- Na nowej liście refundacyjnej znalazło się dużo nowości - ocenia dr hab. Adam Maciejczyk, Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego w komentarzu do listy refundacyjnej przygotowanym dla Polityki Zdrowotnej. Jednocześnie wskazuje m.in. na potrzebę wprowadzenia refundacji warunkowej a także na brak obiektywnego algorytmu oceny nowych technologii lekowych, który pomógłby w ustalaniu kolejności włączania nowych leków do refundacji.
- Na nowej liście refundacyjnej znalazło się dużo nowości. Pojawiły się nowe cząsteczki dla pacjentów hematologicznych (m.in. w leczeniu pierwotnego chłoniaka skórnego, ostrej białaczki limfoblastycznej i przewlekłej białaczki szpikowej) i pacjentów z nowotworami litymi – niedrobnokomórkowy rak płuca, rak piersi, czerniak. W wykazie zabrakło m.in. substancji umożliwiającej rozpoczęcie leczenia skojarzonego chemioterapią i immunoterapią w niedrobnokomórkowym raku płuca, a także nowych terapii w raku jelita grubego i w raku wątrobowokomórkowym - podkreśla dr hab. Adam Maciejczyk, Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
Obiektywny algorytm oceny nowych technologii - wyzwanie dla nowego ministra?
- Należy zauważyć, że w ostatnich latach znacznie rozszerzono opcje terapeutyczne w leczeniu nowotworów. Refundację coraz to większej liczny nowych cząsteczek widać m.in. po wydatkach na programy lekowe. W ciągu ostatnich lat wydatki na onkologiczne programy lekowe wzrosły prawie dwukrotnie, z 1,2 mld zł w 2016 r. do ponad 2 mld zł w 2019 r. - wylicza A. Maciejczyk.
Jednocześnie zwraca uwagę, że "jednak każda nowa lista refundacyjna otwiera od lat tę samą dyskusję – część pacjentów pozostaje wykluczona z dostępu do nowoczesnych terapii". - Dzieje się tak, ponieważ mamy problem z obiektywnymi parametrami, którymi moglibyśmy się posługiwać przy ustalaniu kolejności włączania nowych leków. W mojej opinii, dopóki nie będziemy mieli w Polsce obiektywnego algorytmu oceny nowych technologii lekowych, dopóty tworzenie listy refundacyjnej nigdy nie będzie do końca transparentne - uważa Prezes PTO.
- Mechanizm podejmowania decyzji refundacyjnych został tak zaprojektowany, że w efekcie o tym, czy dany lek będzie dostępny dla pacjentów, decyduje producent tegoż leku. Decyzje te powinny zapadać w ministerstwie zdrowia, które wsparte odpowiednimi narzędziami powinno globalnie patrzeć na daną jednostkę chorobową (np. raka płuca, gdzie jest duża zachorowalność i stanowi to duży problem społeczny) i dzielić pacjentów według podtypów nowotworu zapewniając im pełen wachlarz możliwości terapeutycznych. Kluczowe powinno być także wprowadzanie terapii w nowotworach najgorzej rokujących, gdzie nie ma dużego wyboru opcji terapeutycznych. Obecnie trwają prace nad algorytmem oceny nowych technologii lekowych. Mam nadzieję, że nowy Minister Zdrowia potraktuje je priorytetowo - zaznacza A.Maciejczyk.
Refundacja warunkowa
- Trzeba również pamiętać, że cały czas toczy się bardzo dużo badań z nowymi lekami/cząstkami i pojawiają się kolejne publikacje wyników badań, a co za tym idzie nowe rejestracje leków. Powinniśmy wprowadzić możliwość refundacji warunkowej, która pozwoliłaby na potwierdzenie wartości nowych leków w praktyce klinicznej. Powszechnie wiadomo, że profil demograficzno-kliniczny pacjentów w badaniach klinicznych różni się od „prawdziwych” pacjentów. Dlatego leki o niewielkich lub niepewnych korzyściach klinicznych powinny wchodzić w ramach refundacji warunkowej - przekonuje Prezes PTO.
Zwraca jednocześnie uwagę, że odrębną kwestią jest stosowanie nowoczesnych cząsteczek. - W ostatnim czasie rozpoczęto refundację bardzo wielu nowoczesnych leków, których właściwe stosowanie wymaga odpowiedniego przygotowania personelu i szpitali. Nowoczesne terapie są coraz bardziej spersonalizowane, a zadaniem systemu opieki onkologicznej jest precyzyjne określenie, który pacjent kwalifikuje się do tego leczenia. Chodzi tutaj przede wszystkim o diagnostykę genetyczną, dla której obecnie nie ma jednolitych standardów postępowania. Nowe leki powodują także nowy typ toksyczności. Wprowadzanie nowych terapii powinno mieć dodatkowe obostrzenia ze względu na bezpieczeństwo pacjentów - zaznacza.
Nie tylko dostęp do nowych terapii lekowych
- Na koniec, nie zapominajmy, że na poprawę wyników leczenia nowotworów nie wpływa jedynie dostęp do nowych terapii lekowych. Podstawą jest dobrze zorganizowana profilaktyka onkologiczna, a następnie diagnostyka - przekonuje A. Maciejczyk i przywołuje dane NFZ z lipca tego roku, a których wynika, że tylko 33 proc. populacji miało wykonaną mammografię, a cytologię jeszcze mniej – zaledwie 14,5 proc.
- Brak uczestnictwa w badaniach przesiewowych wpływa na wykrywanie zmian nowotworowych w III i IV stadium, a więc wtedy, kiedy szanse na wyleczenie są dużo mniejsze a koszty terapii znacznie większe. Wiele podstawowych świadczeń onkologicznych jest wycenionych poniżej realnych kosztów, należą do nich m.in. świadczenia ambulatoryjne. Przy tak małych zasobach finansowych, które mamy do dyspozycji, powinniśmy skupić się na poprawie organizacji opieki - wskazuje Prezes PTO.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!