Najdłuższy i najbardziej wszechstronny nerw w ludzkim organizmie. Nerw błędny jest bardzo zapracowany i odpowiedzialny za wiele części naszego ciała. Dobrze mu robi, gdy się śmiejemy do rozpuku, śpiewamy na głos i chodzimy poćwiczyć. Najbardziej nie służy mu siedzenie w bezruchu i patrzenie w komórkę i laptop. Polityka Zdrowotna rozmawia z fizjoterapeutką i diagnostką Justyną Żyłą z przychodni FizjoBell.
Niedawno po stresujących dla mnie wydarzeniach zaczęły się codzienne uciążliwe migreny, zawroty głowy i kłopoty z widzeniem. Trafiłam do fizjoterapeuty, który powiedział, że za wszystkimi tymi objawami stoi nerw błędny. Brzmi enigmatycznie, co to jest?
Justyna Żyła: To najdłuższy i niezwykle wrażliwy nerw. Szybko reaguje, gdy się spinamy, dlatego nazwałabym go naszym osobistym strażnikiem, który daje znać, co nam służy, a co nie. Niestety, często po fakcie.
Skoro jest najdłuższy, to którędy przebiega?
J.Ż.: Rozpoczyna się w obrębie pnia mózgu, czyli w okolicach czubka głowy. Idzie przez szyję, klatkę piersiową aż do brzucha. Przechodzi przez niemal całe ciało i przez wiele obszarów ważnych dla naszego samopoczucia. Jego zwoje unerwiają części głowy, szyi i ucha. Obejmuje też mięśnie krtani, gardła, podniebienia, przełyku, tchawicy, oskrzeli, płuc, śródpiersia, serca oraz żołądka. Ma wpływ na działanie trzustki, śledziony, wątroby, jelita cienkiego, nerek, nadnerczy i na początek jelita grubego.
Mocno „zajęty”.
J.Ż.:: Ma pod nadzorem kluczowe funkcje organizmu, w tym kontrolę nastroju, trawienie, odpowiedź immunologiczną oraz tętno.
To dlatego jego podrażnienie może dać różne objawy: od zawrotów głowy po biegunkę?
J.Ż.: Tak, bo układ pokarmowy jest unerwiony przez nerw błędny, a to wpływa na trawienie. Stąd np. kłopoty gastryczne spowodowane stresem przed ważnym egzaminem lub daleką podróżą. Ten nerw popycha nas też m.in. do zajadania stresu. Reguluje bowiem gospodarkę cukrową i wydzielanie insuliny, pobudza ośrodek sytości, kontroluje odczucie smaku oraz wydzielanie śliny. Może nas także paraliżować ze strachu. Włókna ruchowe odpowiadają za możliwość przełykania pokarmów i mówienie.
Słyszałam, że nawet niewłaściwa dieta może wpływać na jego funkcjonowanie?
J.Ż.: To ciekawa zależność między np. złą dietą a bólami głowy. Nerw błędny oddziałuje na górny odcinek szyi, z którego wychodzą inne nerwy. Jeśli w jamie brzusznej dojdzie do napięć np. z powodu niewłaściwej diety albo stresu, nerw błędny również będzie zbyt mocno pobudzony. Wtedy mimo że kłopoty są w brzuchu, odczuwamy bóle głowy i odcinka szyjnego.
Dlaczego objawy są tak daleko od miejsca, w którym pojawia się problem? Trudno połączyć zawroty głowy z jelitami...
J.Ż.: Nerw ma dwukierunkowe działanie, czyli przechodzą przez niego informacje z mózgu do ciała i odwrotnie – z ciała do mózgu. Z tego powodu, gdy zostanie podrażniony, może spowodować pojawienie się nieoczywistych objawów, przykładowo oszołomienia, omdleń, nieregularnej pracy serca.
To są objawy, które można pomylić z dziesiątkami chorób! Potrzeba tu naprawdę wprawnego medyka, by rozróżnić prawdziwą przyczynę. Jak zatem dbać o nerw błędny, by nie wyprowadził nas na manowce?
J.Ż.: Na szczęście mimo takich perturbacji z jego strony, dbanie o jego „komfort” nie jest trudne. Najprościej np. odpowiednio oddychać w stresie. Gdy oddychamy płytko tylko do płuc, unosi się mostek, a to pobudza działanie układu współczulnego, czyli reakcję walki i ucieczki. „Wlewa” to do organizmu hormony stresu: kortyzol i adrenalinę. Wtedy zaczyna działać nerw błędny i powoduje wydzielanie neuroprzekaźnika acetylocholiny. Ona z kolei uwalnia enzymy i hormony, m.in. prolaktynę, wazopresynę oraz oksytocynę, wprowadzające nas w stan relaksu.
Czyli lepiej w stresie próbować oddychać „brzuchem”?
J.Ż.: Tak, to terapia, którą sami możemy zastosować. Robimy spokojne wdechy do brzucha, napełniając przeponę tak, by pępek się uniósł, a potem wykonujemy powolne wydechy. Polecam też głośne śpiewanie, także śmianie się w głos, jak to mówią do rozpuku. To niedoceniana, ale jak przyjemna terapia. Robimy to po to, aby pobudzić pracę nerwu w okolicy krtani. Warto też pójść na dobry masaż do fizjoterapeuty który dodatkowo wykorzysta techniki z zakresu terapii manualnej. Gdy takie podstawowe metody nie pomagają, trzeba pójść do fizjoterapeuty lub osteopaty który zastosuje dopasowaną indywidualnie terapię osteopatyczną i manualną.
A jakieś pouczenia o stresie, że lepiej unikać i tak dalej?
J.Ż.: Stresu w dzisiejszych czasach nie da się uniknąć. Warto nauczyć się go rozładowywać. A najlepiej robi się to podczas wysiłku fizycznego, który akurat nerw błędny uwielbia. Zatem zamiast spędzać czas przed komputerem, tabletem, telefonem czy telewizorem, lepiej wyjść na spacer.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze