Nie zweryfikowaliśmy, że właścicielem hotelu jest właściciel Adamedu - tak resort zdrowia odniósł się do publikacji Gazety Wyborczej, w której wskazano, że po tym jak przedstawiciele MZ spotkali się w miniony weekend w hotelu należącym do właściciela firmy Adamed, do listy refundacyjnej dopisano kilkanaście leków tej firmy.
-To kolejna publikacja Gazety Wyborczej zawierająca nieprawdziwe informacje dotyczące procesu refundacyjnego w ministerstwie zdrowia– tłumaczył dziś rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia podczas nadzwyczajnej konferencji w siedzibie resortu.
Dziś o godz. 14:00 na ulicy Miodowej odbyła się nadzwyczajna konferencja prasowa Ministerstwa Zdrowia poświęcona środowej publikacji w Gazecie Wyborczej. Gazeta poinformowała ,że przedstawiciele MZ spotkali się w miniony weekend w podwarszawskim hotelu Narvil, który należy do właściciela firmy Adamed. „GW” łączy fakt dopisania do listy leków refundacyjnych „14 leków firmy Adamed” z zorganizowanym w weekend spotkaniem ministerstwa zdrowia.
Do artykułu odnieśli się również parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej. Dziś o godz. 11:00 podczas konferencji zorganizowanej w Sejmie poseł Borys Budka oraz senator Tomasz Grodzki zażądali od premiera Morawieckiego dymisji ministra zdrowia oraz „szczegółowej informacji nt. tej bulwersującej sytuacji”. Ponadto posłowie apelowali o natychmiastową kontrolę NIK w resorcie zdrowia.
- Jeśli chodzi o publikację (listy refundacyjnej - red.) w zeszłym tygodniu, zawierała ona błędne wyliczone ceny co wynikało z błędu algorytmu – o czym natychmiast poinformowaliśmy.
- Rozstrzygnięcia ws. refundacji lekowej zapadają codziennie, w związku z czym do projektu dopisane zostało automatycznie 46 kolejnych pozycji. Wśród nich znalazło się 9, a nie jak informowała gazeta - 14 leków firmy Adamed - dodał.
Rzecznik podkreślał przy tym , że proces negocjacji refundacyjnych pozostaje transparentny, przejrzysty i jest kontrolowany przez odpowiednie służby. – Nie ma miejsce na żadne wątpliwości – przekonywał K. Jakubiak.
Resort nie miał świadomości kto jest właścicielem hotelu w Serocku
Rzecznik prasowy odniósł się „do dramatu, który w dziwny sposób został powiązany z procesem decyzyjnym ws. refundacji leków”. Spotkanie w hotelu miało charakter warsztatowy. Podczas wyjazdu przedstawiciele mieli podsumować rok 2018 i dyskutować nt. przyszłorocznych celów.
Pierwsze zapytania o realizacje dwudniowych warsztatów dla kilkudziesięciu reprezentantów resortu zdrowia do podwarszawskich hoteli zostały skierowane już 22 listopada br. Decyzja o wyborze hotelu miała zapaść 4 grudnia. – Wybór miejsca nie miał związku z żadnymi decyzjami refundacyjnymi – przekonywał K. Jakubiak.
O wyborze lokalizacji miała decydować najkorzystniejsza oferta, a oceniane były: lokalizacja, termin oraz doposażenie.
Jak wyjaśnił rzecznik, organizacją miejsca do spotkań warsztatowych pod Warszawą zajmował się departament administracyjny ministerstwa, a w jego procesie miał nie brać udziału, żaden z ministrów lub wiceministrów. Ponadto rzecznik podkreślił, że w trakcie trwania warsztatów minister Łukasz Szumowski i wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko – którzy byli wymienieni w artykule „GW” - byli obecni w Sejmie, na obradach o wotum nieufności wobec Rządu.
Koszt usługi wykonanej przez hotel Narvil wyniósł 29 tys. zł. – Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zestawienie (zawarte w artykule – przyp. red.) „luksusów” oferowanych przez hotel z tym, że przedstawiciele resortu się spotkali – komentował rzecznik MZ.
Na pytania dziennikarzy dotyczące weryfikacji właścicieli hotelu rzecznik odpowiedział, że ta informacja nie była weryfikowana. Podkreślił również, że właściciele firm farmaceutycznych inwestują również w innych branżach jak np. linie lotnicze czy hotele.
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!