Reklama

Panią magister chętnie zatrudnię

Polityka Zdrowotna
09/05/2022 08:54

Brakuje magistrów w aptekach a te dają nieustannie ogłoszenia o pracę.  W Polsce przypada prawie 2 farmaceutów na jedną aptekę i jest to poniżej średniej unijnej.  Samorząd aptekarski ma nadzieję, że chętnych do wykonywania tego zawodu jednak przybędzie, zyskuje on ostatnio pewną samodzielność.

„Apteka poszukuje farmaceuty. Przyjmie go przyjazny i pomocny zespół. Oferujemy dobre warunki pracy. Czekamy na zgłoszenia”-takie oferty pracy coraz częściej można znaleźć na drzwiach aptek w Warszawie. O problemach z pozyskaniem wykwalifikowanej kadry do aptek mówią kierownicy placówek z całej Polski.

-Ciężko niestety o dobrze zorganizowanego pracownika. Trafiają się tacy, którzy chcą mieć płacone słono za to, że po prostu są i się za bardzo nie angażują, a zaangażowanych osób jest bardzo mało. Dziwne bo nasz zachodniopomorski region jest  tym, który oferuje jedne z lepszych zarobków farmaceutom. Fakt, że u nas dopiero niedawno na uczelni otwarto kierunek - farmacja, bo z reguły było tak, że jak młodzi ludzie wyjeżdżali na studia do Poznania czy Gdańska, to i zostawali tam- mówi anonimowo magister farmacji ze Szczecina.

Reklama

W szpitalach dramat

Problem mają nie tylko apteki, ale i szpitale. A te muszą mieć swoje apteki lub działy farmacji.

-Wydaje się, że jest on nawet głębszy niż w placówkach aptecznych bo tam farmaceuta ma jednak większe możliwości rozwoju, a czasem i zarobki. Tymczasem w szpitalach farmaceuci też są bardzo potrzebni, gdyż przygotowują leki do badań klinicznych, produkty do żywienia dojelitowego dla pacjentów- wskazuje Ewa Książek-Bator, wiceszefowa Polskiej Federacji Szpitali.

Z danych Naczelnej Izby Aptekarskiej wynika, że obecnie w kraju mamy 36,9 tys. farmaceutów, z czego 24,4 tys. pracuje w aptekach. Aptek i punktów aptecznych funkcjonuje w kraju 13 033. To oznacza, że na 1 aptekę przypada 1,971 farmaceuty. Jednocześnie z danych, jakie otrzymała Polityka Zdrowotna z Ministerstwa Nauki i Edukacji, wynika, że mamy 7,2 tys. studentów jednolitych studiów magisterskich farmaceutycznych.

Reklama

Polska poniżej średniej unijnej

Niestety na tle innych krajów Unii Europejskiej pod kątem ilości farmaceutów na jedną aptekę wypadamy poniżej średniej. Bo ta wynosi 2,26 farmaceuty na jedną placówkę. W Austrii jest to 4,18 a we Włoszech 3,9. Mniej aptekarzy, według danych z raportu „Apteki w Polsce” Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich, ma Grecja bo 1,05 czy Bułgaria 1,53.

Farmaceutów jest zatem za mało i zapewne stąd wynikają ich odwieczne spory z powiatami o dyżury nocne. Nie ma kto ich pełnić, nie ma kadry do pracy w nocy a z drugiej strony powiat, zgodnie z prawem farmaceutycznym, powinien taką dostępność zapewnić. Z tym że, apteki prowadzą prywatni przedsiębiorcy i nie da się na nich często tego wymusić. W wielu mniejszych miejscowościach zatem obecnie w ogóle brakuje aptek, gdyż kierownikiem w takiej placówce musi być osoba o wykształceniu farmaceutycznym. Technik farmacji go tu nie zastąpi. Tak samo jak podczas dyżuru, na którym musi być farmaceuta. Tego wymagają przepisy ustawy o prawie farmaceutycznym.

Reklama

Większy prestiż zawodu

 -Z naszych obserwacji wynika, że z zatrudnieniem farmaceutów w aptekach jest lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Rynek farmaceutyczny dynamicznie się zmienia. Wiele pozytywnych zmian zaszło również w zasadach wykonywania zawodu. W kwietniu minął rok od wejścia życie Ustawy o zawodzie farmaceuty, która daje możliwości prawne prowadzenia opieki farmaceutycznej świadczonej na rzecz pacjentów. Od niedawna farmaceuci mogą wykonywać również szczepienia przeciw COVID-19 i grypie - wskazuje Katarzyna Gancarz, p.o. rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Reklama

Farmaceuci nie ukrywają, że wcześniej ich zawód sprowadzał się głównie do roli sprzedawcy wydającego leki. Co gorsza, wielu specjalistów buntowało się gdy właściciel apteki zobowiązywał ich do namawiania pacjentów, na przykład do zakupu kremów w promocji. 

Faktem jest, że być może sami farmaceuci nieco doprowadzili do sytuacji niedoborów kadrowych. Uchwalona przed kilkoma laty nowela ustawy prawo farmaceutyczne wprowadziła regulacje, zgodnie z którymi właścicielem apteki może być tylko farmaceuta (tzw. apteka dla aptekarza). Wcześniej wystarczyło aby był on kierownikiem. W wyniku tych zmian technika farmaceutycznego uznano za zawód niesamodzielny, który podlega farmaceucie. Tych pierwszych jest zaś w kraju 35 tys. 

Reklama

Ubezwłasnowolnieni technicy farmaceutyczni 

-Zasilamy apteki, ale samodzielnie nie możemy dyżurować. Nie możemy być już właścicielami aptek. Mamy prawo tylko prowadzić punkty apteczne. To wszystko efekt lobby aptekarskiego. Aptek też ubywa a w ich miejsce nie powstają nowe. Jest to odczuwalne zwłaszcza w mniejszych miejscowościach- wskazuje Aneta Klimczak, szefowa Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych.

Na razie widoków na zmianę prawa farmaceutycznego nie ma. W wyniku ostatnich nowelizacji środowisko farmaceutyczne stało się jeszcze bardziej hermetyczne. 

Reklama

 

Polecamy także: 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości