Reklama

Naczelna Izba Lekarska zaprzecza propozycjom ugody ze strony byłego pracownika. Oskarża go o pomówienie

Polityka Zdrowotna
01/03/2025 09:34

NIL kategorycznie zaprzecza sugerowanym propozycjom ugody z Jarosławem Z. Sprawa toczy się w sądzie pracy. Izba skierowała zawiadomienie do prokuratury w związku z działaniami byłych pracowników podejrzanych m.in. o inwigilację prezesa NIL Łukasza Jankowskiego. Jarosław Zjawiński, były kierownik CUW, podkreśla swoją niewinność i troskę o instytucję.

Kategorycznie  zaprzeczamy, jakoby ze strony NIL padały propozycje ugody, o których pisze Jarosław Z. Naczelna Izba Lekarska nie zawierała nigdy ugody z Panem Jarosławem Z, sprawa toczy się w sądzie pracy.

Jednocześnie pracownik ten nigdy nie zgłaszał w sposób formalny, nawet w trakcie postępowania przed sądem pracy nadgodzin. Wypowiedzi Jarosława Z. przekierowujemy do prokuratury jako dalszą próbę matactwa w zaistniałej sytuacji i działanie ukierunkowane na niszczenie dobrego imienia NIL.

Informujemy również, że w sądzie rejonowym dla Warszawy Mokotowa wydział karny złożono już uprzednio akt oskarżenia z art. 212 kk tj. o pomówienie, w którym Jarosław Z ma status oskarżonego. Oczekujemy na termin rozprawy - pisze do politykazdrowotna.com Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.

Reklama

Przypomnijmy, że Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do prokuratury, w którym zarzuca dwóm były pracowników Naczelnej Izby Lekarskiej, którzy mieli dostęp i zarządzali całą siecią informatyczną Izby o kopiowanie maili, spotkań na Teamsach, wiadomości na komunikatorach m.in Whatsup, w których wypowiadał się Łukasz Jankowski. Następnie, złożone wybiórczo, rozsyłane były regionalnym izbom lekarskim, aby doprowadzić do odwołania Ł. Jankowskiego z funkcji prezesa NIL. 

Jednym z podejrzewanych pracowników, wymienionych w zawiadomieniu do prokuratury jest Jarosław Z., który poprosił politykazdrowotna.com o odtajnienie nazwiska i odniósł się do zarzutów i zdecydował się przedstawić swoją wersję wydarzeń, wskazując na działania, które – jego zdaniem – miały charakter odwetowy.

Reklama

Jarosław Zjawiński, jak pisze w piśmie do politykazdrowotna.com, rozpoczął pracę w Naczelnej Izbie Lekarskiej w sierpniu 2023 roku jako główny specjalista IT. W krótkim czasie awansował na stanowisko kierownika CUW, decyzją prezesa Jankowskiego. Jak informuje, od początku jego zadaniem było stworzenie centralnej jednostki obsługującej okręgowe izby lekarskie w zakresie IT. Pomysł ten uzyskał akceptację prezesa, a dalsza współpraca miała przebiegać zgodnie z założonym planem.

W piśmie do redakcji Jarosław Zjawiński podkreśla, że nie doszło z jego strony do przekroczenia uprawnień, a wręcz przeciwnie – wielokrotnie wskazywał na konieczność uregulowania polityki dostępu do systemów informatycznych. Informuje, że wdrożył mechanizmy zabezpieczające, które uniemożliwiały podejmowanie działań bez pozostawienia śladów i autoryzacji drugiej osoby.

Reklama

- Moje dotychczasowe życie zawodowe skupiało się głównie z pomocy informatycznej przedsiębiorstwom, w tym branży publicznej. Bardzo dbam o jakość swoich usług, starając się stworzyć "markę osobistą" (do momentu publikacji Państwa artykułu nie było zastrzeżeń do jakości mojej pracy). Do dziś NIL, bez wprowadzania w nie zmian, realizuje przygotowane przeze mnie plany rozwoju - pisze politykazdrowotna.com Jarosław Zjawiński.

 

W kontekście pojawiających się zarzutów o wykorzystywanie oprogramowania śledzącego, były kierownik CUW zaznacza, że choć NIL miała dostęp do takich narzędzi, nie wdrożono ich modułu monitorowania aktywności pracowników. Jak informuje, decyzja ta była zgodna z rekomendacjami Piotra Kalkowskiego, pomimo początkowego sprzeciwu prezesa Jankowskiego.

Reklama

 

Jarosław Zjawiński podkreśla, że został zwolniony dyscyplinarnie po zgłoszeniu nieprawidłowości w NIL, co według niego było działaniem odwetowym w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. Informuje również o innych problemach w Izbie, w tym nieprawidłowym rozliczaniu czasu pracy, ignorowaniu przepisów BHP oraz przeciążeniu pracą.

- Prezes skupia się tylko na jednym z wielu akapitów mojej rezygnacji, ignorując zarzuty dotyczące mobbingu i obchodzenia przepisów prawa pracy – zaznacza były kierownik CUW.

Reklama

Dodaje, że w momencie zwolnienia posiadał 58 dni urlopowych do wykorzystania, jednak jak z nich korzystał, często należy odpoczynek mu przerywano, bez żadnej rekompensaty. 

 

Jarosław Zjawiński informuje politykazdrowotna.com, że po zwolnieniu zaproponowano mu ugodę, w ramach której miał otrzymać 46 tys. zł pod warunkiem, że „oczerni” Piotra Kalkowskiego i całą winę zrzuci na niego. Powiedział, że propozycja ta padła za pośrednictwem dyrektor biura NIL i nie była dla niego akceptowalna.

Obecnie sprawa znajduje się w toku, a były kierownik CUW podkreśla, że jego działania miały na celu dobro samorządu lekarskiego, a nie interesy poszczególnych osób.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/03/2025 11:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości