„Nie lubię pisać o sobie” - zaznacza w pierwszym mailu Maja Kotala, 33-latka z Polski, która w Kenii odnalazła swoją życiową misję: wspiera i edukuje kobiety, walczy z ubóstwem menstruacyjnym, dodaje sił do działania i – jak podkreśla – chce po prostu uczynić świat odrobinę lepszym. Jak się spełnia takie marzenia i jakie przeszkody spotyka się po drodze? O tym wszystkim w specjalnej rozmowie dla Polityki Zdrowotnej.
Przez Sydney do Paryża aż po Mombasę w Kenii. Imponująca droga.
Pewnie! Może to uporządkuję: mieszkałam przez pięć lat w Sydney, gdzie ukończyłam szkołę projektowania mody TAFE , sześć lat w Paryżu, gdzie zdobywałam doświadczenie w zawodzie, a od ponad trzech lat w Mombasie w Kenii. Każda zmiana nauczyła mnie czegoś nowego, za co jestem ogromnie wdzięczna. Dostałam ogromny dar od losu w postaci kreatywności i wrodzonego optymizmu. Każdą, nawet najcięższą sytuację staram się zamienić w coś dobrego lub szybko wyciągnąć lekcję.
Sewing Together to owoc pani pracy. Jak rozkwitał ten projekt?
Sewing Together to program którego celem jest pomoc kobietom w drodze do niezależności. Robię to ucząc je wszystkiego, co wiem z branży mody na bazie mojego piętnastoletniego doświadczenia. Prowadzę lekcje szycia, projektowania, wprowadzam podczas moich zajęć elementy fotografii, marketingu tak, aby po ukończonym kursie dziewczyny mogły założyć własny biznes. Umiejętność szycia w Kenii daje dużo możliwości, gdyż nie mamy tu za dużo sieciówek i większość osób zamawia ubrania na wymiar (uszyte z kolorowych afrykańskich materiałów kitenge) oraz naprawia to, co już ma. Sewing Together to nie tylko szkoła, ale też siostrzana więź kobiet, które wspólnie odbudowują poczucie własnej wartości. Moje uczennice to często kobiety, które zakończyły edukację na poziomie podstawowym, są samotnymi matkami albo ich sytuacja domowa jest dość trudna i szukają możliwości zarobku. Czuję i widzę w ich oczach, że nabierają pewności siebie i wiary w swoje możliwości z każdym uszytym ubraniem. Po raz pierwszy w życiu zrobiły coś same dla siebie.

Codzienność kobiet w Kenii to dla nas, osób pochodzących z Europy, historie jak z innego wymiaru.
Zacznę od edukacji. Pierwszeństwo mają mężczyźni. W wielodzietnych rodzinach nie stać rodziców na to, aby wysłać wszystkich do szkół. Dają tę szansę chłopcom, którzy teoretycznie mają stanąć potem na czele rodziny i się o nią zatroszczyć. Niestety, poligamia i inne czynniki (wyjazd za praca do innych krajów i zakładanie tam nowej rodziny) powodują, że często kobiety są zaniedbywane. Jeśli chodzi o zdrowie: szpitale są płatne, nawet te publiczne i choć dla nas, Europejczyków, to nie są wielkie kwoty, tak dla przeciętnego Kenijczyka często są wyborem pomiędzy jedzeniem a lekarzem. Z takich smutnych ciekawostek: moja uczennica opowiedziała mi historię, że, niestety, w tych najtańszych szpitalach często kobiety nie mogą podejmować decyzji za siebie. Do decyzji związanych z układem rozrodczym jest potrzebny mąż. Edukacja seksualna. Kolejny temat. W szkołach jest, ale jakby jej nie było. Słyszałam opowieść, że na tych lekcjach po prostu siedzi się cicho bo nawet nauczycielka wstydzi się mówić o „tych” sprawach. Wiedzę dziewczyny często czerpią od starszych koleżanek. Oczywiście w lepszych szkołach nie ma takiego problemu. Mówimy tutaj bardzo, bardzo ogólnie. Trzeba powiedzieć o ubóstwie menstruacyjnym. Miesiączka w krajach Afryki pojawia się u dziewczynek już w wieku 7-8 lat. Ubóstwo menstruacyjne ma dwa wymiary. Po pierwsze: wiele kobiet nie stać na zakup podpasek, po drugie podpasek po prostu nie ma. W Kenii na zakup podpasek higienicznych może pozwolić sobie tylko niewielka część dziewczyn. 50% dziewczyn twierdzi, że może otwarcie rozmawiać o menstruacji w domu. Tylko 32% szkół wiejskich ma prywatne miejsce, gdzie dziewczyny mogą zmienić swój produkt menstruacyjny. Paczka podpasek kosztuje ok. 1 $. Jednak około 36% Kenijczyków żyje za mniej niż 1,90 $ dziennie. W Afryce, na obszarach wiejskich, wiele dziewcząt stosuje niehigieniczne formy ochrony jak kawałek materaca, liście i pióra, które powodują infekcje i bolesne owrzodzenia. Brak odpowiedniej edukacji na temat menstruacji sprawia, że niektóre dziewczyny wymieniają się brudnymi podpaskami. Wiele młodych kobiet w Kenii, które nie mają dostępu do bezpiecznych, higienicznych produktów, pozostaje w domu z ogromnymi konsekwencjami takimi jak wydalenie ze szkoły.

fot. Podpaski na straganie. Tak powinny być dostępne - podkreśla Maja Kotala
Jak najlepiej wspierać i pomagać? Czy ma Pani na to pomysł?
Poza projektem Sewing Together mam jeszcze „drugie dziecko” czyli projekt o nazwie Rajd Victoria. W marcu 2023 roku zorganizowałam takie przedsięwzięcie czyli 39 dni podczas których wspólnie z wolontariuszkami walczyłyśmy z ubóstwem menstruacyjnym w Afryce Wschodniej zakładając i wyposażając miejsca szycia, w których odbyły się szkolenia dotyczące tego, jak szyć podpaski wielorazowego użytku oraz zajęcia z edukacji seksualnej. Udało się przeszkolić 860 kobiet! Uczyliśmy szyć nie tylko na maszynie, ale również ręcznie z wykorzystaniem np. kolców akacji jako igieł, tak aby każda kobieta mogła nabyć konkretną umiejętność do swojego domu czy wioski i przekazywać ją dalej. W marcu przyszłego roku zamierzam powtórzyć rajd. Tym razem z Kenii przez Tanzanię aż po Mozambik i Malawi. Będziemy się zmagać z jeszcze większymi problemami, gdyż te ostatnie dwa kraje należą do biedniejszych. Powiększamy swoje działania o edukację okołoporodową. Jeśli ktoś z czytelników Polityki Zdrowotnej chciałby dołączyć do Rajdu, to mamy jeszcze miejsca w samochodzie! Rąk do pracy nigdy za mało. Można tez nas wesprzeć na naszej zrzutce, gdyż wciąż zbieramy pieniądze na sprzęt i materiały potrzebne w czasie rajdu.
Myśli Pani o założeniu fundacji, a może o ogólnoświatowej akcji?
Uważam, że na świecie jest już jest mnóstwo wspaniałych fundacji, z którymi warto współpracować i uczyć się od siebie nawzajem. Lokalne fundacje wiedzą najlepiej, jakie są problemy ludzi ich otaczających dzięki czemu nie wysyłamy np. łyżew do pustynnej Namibii. Serio, była taka historia! Wracając do tematu, żadna kobieta nie powinna odczuwać wstydu lub zostawać w domu podczas menstruacji. Plan mam taki: przejechać Afrykę dookoła i podczas takiej podróży sprawić, aby świat stał się lepszym miejscem!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze