jadę samochodem. Chętnie bym wypił dwa czy trzy piwa, ale nie mogę, bo wracam samochodem, więc piję piwo zero. Świetny pomysł, świetne plasowanie. Tylko niestety piwo zero jest dostępne i dopuszczane dla dzieciaków i młodzieży przez co może tworzyć skojarzenie.

Reklama

I tutaj należałoby koniecznie ustawowo postawić piwo/wino zero z normalnym piwem/winem na półce w tym samym rzędzie, w miejscu dostępnym tylko klientowi dorosłemu. Ja się cieszę, że wielu dorosłych młodych ludzi wybiera piwo zero, a nie piwo, i nie jeździ „po pijaku”, i w przerwie lunchowej nie wypija alkoholu. To jest świetne plasowanie tej grupy produktów. Natomiast niestety bardzo dużo złego dzieje się przez kojarzenie — przez dopuszczenie, że młodzież używa tych napojów — i tworzą się skojarzenia, a potem proste wprowadzenie w świat alkoholu.

PZ: Mamy już regulacje zakazujące sprzedaży e-papierosów i napojów energetycznych nieletnim. Czy warianty ‘zero’ produktów alkoholowych powinny być traktowane analogicznie – jako zaproszenie do świata używek?

Reklama

A.F.: Tak, niestety tak uważam i to jest bardzo zła strona. To nie są produkty pozbawione swoich zalet, ale to jest czarna strona mocy. Natomiast co do istniejących zakazów – są one niewątpliwie słuszne, ale stopień przestrzegania prawa i tzw. nieuchronności kary jest niski. Powoduje do nagminne łamanie tych przepisów.

Polska a polityka harm reduction

PZ: Dlaczego Pana zdaniem Polska nie zmierza w kierunku harm reduction, czyli polityki zmniejszającej szkody i nie idzie za przykładem Skandynawii, w której tradycyjne palenie zostało niemalże wyeliminowane i choroby odtytoniowe też?

Reklama

A.F.: W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, wciąż pokutuje polityka tzw. end game w kontekście papierosowym. Została ona stworzona przez WHO 25–30 lat temu i w pewnym momencie doprowadziła do istotnej redukcji palenia. Jednak od mniej więcej dekady, a w niektórych krajach nawet od 15 lat, nie obserwujemy dalszego spadku palenia papierosów. Może to oznaczać, że zasobnik narzędzi MPOWER nieco się postarzał i nie działa tak sprawnie.

Pozytywnym przykładem dalszego spadku odsetka palących są kraje, które poszły o krok dalej — nie polityką end game, lecz polityką „miękkiego wycofania”, czyli oferowania substytutów i jednoczesnego wymuszania zmniejszenia palenia. Przykładami są Szwecja, Nowa Zelandia, Wielka Brytania i Australia. Można by takie przykłady mnożyć.

Reklama

To jest w dużej mierze spór między purystami, którzy uważają, że albo w ogóle nie palisz, i wtedy jesteś „super”, albo pragmatykami, którzy dopuszczają, że część palaczy będzie paliła i nie pomoże nikotynowa terapia zastępcza, i nie da się tego całkowicie zabronić. W historii Homo sapiens nie było cywilizacji, w której 100% ludzi nie spożywałoby używek. W XXI wieku też to się raczej nie uda. Ale musimy zrobić absolutnie wszystko, żeby dotyczyło to jak najmniejszego odsetka społeczeństwa, a produkty były jak najmniej szkodliwe. Doskonałym przykładem działania polityki redukcji szkód jest kwestia paliw samochodowych. W latach 90. zdecydowano, że trzeba wycofać ołów z benzyny, bo był głównym trucicielem środowiska. Opracowano nowe generacje silników i paliw, a stare paliwa wycofano. W efekcie mamy paliwa, które w dalszym ciągu trują środowisko, ale znacznie mniej niż te sprzed 30 lat. I teraz te paliwa zastępujemy wodorem, prądem…

Analogicznie można spojrzeć na papierosy. Klasyczne papierosy wciąż są najbardziej szkodliwe, a produkty takie jak snusy czy podgrzewacze tytoniu są prawdopodobnie mniej szkodliwe (swoją drogą przydałyby się duże, publicznie finansowane badania dla ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii), choć niewątpliwie też niebezpieczne dla zdrowia. Idąc tym tropem, klasyczne papierosy powinny być wycofywane, pozostawiając tylko te substytuty, które następnie, tak jak w przypadku paliw, można by systematycznie pojedynczo wypierać z rynku.  

Polska jednak nie jest zwolennikiem harm reduction, co mnie osobiście martwi. Brak tego podejścia sprawia, że głównym produktem spożywanym przez Polaków pozostaje najbardziej szkodliwy — klasyczny papieros. A firmy produkujące klasyczne papierosy dalej na tym zarabiają krocie. A w Polsce mamy sześciokrotnie więcej nowotworów układu oddechowego niż w Szwecji…

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/11/2025 15:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości