Szpital wojewódzki w Krośnie od dwóch dni pracuje w trybie ostro-dyżurowym. Powodem jest absencja chorobowa pielęgniarek. We wtorek na zwolnieniu chorobowym przebywało 30 pielęgniarek - głównie anestezjologicznych i z bloku operacyjnego.
O tym, że pielęgniarki szczególnie dotykają problemy związane z finansowaniem podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia pisaliśmy nie raz. Między innymi tutaj:
Dla coraz większej grupy pielęgniarek sytuacja ta jest nie do zniesienia, dlatego protestują. Najpierw masowe L4 brały pracowniczki Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, teraz szpitala wojewódzkiego w Krośnie. We wtorek, 13 września, 30 pielęgniarek poszło na zwolnienie lekarskie. Zmusiło to dyrektora szpitala, Leszka Kwaśniewskiego, do przeorganizowania pracy placówki.
- Placówka pracuje w trybie ostro-dyżurowym, ale jeżeli mamy możliwości wykonywania dodatkowych zabiegów, to je wykonujemy - tłumaczy dyrektor szpitala w Krośnie. Staramy się możliwie w największym stopniu zabezpieczyć te przyjęcia, może nie tyle planowe, ale te, które są najistotniejsze z punktu widzenia pacjentów - dodaje
Dyrektor Leszek Kwaśniewski informuje, że proponował pielęgniarkom podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 500 zł. Te jednak nie przyjęły jego propozycji.
- Nie przyjęliśmy propozycji dyrektora, który zaproponował 500 zł podwyżki w zamian za to, że nie uzna nam kwalifikacji zawodowych, czyli tytułu magistra pielęgniarstwa. My się z taką decyzją dyrektora nie zgadzamy - mówiła wiceprzewodnicząca związku zawodowego Magdalena Radwańska-Frydrych.
Reklama
Dyrektor krośnieńskiego szpitala zapowiada, że będzie dalej rozmawiać z pielęgniarkami. Dodał, że na tę chwilę szpital nie ma wystarczających środków finansowych, aby zabezpieczyć w pełni ich oczekiwania. Zwrócił również uwagę, że gdyby zgodził się z propozycjami związkowców, placówce miesięcznie brakowałyby 400 tys. zł.
- Nie mogąc różnicować musiałbym przyznać kwotę wynikającą z drugiej grupy zaszeregowania, czyli kwotę 7 300 zł. W tej chwili ta kwota wynosi 5 776 zł. Do tego dochodzą inne dodatki z tytułu np. wysługi lat, nocy, świąt - wylicza dyrektor.
Reklama
Przypomniał, że kierownictwo szpitala dla personelu pielęgniarskiego z wyższym wykształceniem magisterskim i specjalizacją zaproponowało kwotę 6 276 zł. Dodaje, że z uwzględnieniem dodatków, miesięczne wynagrodzenie wzrosłoby do 9 tys. zł brutto. Pensja ta nie jest jednak do zaakceptowania przez pielęgniarki.
Wiceprzewodnicząca związku pielęgniarek i położnych w szpitalu w Krośnie wskazuje jednak, że sprawa podwyżek nie ma nic wspólnego z absencją chorobową wśród personelu. Przypomnijmy, że tak samo mówiły związkowczynie w Kielcach. Dyrektor szpitala inaczej ocenia tę sytuację.
- Na pewno nie jest to kwestia przypadkowa - zaznacza Leszek Kwaśniewski.
Spór w szpitalu w Krośnie trwa od kilku tygodni. Ostatnie spotkanie odbyło się w zeszłym tygodniu, jednak strona samorządowa nie doszła do żadnego konsensusu z dyrekcją szpitala. Pielęgniarki zapowiadają, że dalej będą domagać się kwoty, jaka im się ustawowo należy.
Źródło: PAP/materiały własne
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze