Grupa posłów z różnych klubów składa w Sejmie własny projekt ustawy regulującej sprzedaż alkoholu w Polsce. Proponują, aby część pieniędzy z akcyzy trafiała bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Oficjalnych propozycji zmian prawa dotyczących dostępności alkoholu jest już kilka.
Najpoważniejszym z projektów jest rządowa propozycja Ministerstwa Zdrowia, które chce zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz niemal całkowitego zakazu reklamy trunków.
Swoje pomysły przedstawiła również Polska 2050 – są one zbliżone do propozycji rządowych, ale np. dają samorządom większe możliwości wprowadzania na swoim terenie prohibicji.
Teraz kolejny projekt zmian w prawie zgłosili posłowie PiS, Konfederacji oraz PSL – Trzeciej Drogi.
Regulacja odpowiada na problem polegający na narażeniu mieszkańców Polski, a zwłaszcza młodych ludzi (nieletnich), na nadmierne spożycie alkoholu, a w wielu przypadkach na uzależnienie od alkoholu. Ustawa przewiduje również odpowiedź na problemy w postaci niedofinansowania polskiego sektora ochrony zdrowia” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Jego autorzy dodają, że Polacy, także młodzi, są „permanentnie narażeni na agresywną reklamę alkoholu”. W ich ocenie wpływa to na wysokie spożycie trunków. Według danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) w 2024 r. spożycie czystego alkoholu w Polsce wynosiło 8,8 litra per capita.
Polscy konsumenci spożywają najwięcej czystego alkoholu w piwie (54 proc. całkowitej konsumpcji). Udział napojów spirytusowych w konsumpcji czystego alkoholu w Polsce wynosi ponad 38 proc. Ponad 50 proc. udziału piwa w konsumpcji czystego alkoholu utrzymuje się od ponad 20 lat” – wyliczają posłowie.
Przywołują też raport Fundacji GROW SPACE „Zero Procent Prawdy – Inicjacja alkoholowa młodych Polaków w kontekście szkodliwości reklam alkoholu”, z którego wynika, że 62,7 proc. Polaków w wieku 18–29 lat spróbowało alkoholu poniżej 18. roku życia, a 14 proc. z nich miało mniej niż 14 lat.
Ich bramą do inicjacji alkoholowej stało się piwo (46 proc. badanych jako pierwszy alkohol spróbowało piwa). 71,2 proc. respondentów popiera całkowity zakaz reklamy alkoholu, w tym piwa” – kontynuują politycy.
W projekcie posłowie proponują m.in.:
Wprowadzenie pełnego zakazu reklamy i promocji alkoholu, bez pozbawionych uzasadnienia wyjątków dla niektórych napojów, których reklama promuje nadmierne spożycie alkoholu, a w konsekwencji może doprowadzić do uzależnienia.
Wprowadzenie zakazu opakowania alkoholu w sposób taki jak produkty bezalkoholowe, oraz zakazu opakowania produktów bezalkoholowych w taki sposób aby przypominały one napoje alkoholowe, co pozwoli uniknąć przyzwyczajania Polaków do konsumpeji alkoholu już od najmłodszych lat.
Wprowadzenie pełnego zakazu ekspozycji alkoholu poza wyznaczonymi do tego strefami w sklepach wielkopowierzchniowych.
Wprowadzenie zakazu promocji loteryjnych, w których nagrodą są napoje alkoholowe.
Projekt przewiduje też twarde zapisy dotyczące podziału wpływów z akcyzy. Politycy proponują, aby część wpływów z podatku nałożonego na alkohol trafiała bezpośrednio do NFZ, co miałoby ograniczyć społeczne koszty nadmiernej konsumpcji alkoholu.
Obecnie piwo generuje tylko 25 proc. wpływów akcyzowych od alkoholu do budżetu, a odpowiada za 54 proc. jego konsumpcji. Dla porównania – napoje spirytusowe generują 71 proc. wpływów z akcyzy, a odpowiadają za 38 proc. konsumpcji czystego alkoholu” – piszą posłowie.
Reklama
Proponują wprowadzenie zasady, że jeśli wpływy z podatku akcyzowego nałożonego na piwo przekroczą 3,7 mld zł, nadwyżka będzie stanowić przychód NFZ.
Kwota ta pozwoli utrzymać wpływy budżetowe na dotychczasowym poziomie. Najwyższe odnotowane wpływy z tytułu akcyzy na piwo nieznacznie przekraczały 3,6 mld zł. Jednocześnie rozwiązanie to pozwoli znacznie zwiększyć wpływy do NFZ” – argumentują politycy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze