Francuscy badacze wskazują osiem produktów spożywczych, które mogą wywoływać ciężkie reakcje alergiczne, a mimo to nie są objęte obowiązkowym oznakowaniem w Europie. Analiza prawie 3000 przypadków anafilaksji pokarmowej ujawniła, że u ponad 400 osób przyczyną były właśnie te „nowe alergeny”. Eksperci wzywają do rozszerzenia listy unijnych regulacji, by lepiej chronić pacjentów.
Na terenie Unii Europejskiej producenci żywności mają obowiązek oznakowania 14 głównych alergenów, takich jak mleko krowie, gluten czy orzeszki ziemne. Jednak, jak pokazują najnowsze dane opublikowane w piśmie Clinical & Experimental Allergy, lista ta może być niewystarczająca.
Badanie przeprowadzone przez francuską Allergy Vigilance Network obejmowało przypadki anafilaksji zgłoszone w latach 2002–2023. Analiza wykazała, że aż osiem produktów, które nie znalazły się na liście unijnych regulacji, odpowiadało za ponad 400 poważnych reakcji alergicznych.
Najczęściej zgłaszane alergeny spoza listy to:
mleko kozie i owcze (2,8 proc. przypadków),
gryka (2,4 proc.),
groch i soczewica (1,8 proc.),
alfa-gal – cukier występujący w czerwonym mięsie (1,7 proc.),
orzeszki piniowe (1,6 proc.),
kiwi (1,5 proc.),
produkty pszczele (1 proc.),
jabłka (1 proc.).
Choć liczbowo stanowią niewielki odsetek, ich potencjał do wywołania ciężkich reakcji – w tym wstrząsu anafilaktycznego – budzi niepokój.
Autorzy badania zwracają uwagę, że problem nie ogranicza się do pojedynczych przypadków. Część pacjentów doświadczała powtarzających się epizodów anafilaksji po spożyciu tego samego produktu. Najwyższy wskaźnik nawrotów – aż 56 proc. – dotyczył mleka koziego i owczego. Dla grochu i soczewicy wynosił 7,3 proc.
Ze względu na skalę i ryzyko ukrytego narażenia, badacze postulują, aby przynajmniej cztery produkty – mleko kozie i owcze, gryka, groch z soczewicą oraz orzeszki piniowe – zostały objęte obowiązkowym oznakowaniem.
W sumie w analizie odnotowano 413 przypadków anafilaksji wywołanych przez te osiem alergenów, z czego dwa zakończyły się zgonem.
„Uważamy zatem, że nadszedł czas, aby przeanalizować listę 14 produktów spożywczych objętych obowiązkowym oznakowaniem, by uwzględnić przynajmniej najpoważniejsze z tych nowych alergenów pokarmowych” – podkreśliła autorka badania, dr Dominique Sabouraud-Leclerc z CHU Reims.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze