Reklama

Nie ma komu potwierdzić choroby lekarza

Polityka Zdrowotna
10/12/2020 12:54

Izby lekarskie kompletują listy lekarzy dla wojewodów, którzy nie mogą być kierowani do zwalczani epidemii. Najwięcej problemów medycy mają z potwierdzeniem choroby przewlekłej w ZUS, która wyłącza z  możliwości delegowania. 

Okręgowe izby lekarskie rozpoczęły prace nad przygotowaniem dla wojewodów list medyków, których wojewodowie mogą delegować do zwalczania epidemii. O ile dotychczas nie miały takiego obowiązku, to na początku grudnia zobowiązała je do tego znowelizowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 z 28 października 2020 r. 
Zgodnie z nowymi regulacjami, samorządy zawodów medycznych mają obowiązek przekazać  na wniosek odpowiednio wojewody albo ministra właściwego do spraw zdrowia, w terminie 7 dni od dnia otrzymania wniosku, wykaz osób wykonujących zawody medyczne, które mogą być skierowane do pracy przy zwalczaniu epidemii. 

 Dzieci wyłączają delegowanie

Reklama

-Kompletujemy listę. 18 proc. lekarzy od nas już jest wyłączonych z delegowania do zwalczania epidemii. Wyłączyliśmy automatycznie medyków-emerytów weryfikując ich po numerze PESEL. Reszta zgłasza niemożność delegowania ze względu na konieczność opieki nad małymi dziećmi- mówi Tadeusz Urban, prezes śląskiej okręgowej izby lekarskiej. Zaznacza, że najwięcej znaków zapytania izba ma z wyłączeniami ze względu na chorobę przewlekłą. 

Zgodnie bowiem ze znowelizowaną ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, wyłączeni z delegowania do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być również medycy, którzy mają dzieci do lat 18, dzieci niepełnosprawne lub  choroby przewlekłe. Z tym, że w tym ostatnim wypadku wyłączenie jest dopuszczalne jeśli chorobę potwierdzi lekarz orzecznik-ZUS. –Nie wiemy jednak kto i jak ma to potwierdzać. Mamy wiele pytań i wysłaliśmy jest do ministra zdrowia- wskazuje prezes Urban

Reklama

Liczenie medyków odbywa się także w warszawskiej okręgowej izbie lekarskiej -U nas wyłączonych jest 4 proc. medyków. Wyłączenia następują  głównie ze względu na opiekę nad małymi dziećmi- mówi Łukasz Jankowski, prezes okręgowej izby lekarskiej w Warszawie. Zaznacza, że lekarze mają jeszcze dwa dni aby złożyć deklaracje o tym, że ktoś nie może być delegowany do zwalczania epidemii. 

Izby mają tylko numery PESEL

Listy jakie izby lekarskie przekażą do wojewodów mają zawierać: imię, nazwisko, adres miejsca zamieszkania i numer prawa wykonywania zawodu medycznego.
Przepisy zostały  zmienione po to aby wojewodowie nie powoływali do pracy  rodziców małych dzieci, emerytów itd. A miało to miejsce wiosną i także  już w czasie drugiej fali epidemii, gdy większość lekarzy nie odpowiadała na wezwania wojewodów, uzasadniając to wiekiem lub sytuacją zawodową. Wojewoda mazowiecki m.in. zwracał się wówczas do izb lekarskich o pomoc przy wyborze medyków, ale te uzasadniały, że nie mają takich uprawnień wobec swoich członków. Nowe przepisy dają już takie możliwości.

Reklama

Ale i tak izby nie mają informacji, czy któryś lekarz ma małe dzieci czy nie. Mają tylko ich numery PESEL i na tej podstawie mogą oszacować czy lekarz nie jest w wieku emerytalnym 
 
Znowelizowane przepisy  ustaw covidowych wprowadził też zapis, że osoby skierowane  przez wojewodę do zwalczania epidemii dostaną 200 proc.  przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w zakładzie wskazanym w tej decyzji lub w innym podobnym zakładzie, jeżeli w zakładzie wskazanym nie ma takiego stanowiska. 

 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości