Samorząd zwrócił się do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o podniesienie stawek minimalnego wynagrodzenia przewidzianych dla pielęgniarek i położnych w rządowym projekcie ustawy.
Jak uzasadnia swój postulat Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, „projekt w obecnym kształcie zakłada, że pielęgniarki i położne są jedyną grupą zawodową, dla której ustala się najniższe współczynniki pracy, co będzie skutkowało najniższymi wynagrodzeniami wśród pracowników medycznych.”
Pielęgniarki i położne potraktowane niesprawiedliwie
Rządowy projekt zakłada jedna stawkę dla pielęgniarek i położnych. Niezależnie od poziomu wykształcenia wskaźnik dla nich miałby wynosić 0,64, co – biorąc pod uwagę przyjętą kwotę bazową w wysokości 3,9 tys. zł – daje kwotę 2,49 tys. zł brutto (około 1,7 tys. zł netto). Izba domaga się wprowadzenia dwóch odrębnych stawek: 1,0 dla pielęgniarek i położnych z tytułem magistra lub ze specjalizacją i 0,73 dla pielęgniarek i położnych bez specjalizacji.
Aktualna propozycja rządu, zdaniem NIPiP, „stanowi deprecjonowanie zawodu pielęgniarki i położnej”. Jak podkreśla samorząd, nieatrakcyjne warunki płacy i pracy powodują, że rocznie tylko około 30 proc. absolwentów podejmuje pracę w tym zawodzie.
Aleksandra Smolińska
Źródło: NIPiP
Foto: NIPiP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!