Reklama

Potrzeba więcej języka ukraińskiego w aptekach

Polityka Zdrowotna
17/03/2022 12:48

W Polsce zaczyna brakować farmaceutów i przedstawiciele aptek franczyzowych, chcieliby zatrudniać, nawet na ograniczonych zasadach ukraińskich aptekarzy. Pewne niebezpieczeństwo dostrzega jednak samorząd aptekarski.

Przepisy ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, w związku z konfliktem zbrojnym na terenie tego państwa, już obowiązują. Nowe regulacje przewidziały jeszcze łatwiejsze niż dotychczas zasady, na jakich w polskich placówkach medycznych może zatrudnić się lekarz czy pielęgniarka. Milczą natomiast na temat innych zawodów medycznych np. farmaceutów, co nie uszło uwadze branży aptekarskiej. 

Dlatego organizacje pracodawców branży farmaceutyczno-aptekarskiej zaapelowały do rządu o przygotowanie rozwiązań, które ułatwiłyby zatrudnienie obywateli Ukrainy w sektorze aptecznym w tzw. systemie uproszczonym. 

Reklama

Zasoby aptek

„Stojąc w obliczu tragedii humanitarnej związanej z wojną w Ukrainie, i mając na względzie setki tysięcy uchodźców, którzy trafiają do Polski – między innymi przedstawicieli branży farmaceutycznej, to jest magistrów farmacji i techników farmaceutycznych – zwracamy się z apelem o pilne wdrożenie rozwiązań ułatwiających zatrudnienie obywateli tego państwa w sektorze aptecznym w tzw. systemie uproszczonym”- piszą autorzy

 - Do Polski przybywają obecnie wykwalifikowani farmaceuci. Tych ludzi trzeba jakoś zagospodarować na rynku pracy, dać im zatrudnienie. Obserwując punkt recepcyjny w moim terenie dostrzegam, iż garną się oni do pracy. Zaś w aptekach tych rąk do pracy trzeba. Oczywiście zakładam, iż będą w stanie nauczyć się systemu i języka polskiego w wystarczającym stopniu, ale obecnie cenni będą również farmaceuci ze znajomością języka ukraińskiego. Bo do aptek już wcześniej trafiali Ukraińcy, z którymi trudno było się porozumieć w naszym języku. A będzie ich dużo, dużo więcej - wskazuje Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych i twórca apelu

Reklama

 

 

Niemniej jednak, pomysł zatrudniania farmaceutów z Ukrainy wywołał poruszenie w polskim środowisku farmaceutów. Samorząd aptekarski uznał więc za niebezpieczny precedens nadawania obecnie uprawnień ukraiński uchodźcom, z wykształceniem farmaceutycznym.

- To jest propozycja przyjęcia kilku tysięcy farmaceutów bez żadnego egzaminu. Nawet jeśli nigdy nie pracowali w aptekach. Tu nie wystarczy jednak, że będą zdrowi i złożą oświadczenie, że mówią po polsku. Im trzeba pomóc, ale systemowo - uważa Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Reklama

Za mało farmaceutów

Przedstawiciele samorządu aptekarskiego uważają, że  ukraiński farmaceuta może pracować jako pomoc apteczna lub po prostu w innej branży. Aż nie nostryfikuje dyplomu. Inna sprawa jest taka, że rynek aptek ma potrzeby, chętnie wchłonąłby nowych farmaceutów. 

Dziś na jedną aptekę przypada ok. 1,8 farmaceuty. To bardzo mało. W wielu placówkach aptecznych jest tylko jeden farmaceuta, będący jednocześnie kierownikiem i właścicielem. Zatrudniając w swoich aptekach średnio powyżej 3 farmaceutów mogę sobie tylko wyobrazić, jak taki samotny farmaceuta jest przemęczony. Nie zakładam też, że farmaceuci z Ukrainy, zatrudniając się w aptekach mieliby od razu takie same uprawnienia jak polscy. Być może ograniczone. Nie spodziewam się też, że może to być fala pracowników w jakimkolwiek stopniu zagrażająca polskim farmaceutom. Jesteśmy za tym, aby wypracować tu rozwiązania - dodaje Mariusz Kisiel

Reklama

Nie jest zapewne tajemnicą, że polscy farmaceuci mogą obawiać się konkurencji. Przy okazji tych dyskusji wychodzi nam nie tylko, że brakuje nam lekarzy i pielęgniarek, ale i magistrów farmacji. Ci ostatni odchodzą też z zawodu bo apteka przestaje być dla nich atrakcyjnym miejscem pracy. Idą pracować jako przedstawiciele handlowi firm farmaceutycznych, analitycy. A są i tacy, którzy zupełnie zmieniają branże i zakładają firmy odzieżowe.

Poza tym, eksperci szacują, że w Polsce może zamieszkać na jakiś czas nawet ok. 3 mln Ukraińców. Nie wiadomo na jak długo. I trzeba będzie ułożyć sobie z nimi relacje, zagospodarować na rynku pracy. 

Reklama

Polecamy także:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości