Szpitale mają wygenerowane długi przez to, że leczą nieubezpieczonych migrantów, za których nie ma kto zapłacić. To luka w przepisach, która jest od lat przez rząd nieuregulowana. Problem nasila się, bo część cudzoziemców pracuje w Polsce na czarno.
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej wywołał temat leczenia imigrantów w polskich szpitalach. Wprawdzie szpitalowi powiatowemu w Hajnówce, dokąd trafiają migranci z Biskiego Wschodu z granicy polsko-białoruskiej, płaci akurat Straż Graniczna, ale jest szereg innych placówek medycznych w kraju, gdzie problem ten jest nie rozwiązany.
100 tyś. za leczenie Gruzina
Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie hospitalizowało niedawno Gruzina. Przebywał 2,5 miesiąca na intensywnej terapii. Koszt jego leczenia to 94 tys. zł
- Pacjent przebywał w Polsce legalnie, ale był nieubezpieczony. Pomocy musieliśmy mu udzielić, gdyż był w stanie zagrożenia życia. Ale jest niewypłacalny i my nie mamy od kogo tych pieniędzy odzyskać. Pisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ambasady Gruzji, Rzecznika Praw Pacjenta i wszyscy rozkładają ręce - mówi Katarzyna Kęcka, prezes Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie.
Podobną historię szpital miał w ubiegłym roku z cudzoziemcem z Ukrainy. Przebywał w szpitalu kilka tygodni i koszt jego leczenia wyniósł 60 tys. zł. Jako, że był nieubezpieczony, nie ma komu za jego pobyt zapłacić
- Dla dużego szpitala może to nie są duże kwoty, ale dla powiatowego, którego miesięczne finansowanie z NFZ waha się w okolicy miliona, 100 tys. jest dużą stratą. Problem w tym, że nikt nam nie potrafi rozwiązać tego problemu - dodaje prezes Kęcka.
3 mln zł niezapłaconych rachunków
Niemniej jednak i dla dużych szpitali, straty z powodu leczenia nieubezpieczonych nie są wcale małe.
- Do niedawna mieliśmy wygenerowane rachunki na 3 mln zł tytułem leczenia nieubezpieczonych. Tyle, że my tu nie robimy rozróżnień. To jest kwota za leczenie nieubezpieczonych Polaków i cudzoziemców. Te pieniądze są nieegzekwowalne, gdyż osoby spoza krajów UE nieubezpieczone nie mają tu nawet czasem miejsca zamieszkania - mówi Dariusz Kostrzewa, prezes dużego Podmiotu Leczniczego Copernicus w Gdańsku.
Stolica województwa pomorskiego jest akurat miejscem, gdzie przebywa wielu cudzoziemców a także turystów. Do niedawna było tu sporo Rosjan, którzy przybywali z Obwodu Kalingradzkiego w ramach małego ruchu granicznego. Ale ruch ten jest obecnie zamknięty.
-Mamy niezapłacone rachunki za leczenie Ukraińców, Rumunów, Armejczyków, Azerów. To są cudzoziemcy pochodzący z państw, w których szczególnie aktywne są firmy pośredniczące w werbowaniu do pracy do Polski. Tyle tylko, że niektórzy przyjeżdżają tu i pracują na czarno, bez jakiegokolwiek ubezpieczenia. Im wypadki i choroby też się przytrafiają- wskazuje prezes Kostrzewa.
W Hajnówce płaci Straż Graniczna
Problem szpitale mają głownie z cudzoziemcami przebywającymi w Polsce legalnie, ale nieubezpieczonymi. Bo za tych przebywających nielegalnie i nieubezpieczonych płaci rachunki szpitalom Straż Graniczna. Szpital w Hajnówce ma podpisaną umowę z pogranicznikami.
Przepisy zaś nie mówią co dzieje się w tej pierwszej sytuacji. Ostatnio na tę lukę właśnie w przepisach zwróciła uwagę Polska Federacja Szpitali. Organizacja zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia o zajęcie stanowiska w sprawie rozliczenia udzielania świadczeń zdrowotnych nieubezpieczonym cudzoziemcom. O ile w przypadku ubezpieczonych pacjentów cudzoziemców z UE i innych państw, z którymi Polska podpisała odpowiednie umowy, nie ma problemu z rozliczeniem finansowania leczenia takiej osoby w Polsce, to problemy pojawiają się, jeżeli taki pacjent nie ma ubezpieczenia ani w Polsce, ani w innym państwie, ani też nie posiada prywatnej polisy.
Resort zdrowia na swojej stronie internetowej wyjaśnia, że "jeśli nie masz ubezpieczenia w Polsce ani w innym państwie członkowskim UE/EFTA i nie jesteś obywatelem państwa, z którym Polska podpisała dwustronne porozumienie, wówczas możesz skorzystać z opieki medycznej odpłatnie".
"Jeśli masz odpowiednią polisę ubezpieczenia medycznego, np. wymaganą do uzyskania wizy wjazdowej Schengen lub wizy krajowej, świadczeniodawca (np. lekarz lub przychodnia) rozliczy koszty opieki medycznej z twoim towarzystwem ubezpieczeniowym" - dodaje MZ.
Dla przykładu w Niemczech koszty takie są finansowane z budżetu państwa. Polska Federacja Szpitali zaproponowała aby rząd stworzył specjalny funduszu nieubezpieczonych, na wzór kompensacyjnego. Na razie apel pozostał bez odpowiedzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!