Obecnie około 2/3 zespołów ratownictwa medycznego w Polsce to zespoły bez lekarza w składzie. - Dlatego konieczne jest rozszerzenie uprawnień ratowników medycznych, tak aby umożliwić im skuteczne udzielanie pomocy, a poszkodowanym zapewnić kompleksowe świadczenia ratownicze na miejscu zdarzenia – uważa resort zdrowia. Takim zmianom przeciwni są jednak lekarze.
Ministerstwo Zdrowia zwiększyło uprawnienia ratowników medycznych już w kwietniu tego roku. Jednak dopiero teraz – przy okazji nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – do propozycji resortu zdrowia zastrzeżenia zgłasza m.in. samorząd lekarski.
Lekarze przeciwni rozszerzaniu uprawnień ratowników medycznych
Zastrzeżenia samorządu lekarskiego budzi przede wszystkim umożliwienie ratownikom medycznym zwiotczenia pacjenta i jego intubacji w sytuacjach innych, niż nagłe zatrzymanie krążenia. Czynności te powinny być zarezerwowane tylko dla lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej, anestezjologii i intensywnej terapii oraz intensywnej terapii – podkreśla Naczelna Rada Lekarska. Samorząd ma także wątpliwości czy ratownikom medyczni powinni mieć prawo stwierdzania zgonu. Zdaniem Izby rozpoznanie śmierci powinno być zarezerwowane wyłącznie dla osób posiadających prawo wykonywania zawodu lekarza. - Ratownik medyczny walcząc o zdrowie i życie pacjenta, w sytuacji gdy jego działania nie przynoszą rezultatu, powinien mieć możliwość wezwania na pomoc lekarza specjalistę medycyny ratunkowej, by wyczerpać wszystkie możliwości niesienia pomocy pacjentowi – czytamy w stanowisku NRL do rządowego projektu ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Rozszerzaniu uprawnień ratowników przeciwni są także anestezjolodzy. Gdyby takie rozwiązanie weszło w życie, zdaniem anestezjologów, spowodowałoby to zwiększenie liczby zgonów pacjentów w okresie przedszpitalnym.
Rozszerzenie uprawnień ratowników medycznych konieczne
- Umożliwienie ratownikowi medycznemu wykonywania intubacji dotchawiczej z podaniem środków zwiotczających pozwala na uniknięcie sytuacji, w której musiałby on zwlekać z wykonaniem tej procedury do chwili utraty przytomności przez pacjenta, w połączeniu np. z nagłym zatrzymaniem krążenia, a więc do chwili, kiedy stan pacjenta pogorszy się, być może nieodwracalnie – wyjaśnia resort zdrowia i jednocześnie przypomina, że taką możliwość wprowadzono już w kwietniu tego roku w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie medycznych czynności ratunkowych. - Zarówno ratownicy medyczni, jak i pielęgniarki systemu będą w stanie zapewnić odpowiedni poziom udzielanych świadczeń osobom w stanie nagłym w warunkach pozaszpitalnych – zapewnia MZ. - Projekt o PRM znajduje się na dość wczesnym etapie procedury legislacyjnej i zawarte w nim rozwiązania nie powinny być traktowane jako ostateczne – jednocześnie zastrzega ministerstwo.
Kto może pracować jako ratownik medyczny?
Tytuł ratownika medycznego obecnie mogą uzyskać wyłącznie te osoby, które ukończyły kształcenie w trybie studiów I-go stopnia tj. na poziomie licencjatu. Projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym wprowadza jednak dwie nowe formy kształcenia podyplomowego:
kursu specjalistycznego, mającego na celu poszerzenie przez ratownika medycznego i pielęgniarkę systemu specjalistycznej wiedzy i umiejętności przydatnych podczas podejmowania medycznych czynności ratunkowych; kursu kwalifikacyjnego, mającego na celu uzyskanie przez ratownika medycznego dodatkowych kwalifikacji i umiejętności potrzebnych do udzielania określonych świadczeń zdrowotnych wchodzących w zakres danej dziedziny mającej zastosowanie w ochronie zdrowia.
Aleksandra Smolińska
Źródło: MZ
Polecamy także:
O zastrzeżeniach samorządu lekarskiego do projektu ustawy o PRM pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!