Spór w Centrum Zdrowia Dziecka ma charakter płacowy. Rozbijamy się o to, że pielęgniarki chcą zbyt dużo, a dyrekcja nie ma takich pieniędzy – mówił dziś w RMF wiceminister zdrowia J. Pinkas. Zdaniem wiceministra przyczyną obecnych kłopotów jest między innymi zbyt niska wycena świadczeń pediatrycznych.
Resort zdrowia chce doprowadzić do tego, żeby pielęgniarki, lekarze i personel medyczny zarabiał godnie - mówił, o strajku w Centrum Zdrowia Dziecka J. Pinkas. Jego zdaniem receptą na polepszenie zarobków jest lepsza wycena procedur pediatrycznych. Marzę o tym, żeby podwyżki odbywały się bez strajkowego pistoletu, który mamy przyłożony do głowy, bo tutaj dzieci zakładnikami protestu – ocenił Pinkas.
Pinkas podkreślił również, że resort zdrowia bierze udział w rozwiązywaniu problemu strajku pielęgniarek w CZD od samego początku. Dyrekcja Instytutu doskonale wie, że o każdej porze dnia i nocy ma wsparcie Ministerstwa Zdrowia – zadeklarował wiceminister i dodał, że on również brał udział w negocjacjach z pielęgniarkami. Byłem głęboko przekonany, że zostanie podpisane porozumienie. Ten spór ma jednak charakter płacowy. Rozbijamy się o to, że pielęgniarki chcą zbyt dużo, a dyrekcja szpitala nie ma takich pieniędzy – powiedział Pinkas.
Zdaniem wiceministra przyczyną obecnych kłopotów jest między innymi zbyt niska wycena świadczeń pediatrycznych. Resort zdrowia pracuje nad zmianami w taryfach od kilku miesięcy – deklarował Pinkas. Chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby pielęgniarki, lekarze, oraz inny personel medyczny zarabiał godnie – dodał, ale jednocześnie zapewnił, że rząd nie planuje prac nad specjalna ustawą dla Centrum Zdrowia Dziecka. Według wiceministra problem powinien być rozwiązany systemowo. Jeżeli wysupłamy pieniądze to na takiej zasadzie, że w całej Polsce jakieś procedury zostaną przeszacowane i wtedy sytuacja być może zostanie rozwiązana – mówił Pinkas.
W tej chwili to dzieci są zakładnikami protestu w CZD i ta rzecz jest dramatyczna - dodał. Jeżeli mamy rozmawiać, to pielęgniarki powinny wrócić do pracy. My zagwarantujemy, że doprowadzimy do mądrego konsensusu - ale nie w takiej sytuacji. Nigdy w historii Polski nie było sytuacji, żeby pielęgniarka odeszła od łóżka ciężko chorego dziecka. Nigdy nie było takiej sytuacji, w której rodzice byli tak zdeterminowani i wołali o pomoc. Chcemy naprawić tę sytuację – zadeklarował wiceminister.
AS
Źródło: rmf
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!