Do konsultacji społecznych trafił projekt ustawy wprowadzającej minimalne wynagrodzenia dla pracowników ochrony zdrowia. Różni się od propozycji, którą resort zdrowia przedstawił środowiskom medycznym kilka tygodni temu. Jednak zdaniem większości grup zawodowych, nie na tyle, żeby zakończyć trwający od miesięcy spór o finansowanie ochrony zdrowia. Minister Radziwiłł nie jest dla nas partnerem do rozmów. Oczekujemy spotkania z premier Beatą Szydło – napisali dziś na Twitterze związkowcy z Porozumienia Zawodów Medycznych.
Propozycja Ministerstwa nas nie satysfakcjonuje – mówi Joanna Matecka z Porozumienia Rezydentów OZZL. Czekamy na dalsze rozmowy, żeby rozwinąć ten projekt. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że pomysły resortu zdrowia się wyczerpały i należałoby rozmawiać z premier Beatą Szydło albo z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Minister Radziwiłł od dłuższego czasu używa tej samej retoryki i powtarza te same argumenty – podkreśla Matecka. Aktualna propozycja MZ oznacza dla lekarzy rezydentów podwyżkę od 20 do 90 zł miesięcznie. Nie możemy zaakceptować takich kwot. Odbiegają one w sposób znaczący od tego, czego byśmy oczekiwali – podsumowuje.
Propozycja resortu zdrowia jest nie do przyjęcia również w ocenie Krzysztofa Bukiela z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Nic się nie zmieniło – mówi Bukiel w rozmowie z Polityką Zdrowotną. Ministerstwo zaproponowało lekarzom stawki wyższe o około 50 zł w skali miesiąca. A przesunięcie wypłaty pierwszych podwyżek minimalnej płacy na lipiec 2017 roku, trudno nawet nazwać zmianą kosmetyczną – podsumowuje szef OZZL.
Większą otwartość wobec przedstawionego przez resort zdrowia projektu płac minimalnych deklaruje Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Jak dotąd tylko przedstawicielom tej jednej organizacji związkowej udało się spotkać z premier Beatą Szydło po tym, jak w ubiegłym tygodniu zdecydowali się na okupację budynku resortu zdrowia.
Przedstawiony właśnie przez Ministerstwo zmodyfikowany projekt ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia nie jest rewelacyjny, ale jest małym krokiem w dobrym kierunku – mówi w rozmowie z Polityką Zdrowotną Maria Ochman. Nie odnoszę się tu nawet do oczekiwań, ale do tego co jeszcze jakiś czas temu proponował minister Radziwiłł. Muszę podkreślić, że my traktujemy tę ustawę nie jako ustawę podwyżkową, ale jako w pewnym sensie ustawę socjalną. W ochronie zdrowia mamy ogromne różnice w zarobkach między poszczególnymi grupami zawodowymi. Jeżeli chodzi o dalsze kroki to będziemy chcieli rozmawiać o rozwiązaniach płacowych przy okazji projektu dotyczącego tzw. sieci szpitali. Uważamy, że klucz do rozwiązania problemów służby zdrowia w Polsce jest w kompleksowym podejściu do kilku kluczowych ustaw, a nie tylko ustawy o wynagrodzeniach minimalnych. Właśnie dlatego domagaliśmy się spotkania z premier Beatą Szydło – podkreśla Ochman.
Aleksandra Smolińska
Agnieszka Kramza
Foto: manifestacja PZM, 24 września br.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!