Od 1 lipca w Polsce obowiązuje refundacja pierwszej terapii dla pacjentów z ataksją Friedreicha – rzadką, ciężką chorobą neurodegeneracyjną. Mimo decyzji resortu zdrowia i nadziei chorych, wciąż nie ma realnego dostępu do leczenia, bo konkursy na realizację programu ogłoszono tylko w czterech województwach. Organizacje pacjenckie apelują o pilne przyspieszenie procedur i zwiększenie środków finansowych.
Ataksja Friedreicha (FA) to ultrarzadka choroba genetyczna powodująca niedobór białka frataksyny. Jej objawy nasilają się stopniowo, prowadząc do niepełnosprawności i skrócenia życia – średnia długość życia pacjentów wynosi zaledwie 37 lat.
U chorych pojawiają się m.in. zaburzenia koordynacji ruchów, kardiomiopatia, trudności w połykaniu, deformacje ortopedyczne czy cukrzyca. W Polsce żyje ok. 150 osób z tą diagnozą. Dla nich każdy miesiąc zwłoki oznacza pogorszenie stanu zdrowia i dalszą utratę sprawności.
1 lipca Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nowy program lekowy z terapią omaveloksolonem – pierwszym lekiem modyfikującym przebieg choroby. Eksperci podkreślali wagę tej decyzji.
– „Każda nowa możliwość leczenia choroby wcześniej nieuleczalnej i nieuchronnie prowadzącej do ciężkiej niepełnosprawności, a następnie do przedwczesnej śmierci, jest bardzo cenna” – mówiła w lipcu prof. dr hab. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak z Centrum Zdrowia Dziecka.
Badania pokazują, że terapia może nie tylko zahamować rozwój choroby, ale nawet u części pacjentów poprawić sprawność.
Nadzieje pacjentów szybko zderzyły się z rzeczywistością. Do początku sierpnia konkursy na realizację świadczenia ogłoszono jedynie w czterech województwach: śląskim, lubelskim, mazowieckim i podkarpackim. Ich rozstrzygnięcia przewidziano dopiero na przełom września i października, co oznacza, że pacjenci do tego czasu nie mają szansy na kwalifikację do programu.
– „Nowy program lekowy to absolutny przełom w leczeniu. Informację o jego wprowadzeniu chorzy, ich rodziny oraz opiekunowie przyjęli z ogromną radością i ulgą. (…) Niestety do tej pory nikt nie może skorzystać z tego leczenia” – podkreśla Lidia Nowicka-Comber, prezeska Fundacji na Rzecz Pacjentów z Ataksją Friedreicha.
Reklama
Problemem są nie tylko opóźnienia, ale także wysokość środków przewidzianych przez NFZ. Fundacja alarmuje, że wartości umów w ogłoszonych konkursach nie zabezpieczą potrzeb wszystkich pacjentów. Organizacja wystąpiła do Funduszu z apelem o zapewnienie dodatkowych środków.
Opóźnienia kontraktowania wpisują się w szerszy kryzys finansów ochrony zdrowia. Według raportu Instytutu Finansów Publicznych i Federacji Przedsiębiorców Polskich, w latach 2025–2028 luka finansowa systemu ochrony zdrowia może wynieść 216,5 mld zł. Deficyt ten bezpośrednio wpływa na realizację programów lekowych i wydłuża czas oczekiwania pacjentów na świadczenia.
Choć projekt lipcowego obwieszczenia refundacyjnego był znany już w połowie czerwca, NFZ nie przygotował odpowiednio wcześniej procesu kontraktowania. Dla pacjentów z FA każdy miesiąc opóźnienia to nie tylko formalność administracyjna, ale realna utrata zdrowia i sprawności.
– „Pacjenci z ataksją Friedreicha zasługują na godne życie bez bólu i ograniczeń” – podsumowuje Lidia Nowicka-Comber.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze