Pacjenci skarżą się do biura Rzecznika Praw Pacjenta na to, że lekarze rodzinni odmawiają im wypisywania skierowań m.in. do okulisty. Choć rolą chorego nie jest samodzielne ordynowanie sobie leczenia, to jednak personel POZ nie zawsze ma kompetencje do tego aby stawiać diagnozy zamiast specjalisty.
Epidemia koronawirusa spowodowała dla wielu pacjentów utrudnienia w dostępnie nie tylko do zabiegów i operacji, ale także specjalistów. Do lekarza rodzinnego dzwoni się teraz w pierwszej kolejności po teleporoadę a temu łatwiej jest przez telefon odmówić np. wypisania skierowania pacjentowi uznając, że nadużywa ich. Problem widoczny jest m.in. w małych ośrodkach, gdzie w przychodniach przyszpitalnych grono lekarzy rodzinnych zasilają emeryci, którzy odmawiają czasem wypisywania skierowań choćby do okulisty.
Kilkadziesiąt skarg do Rzecznika Praw Pacjenta
Także do biura Rzecznika Praw Pacjenta wpływają skargi na odmowę wypisania skierowania przez lekarza rodzinnego do specjalisty. -W ciągu ostatniego roku stanowiły one 0,5 proc. ogólnej liczby skarg dotyczących świadczeń AOS i POZ . Mieliśmy 17370 - zgłoszeń na infolnię, czyli 87 przypadków- zaznacza Kinga Łuszczyńska, z biura komunikacji Rzecznika Praw Pacjenta. Podkreśla także, że rolą pacjenta nie jest ordynowanie sobie leczenia.- Lekarz POZ wystawia skierowanie wówczas, gdy w wyniku czynności medycznych wskazuje na konieczność konsultacji lekarza specjalisty- dodaje Kinga Łuszczyńsa.
Problem polega jednak na tym, że lekarze rodzinni odmawiają np. skierowania pacjentowi do okulisty. Do okulisty jak i do wielu innych specjalistów oprócz np. ginekologa czy onkologa pacjent musi uzyskać skierowanie. Tak stanowi art. 57 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Do 2015 do okulisty nie trzeba było mieć skierowań. Rząd wraz z NFZ uznał jednak w 2014 r,. że pacjenci nadużywają wizyt u specjalistów, to powoduje kolejki i postanowił stworzyć barierę w postaci skierowania.
-Nie jest dla mnie zrozumiałe dlaczego są te odmowy. Lekarz rodzinny nie jest zawsze jest w stanie zbadać dno oko pacjenta bo brakuje mu sprzętu- zauważa Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych.
Z kolei zdaniem Małgorzaty Stokowskiej-Wojda, lekarza rodzinnego z Porozumienia Zielonogórskiego medyków pierwszego kontaktu niepotrzebnie obarczono obowiązkiem wystawiania skierowań do okulisty.-Wcześniej skierowań do okulisty nie było. Tak samo jak do dermatologa. Wprowadził je Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia, ale jest to nieuzasadnione. - wskazuje Małgorzata Stokowska-Wojda.
Lekarz POZ wystawiając skierowanie pacjentowi nie płaci za to ze stawki kapitacyjnej jaką dostaje. A jest to 14 z co miesiąc za każdego zapisanego pacjenta. Płaci z puli pieniędzy jakie otrzymuje z NFZ za badania diagnostyczne zlecone podopiecznemu
Pacjent zaś, który nie może uzyskać skierowania od lekarza rodzinnego, nie ma za bardzo manewru. Bo o skierowaniu decyduje lekarz. Zainteresowany może zmienić lekarza rodzinnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!