Tylko co trzeci pacjent rozumie zalecenia przed operacją. Reszta – czyli około 70 proc. – nie wie w pełni, jak przygotować się do zabiegu chirurgicznego i rekonwalescencji. Eksperci nie mają wątpliwości: to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa chorych i jakości leczenia
Z badania przeprowadzonego wśród blisko 700 Polaków, którzy w ciągu ostatnich pięciu lat przeszli planowany zabieg chirurgiczny, wynika jasno: system informowania pacjentów przed operacją nie działa tak, jak powinien.
Najważniejsze wnioski:
tylko 17,2 proc. ankietowanych uznało zalecenia przedoperacyjne za konkretne, wyczerpujące i precyzyjne,
59,3 proc. miało przeciwne zdanie,
41,1 proc. oceniło informacje jako niewystarczająco jasne i niepraktyczne,
28,4 proc. nie potrafiło jednoznacznie ocenić jakości przekazanych zaleceń,
zaledwie 30,5 proc. pacjentów uznało je za wystarczające do samodzielnego zastosowania.
W praktyce oznacza to, że niemal co drugi pacjent nie rozumie zaleceń przedoperacyjnych i nie potrafi ich wdrożyć.
Prehabilitacja to kompleksowe przygotowanie pacjenta do planowanego zabiegu – fizyczne, psychiczne i organizacyjne. Obejmuje m.in.: szczegółowe informacje o przebiegu operacji, omówienie możliwych powikłań, zalecenia dotyczące diety, aktywności, przyjmowanych leków, przygotowanie do rekonwalescencji.
Eksperci podkreślają: leczenie nie zaczyna się i nie kończy na stole operacyjnym. Od dyscypliny pacjenta, jego zrozumienia zaleceń i współpracy z personelem medycznym w dużej mierze zależy efekt końcowy terapii.
Jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Jerzy Sieńko z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, tylko świadomy pacjent może realnie współuczestniczyć w procesie leczenia.
Problem ma charakter systemowy. Jak wskazuje Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, lekarze i pielęgniarki często nie wiedzą, jaki dokładnie zakres informacji powinni przekazać choremu. W praktyce nacisk kładzie się na podpisanie formularza zgody, a nie na realne zrozumienie sytuacji przez pacjenta.
Tymczasem przepisy jasno określają obowiązek informacyjny – pacjent powinien otrzymać dane o typowych następstwach zabiegu, nawet jeśli występują rzadko. Informacje powinny być dostosowane do jego stanu zdrowia, sytuacji życiowej i zawodowej.
– System opieki medycznej w Polsce jest nastawiony na wykonanie procedury. Nie tworzy rozwiązań kompleksowych wspierających kontakt z pacjentem – podkreśla prof. Tomasz Banasiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Z raportu wynika, że wielu pacjentów otrzymuje informacje w sposób rozproszony:
część przekazuje lekarz,
część pielęgniarka przy zmianie opatrunku,
kolejne wskazówki pojawiają się przy wypisie.
Efekt? Pacjent nie ma pewności, czy dostał pełny zestaw instrukcji. Często wszystkie zalecenia trafiają do niego w dniu wypisu – bez możliwości zadania dodatkowych pytań.
Stres, niepewność i brak jasnych wytycznych przekładają się nie tylko na komfort psychiczny, ale również na proces leczenia. Każdy organizm reaguje inaczej, dlatego identyczny zabieg może wymagać różnych zaleceń przedoperacyjnych.
Eksperci są zgodni: konieczna jest standaryzacja przekazywania zaleceń przedoperacyjnych w całym kraju. Rozwiązaniem mogą być: ujednolicone schematy informacyjne, materiały pisemne i cyfrowe, do których pacjent może wracać, aplikacje mobilne i narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, jasna ścieżka kontaktu z oddziałem po wypisie.
Prehabilitacja powinna obejmować obowiązkową, spokojną rozmowę z chirurgiem, podczas której pacjent otrzyma pełne wyjaśnienia i możliwość zadania wszystkich pytań.
Jeśli około 70 proc. osób nie wie w pełni, jak przygotować się do zabiegu chirurgicznego i rekonwalescencji, mówimy nie tylko o problemie komunikacyjnym, ale o realnym zagrożeniu dla zdrowia publicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze