Reklama

Głęboka stymulacja mózgu w leczeniu epilepsji - nowa metoda stosowana u dzieci, zmniejsza liczbę ataków padaczkowych o 80 proc. - najnowsze wyniki badań

PAP
25/06/2024 17:28

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono pierwsze na świecie wszczepienie nowego aparatu do głębokiej stymulacji mózgu w leczeniu ciężkiej epilepsji. Nowe urządzenie daje nadzieję na skuteczniejsze leczenie tej choroby.

Głęboka stymulacja mózgu jest stosowana od ponad 30 lat. W Europie po raz pierwszy użyto jej w 1993 r. w leczeniu choroby Parkinsona. Od wielu lat jest już uznaną metodą terapii, z powodzeniem wykorzystywaną także w Polsce. Metodę tę coraz częściej próbuje się zastosować także w ciężkiej i opornej na leczenie epilepsji (padaczki). Pierwsze takie próby podjęto w 2010 r., a pięć lat później po raz pierwszy wykorzystano ją w Polsce u pacjenta w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Nowa metoda stymulacji mózgu

Jak informuje BBC News, najnowszą metodę głębokiej stymulacji mózgu zastosowano w szpitalu Great Ormond Street w Londynie u chłopca, który w chwili operacji miał 12 lat. Cierpi on na wyjątkowo ciężką i oporną epilepsję - ataki padaczki zdarzały się u niego od kilkudziesięciu do nawet kilkuset razy dziennie. Chłopiec tracił przytomność, dochodziło nawet do zatrzymania układu oddychania i dla ratowania jego życia konieczne było użycie resuscytacji.

Reklama

Zabieg, który zmienił życie chorego

Zabieg przeprowadzono w październiku 2023 r., ale poinformowano o nim dopiero teraz, gdy wiadomo już jakie są wyniki nowej terapii. Według lekarzy londyńskiego szpitala liczba ataków padaczki zmniejszyła się u chłopca aż o 80 proc. Dzięki temu może on w miarę normalnie funkcjonować, co wcześniej nie było możliwe. Oran Knowlson, bo tak się nazywa operowany chłopiec, od trzeciego roku życia choruje na tzw. zespół Lennoxa-Gastauta - dziecięcą encefalopatię padaczkową. Jej przyczyną są zmiany organiczne w mózgu, urazy głowy albo infekcje ośrodkowego układu nerwowego, a skutkiem - wyjątkowo ciężkie napady padaczkowe.

Nowa metoda pomoże dzieciom

Jak wyjaśnił kierujący operacją neurochirurg Martin Tisdall, przeprowadzony u chłopca zabieg polegał na wszczepieniu do mózgu (w okolice wzgórza) dwóch elektrod połączonych bezprzewodowo z neurostymulatorem umieszczonym w czaszce. Neurochirurg podkreślił, że dotychczas stymulator był wszczepiany w okolice klatki piersiowej pacjenta i łączony przewodami z elektrodami w mózgu. Nowa metoda zmniejsza ryzyko infekcji, jak też uszkodzenia urządzenia, co czyni go szczególnie przydatnym u dzieci. Uruchomienie aparatu zapobiega wielu napadom padaczkowym lub je zatrzymuje. Dr Martin Tisdall twierdzi, że w przyszłości będzie on w stanie działać w czasie rzeczywistym - wykryje narastające zmiany w mózgu i je zablokuje, zanim jeszcze doprowadzą one do napadów. Aparat o nazwie Picostim do głębokiej stymulacji mózgu firmy Amber Therapeutics testowany będzie na większej grupie 22 dzieci z zespołem Lennoxa-Gastauta w ramach badań CADET. Zajmują się tym specjaliści University College London, King’s College Hospital oraz University of Oxford.(PAP)

Reklama

 

Zbigniew Wojtasiński, oprac. EB

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości