Większość pielęgniarek z Narodowego Instytutu Onkologii, które na początku września poszły na zwolnienia lekarskie, wróciła już do pracy. Braki personelu utrudniają jednak placówce powrót do tempa pracy sprzed protestu. W sprawie tej interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich.
5 września do pracy w Narodowym Instytucie Onkologii nie przyszło 14 instrumentariuszek, które przedłożyły zwolnienia lekarskie. Przez ich absencję placówka była zmuszona odwołać wszystkie zaplanowane na tamten dzień operacje. Masowe L4, tak samo jak w przypadku pielęgniarek ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, były formą protestu w sprawie niezadowalających wynagrodzeń.
Większość pracowniczek wróciła jednak do pracy, ale nie zmieniło to znacząco organizacji pracy w placówce. Jak wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich, niektóre oddziały, zamiast operować od godz. 8 do 19, operują dopiero od godz. 15. Dlatego też Marcin Wiącek zwrócił się do dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii, Jana Walewskiego, z prośbą o przedstawienie aktualnej sytuacji w placówce oraz podejmowanych działaniach zmierzających do jej rozwiązania.
Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej RPO
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze