Nowa ustawa oprócz pochwał otrzymała też bardzo dużo krytyki. Niektórzy politycy obawiają się o jakość kształcenia. W czerwcu parlament przegłosował zmiany prawne.
Reforma powstała w celu przeciwdziałania niedoborom kadrowym wśród pielęgniarek. Pierwsze zmiany wejdą w życie jednak dopiero w 2020 roku.
Brak wąskich specjalizacji.
Modyfikacja kształcenia opiera się głównie na połączeniu ścieżki edukacji, tak aby unikąć wąskich specjalizacji w dziedzinie opieki nad osobami starszymi, opieki szpitalnej i opieki nad osobami starszymi. W dodatku przyszłe pielęgniarki nie będą musiały płacić za edukację. Dwa lata trwały prace nad nową ustawą. Stowarzyszenie Pielęgniarek już teraz skrytykowało rząd za zbyt powolne działania. Sytuacja w pielęgniarstwie już teraz jest tragiczna. Na 100 miejsc pracy przypada jedynie 33 kandydatów.
Jakość kształcenia
Z kolei Partia Zielonych obawia się o jakość kształcenia. Eksperci podkreślają różnice w opiece nad osobami starszymi i dziećmi. Jednak dokładne programy kształcenia nie zostały jeszcze przedstawione, a efekty nowej ustawy będzie można ocenić jedynie za kilka lat. W Niemczech brakuje wykwalifikowanych pracowników, a koszty opieki szczególnie nad osobami starszymi stale rosną. Rząd już teraz musi planować w dłuższej perspektywie. W Polsce również brakuje pielęgniarek i personelu medycznego. Większość pielęgniarek jest w wieku przedemerytalnym a luka pokoleniewa się pogłębia. Potrzeba jest nie tylko wzrostu płac, ale również podniesienia prestiżu zawodu pielęgniarki.
Magdalena Mroczek
źródło: Aerzteblatt
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!