Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej ostro krytykuje projekt nowelizacji ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami, uznając go za społecznie szkodliwy. Zdaniem samorządu wprowadzenie obowiązku uzyskiwania zgód rodziców i ich obecności w gabinecie doprowadzi do zamknięcia wielu szkolnych gabinetów stomatologicznych. „To skandal! Zamiast poprawiać dostęp, tworzymy bariery” – komentuje wiceprezes NRL Paweł Barucha.
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) negatywnie zaopiniowało projekt ustawy o zmianie ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami. Zdaniem lekarzy propozycje Ministerstwa Zdrowia, dotyczące m.in. stomatologii szkolnej, mogą w praktyce doprowadzić do ograniczenia dostępności leczenia i profilaktyki.
To skandal! To, co widzimy w projekcie nowelizacji, to krok wstecz, który spowoduje zamknięcie znacznej części gabinetów stomatologicznych w szkołach – ocenia wiceprezes NRL Paweł Barucha.
Wiceszef samorządu lekarskiego, a zarazem przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL i Rady ds. Rozwoju Stomatologii przy Ministerstwie Zdrowia, podkreśla, że choroby jamy ustnej to nie tylko problem estetyczny, lecz także zdrowotny i społeczny.
Jak mamy walczyć z próchnicą, skoro utrudniamy dostęp do leczenia i profilaktyki? – pyta retorycznie.
Największe kontrowersje wzbudza zmiana art. 7 ustawy, która wprowadza wymóg pisemnej zgody rodziców na świadczenia stomatologiczne w szkołach. Obecnie wystarczy brak sprzeciwu rodzica, co umożliwia lekarzom sprawną realizację profilaktyki. Po nowelizacji bez podpisanej zgody dentysta nie będzie mógł nawet przeprowadzić przeglądu zębów.
Lekarze ostrzegają, że w praktyce oznacza to znaczne ograniczenie liczby uczniów objętych opieką.
Ustawodawca powinien mieć na uwadze, że jest bardzo wiele dzieci, które – z różnych przyczyn – nie mogą liczyć na osobistą aktywność rodzica w procesie profilaktyki i leczenia stomatologicznego – czytamy w stanowisku NRL.
Projekt przewiduje również konieczność fizycznej obecności rodzica podczas wizyty u szkolnego dentysty. Pod jego nieobecność możliwe będzie jedynie „świadczenie mające na celu ocenę stanu zdrowia jamy ustnej”, i to wyłącznie po wcześniejszej zgodzie rodzica. Zdaniem lekarzy to rozwiązanie absurdalne – uniemożliwia skuteczną profilaktykę i prowadzenie prostych zabiegów higienizacyjnych.
Rodzice powinni mieć prawo do wyrażenia zgody na leczenie stomatologiczne, a wraz z tą zgodą zdecydować, czy chcą uczestniczyć osobiście w zabiegu – podkreśla NRL.
Lekarze przypominają, że decyzja o konieczności obecności rodzica powinna zależeć od oceny dentysty, który najlepiej zna potrzeby pacjenta i przebieg leczenia.
Samorząd lekarski zwraca uwagę, że sytuacja zdrowotna dzieci i młodzieży w zakresie chorób jamy ustnej już dziś jest alarmująca. Próchnica dotyczy ponad 40% dzieci w wieku 3 lat i aż 90% osiemnastolatków. Eksperci ostrzegają, że utrudnienie dostępu do szkolnej opieki stomatologicznej jeszcze pogłębi ten problem.
Lekarze apelują o utrzymanie obecnych zasad i przypominają, że gabinety w szkołach odgrywają kluczową rolę nie tylko w profilaktyce, ale też w gromadzeniu danych epidemiologicznych o stanie zdrowia jamy ustnej w Polsce.
W konkluzji Naczelna Rada Lekarska podkreśla, że nowelizacja ustawy jest „społecznie szkodliwa” i może doprowadzić do zamknięcia wielu szkolnych gabinetów dentystycznych. Samorząd apeluje do Ministerstwa Zdrowia o ponowne przeanalizowanie skutków proponowanych zmian.
Zamiast szukać oszczędności kosztem zdrowia dzieci, skupmy się na realnych rozwiązaniach, które poprawią sytuację – mówi wiceprezes NRL Paweł Barucha, apelując o rozsądek i dialog z praktykami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze