Narastająca luka finansowa w systemie ochrony zdrowia, szacowana na 23 mld zł, zmusza Narodowy Fundusz Zdrowia do wprowadzenia działań oszczędnościowych. Fundusz zapowiada ograniczenie finansowania części świadczeń medycznych, zwłaszcza tych realizowanych ponad limity kontraktowe. Zmiany mają objąć zarówno diagnostykę, jak i ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS).
Zgodnie z zapowiedziami NFZ, od rozliczeń za 2026 r. finansowanie badań wykonanych ponad kontrakt zostanie ograniczone do 40 proc. ich wartości (obecnie jest to 100 proc.). Dotyczy to m.in. kolonoskopii, gastroskopii, rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej. Fundusz liczy, że przyniesie to ok. 800 mln zł oszczędności.
Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjenckich alarmują, że nowe zasady de facto wprowadzą limity na świadczenia dotąd nielimitowane. Placówki, obawiając się zadłużenia, mogą ograniczać liczbę przyjmowanych pacjentów do poziomu kontraktu, co przełoży się na dłuższe kolejki i trudniejszy dostęp do badań.
Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wskazuje na przykładzie Małopolski, że już w jednym obszarze – kolonoskopii – może zabraknąć znaczących środków. Przy utrzymaniu liczby badań z 2025 r., finansowanie w 2026 r. nie pokryje pełnych kosztów, generując niedobory sięgające ponad miliona złotych miesięcznie.
Zdaniem Wojciech Wiśniewski z Federacja Przedsiębiorców Polskich NFZ ma ograniczone pole manewru. Większość wydatków Funduszu ma charakter sztywny, a Ministerstwo Zdrowia nie zmniejszyło presji kosztowej. Dodatkowym obciążeniem są rosnące wynagrodzenia w ochronie zdrowia, które od lipca wzrosną o 8,82 proc.
NFZ planuje również zmiany w finansowaniu AOS. Świadczenia wykonywane ponad limit kontraktu mają być rozliczane na poziomie 40 proc. Informacje te, powołując się na wypowiedź wiceprezesa Jakub Szulc, przekazano podczas posiedzenia zespołu trójstronnego przy Ministerstwie Zdrowia.
Eksperci szacują, że łączne oszczędności z tych działań mogą wynieść 3–4 mld zł rocznie, co nadal nie wystarczy do pokrycia całej luki budżetowej.
Wiśniewski przewiduje, że to dopiero początek korekt w systemie. Alternatywą dla dalszych cięć mogłoby być dodatkowe wsparcie finansowe ze strony ministra finansów Andrzeja Domańskego.
NFZ zapowiada, że ograniczenia nie obejmą leczenia onkologicznego w ramach szybkiej ścieżki (karta DILO) oraz dzieci. Jednak Dorota Korycińska zwraca uwagę, że pacjenci podejrzewający nowotwór często nie mają jeszcze karty DILO, co może opóźnić diagnozę i pogorszyć rokowania.
Prezes Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski ostrzega, że finansowanie na poziomie 40 proc. nie pokrywa nawet kosztów pracy. W efekcie placówki mogą drastycznie ograniczyć liczbę przyjmowanych pacjentów.
Premier Donald Tusk podkreśla, że celem zmian jest racjonalne wykorzystanie rosnących środków w systemie. Zapewnia jednocześnie, że składka zdrowotna nie zostanie podniesiona, a budżet ochrony zdrowia zostanie zwiększony o dodatkowe 20–30 mld zł.
Dane NFZ pokazują, że w latach 2021–2025 wartość świadczeń w AOS wzrosła o 117 proc., podczas gdy liczba świadczeń zwiększyła się jedynie o około 20 proc. To wskazuje na znaczący wzrost kosztów jednostkowych.
Planowane zmiany są próbą opanowania rosnącego deficytu, ale niosą ze sobą poważne ryzyko ograniczenia dostępności świadczeń. W obliczu braku systemowych reform i rosnących kosztów, można spodziewać się dalszych decyzji oszczędnościowych w najbliższych miesiącach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze