Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) wysłał do szpitali kolejny sygnał w sprawie leków oryginalnych i ich tańszych zamienników. Tym razem ostrzega, by nie zawierać wieloletnich umów na dostawy leków w ramach programów lekowych i chemioterapii.
Po pomyśle centralnych zakupów, który nie wszedł w życie, a także premii finansowej za zakup tanich leków (zobacz:
Otóż pod koniec stycznia z Departamentu Gospodarki Lekami Narodowego Funduszu Zdrowia trafiło do oddziałów Funduszu pismo w sprawie leków, dla których mogą pojawić się tańsze odpowiedniki.
Fundusz apeluje o zachowanie najwyższej ostrożności przy zawieraniu popularnych ostatnio wieloletnich umów na zakup leków stosowanych w programach lekowych i chemioterapii. Podkreśla, że w 2018 r. ma się pojawić na polskim rynku szereg leków generycznych zawierających substancje takie jak m.in. trastuzumab, adalimumab, rytuksymab, anagrelid.
- Departament Gospodarki Lekami wskazuje, że stosowanie leków generycznych prowadziłoby do oszczędności i uwolnienia znacznych środków finansowych do wykorzystania na inne cele - informuje mecenas Marcin Pieklak z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Marchewka: będą zachęty
NFZ deklaruje, że wprowadzi szereg zachęt finansowych dla świadczeniodawców stosujących tańsze odpowiedniki leków refundowanych. A przy wieloletnich umowach placówki nie będą mogły z nich skorzystać.
Kij: mogą być problemy
Fundusz ostrzega też, że w przypadku zawierania umów na wiele lat, placówki mogą mieć problem z ich wykorzystaniem i rozliczeniem. NFZ powołuje się przy tym na fakt, że po pojawieniu się odpowiedników, nie wszystkie leki referencyjne są obejmowane przez Ministerstwo Zdrowia refundacją na kolejny okres.
Do wiedzy szpitali
Centrala NFZ zwróciła się do oddziałów by o stanowisku dotyczącym leków poinformowały świadczeniodawców posiadających umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zakresie programy lekowe lub chemioterapia.
Aleksandra Kurowska
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!