Reklama

Minister zdrowia wyjaśnia, skąd pieniądze na wzrost wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek

Polityka Zdrowotna
19/07/2023 12:00

16 mld zł, które wpłynie do placówek ochrony zdrowia w związku ze wzrostem wynagrodzeń pochodzi ze składki zdrowotnej oraz z tzw. funduszu zapasowego NFZ - tłumaczył minister zdrowia Adam Niedzielski.

W poniedziałek Minister Zdrowia na konferencji powiedział, że od 1 lipca trwa proces realizacji podwyżek minimalnych wynagrodzeń w systemie opieki zdrowotnej. Podał wówczas, że w związku ze wzrostem wynagrodzeń do placówek ochrony zdrowia wpłynie blisko 16 mld zł. W środę zaś na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia minister, pytany o źródło tych środków, tłumaczył skąd się biorą.

- To są pieniądze, które pochodzą ze składki, pochodzą też z tzw. funduszu zapasowego Narodowego Funduszu Zdrowia, bo w ostatnich latach część wydatków na zdrowie była finansowana z budżetu państwa, mówię tutaj przede wszystkim o wydatkach związanych z walką z covidem. Więc część tej składki, którą płacimy była po prostu niewykorzystana w tym kontekście - odpowiedział Niedzielski w Polskim Radiu.

Reklama

Podwyżki to rewaloryzacja

Szef resortu zdrowia powiedział, że lipcowe podwyżki są rewaloryzacją wynagrodzeń i że w tym roku są wyjątkowo wysokie. bo, jak zaznaczył minister "one kompensują nie tylko podwyżkę minimalnych wynagrodzeń, ale również inflację, która w ostatnim czasie stosunkowo bardzo nakręcała koszty chociażby energii i innych usług obcych, chociaż szpitale były objęte specjalnymi taryfami". Ten ruch ma zahamować odpływ medyków za granicę i uatrakcyjnić pracę w systemie publicznym. 

 - Rozwiązania ustawowe mówią, że 1 lipca następuje podwyżka minimalnego wynagrodzenia, która dzieje się w tym tempie jak rośnie średnie wynagrodzenie w gospodarce - powiedział Niedzielski.

Reklama

 MZ chce poprawy sytuacji w szpitalach powiatowych

Minister Niedzielski zaznaczył na antenie PR, że pieniądze, które wpłyną do placówek ochrony zdrowia mają także poprawić sytuację szpitali powiatowych.

 - Chcieliśmy skoncentrować się na tym, żeby te szpitale, które w podstawowy sposób zabezpieczają obywateli, mówię o szpitalach powiatowych, które są najbliżej naszych pacjentów, żeby one też odczuły trochę bardziej tą poprawę finansów, bo tam zastosowaliśmy takie rozwiązania, że podstawowe oddziały, podstawowe zakresy leczenia, takie jak interna, chirurgia ogólna, położnictwo, będą w większy sposób premiowane, że zmiany wycen będą tam stosunkowo większe - dodał Niedzielski.

Reklama

Na co pójdą pieniądze?

Minister wyjaśnił również, jak wygląda podział kwoty wyasygnowanej dla placówek ochrony zdrowia.

- Sumarycznie to się składa na te 16 mld zł: 7 mld zł to jest kwestia kompensowania wynagrodzeń, 7,5 mld zł to jest kwestia kompensowania inflacji, a 700 mln zł to premia dla szpitali powiatowych" - podsumował szef MZ.

Niedzielski odniósł się też do zarzutów opozycji, że za rządów PiS zadłużenie szpitali zwiększyło się dwukrotnie, do 20 mld zł. Wyjaśnił, że zadłużeniu ogółem zawsze się zwiększa dla podmiotów, które mają większe pieniądze do dyspozycji. Jak tłumaczył, kredytując działalność, wchodząc w różne przedsięwzięcia stać je na większe kredyty i na większe pożyczki. Minister tłumaczył również, że o kondycji finansowej szpitali świadczy "nie zadłużenie ogółem, ale zobowiązania wymagalne, które są konieczne do zapłacenia, a nie zostały zapłacone".

Reklama

- Te zobowiązania od kilku lat wahają się w przedziale ok. 2 mld zł i nie rosną. To znaczy, że ta kondycja, wypłacalność szpitali jest w miarę po prostu stabilna" – zaznaczył Niedzielski. Minister podkreślił również, że 75 proc. lecznic nie ma zobowiązań wymagalnych.

 

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości