Leczenie otyłości wśród dzieci trzeba zacząć jak najszybciej. Takie są wnioski płyną z dyskusji w Sejmie na ten temat. Eksperci pokazują, jak zmaganie się z problemem wygląda w innych krajach. Na przykład w Szwecji leczeniem są objęte już 4-latki i dotyczy to nie tylko dziecka, ale całej rodziny.
Po raz pierwszy Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Matki i Dziecka zajął się problemem leczenia otyłości wśród dzieci. Bezpośrednim powodem była współpraca Fundacji Zdrowie i Edukacja Ad Meritum, która jest organizatorem kampanii społecznej "Na wagę zdrowia – Dzieci".
Chodzi o wprowadzenie systemowych zmian służących dzieciom chorym na otyłość. Potrzebne są kompleksowe rozwiązania, a jednym z jego punktów jest utworzenie centrów leczenia otyłości u dzieci. Potrzebne też jest odpowiednie wsparcie farmaceutyczne. Na liście znajduje się także ograniczanie szkodliwych działań w zakresie marketingu producentów żywności. Z drugiej strony powinny być działania promujące zdrowe nawyki i aktywność fizyczną.
Aleksandra Płosińska z Ministerstwa Zdrowia tłumaczyła, że leczenie otyłości u dzieci opiera się na wielopoziomowym modelu – terapeutycznym i profilaktycznym.
– Kluczowe znaczenie ma kompleksowość, która łączy lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, specjalistów i programy zdrowia publicznego. – mówiła.
Wszystkie te elementy są finansowane przez MZ. Pierwszą linią jest POZ, gdzie lekarze rozpoznają nadwagę i otyłość i podejmują decyzje o dalszym leczeniu, jeżeli to potrzebne. Resort pracuje nad tym, żeby te działania były najskuteczniejsze – zwłaszcza w profilaktyce. Chodzi np. o szkolenia i warsztaty w szkołach.
– Dodatkowo jest prowadzone centrum dietetyczne online, gdzie za darmo każdy może skorzystać z porady dietetyka, psychodietetyka. Może to być porada indywidualna, rodzinna – wyliczała pracownica MZ.
Marta Pawłowska z Partnerstwa Stop Otyłości mówiła, że nie jest tak dobrze. I nie zgadza się na to, żeby to KOD podstawowy decydował, które dzieci są leczone, a które nie. Mówiła też, że inne kraje robią bardzo dużo w kwestii leczenia.
– Przed wszystkim takie biblijne przekonanie, że otyłość to przewlekła choroba metaboliczna, a nie żaden błąd wychowawczy – mówiła o sytuacji na świecie.
Reklama
I dodała, że wszystkie kraje, które chcą walczyć z problemem, ograniczają działania niepożądane, bo dzieci mają prawo rosnąć w środowisku sprzyjającym zdrowiu. Poza tym pacjentem jest całe gospodarstwo domowe, a nie samo dziecko.
– Szwecja i kraje skandynawskie: podejście do otyłości dzieci. To bardzo ważne leczenie roczne, już dzieci w wieku 4–6 lat są skutecznie leczone – zauważyła.
Lekarze podczas spotkania w Sejmie mówili jasno, że leczenie otyłości nie może ograniczać się do „proszę zmienić dietę”. Tu potrzebne są szerokie zmiany społeczne. W przypadku dzieci trzeba dbać o psychikę, bo jako dorośli są już „zdewastowani” przez np. zachowania rówieśników w szkole. Między innym z tego powodu leczenie otyłości u dzieci, jest inwestycją w przyszłe pokolenia i ograniczenie kosztów leczenia powikłań.
Elżbieta Brzozowska z Fundacji Zdrowie i Edukacja „Ad Meritum” mówi o dzieciach chorych na otyłość:
– Tych dzieci mamy 3 miliony – chorych na nadwagę i otyłość.
Problem w tym, że rodzice nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Niestety mogą w sieci trafić na szkodliwe, nieprawdziwe i nieprofesjonalne treści.
– Potrzebna nam wytyczona, mądra ścieżka, żeby każdy rodzic wiedział, gdzie z dzieckiem pójść. Potrzebujemy takich działań, wielosektorowych, która sprawi że będzie dobre środowisko i dobra legislcja - mówiła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze