Minister zdrowia został zapytany na antenie RMF FM o spór rządu z władzami Warszawy o stołeczny Szpital Południowy zapowiedział, że jeśli pojawią się przesłanki, by ponownie do Szpitala Południowego wprowadzić pełnomocnika, to zostanie on wprowadzony.
Jak przypominał minister zdrowia Adam Niedzielski
miał miejsce w trakcie apogeum trzeciej fali epidemii, czyli w czasie gdy na Mazowszu nie było łóżek i trzeba było bardzo szybko, w "sposób sanacyjny" podjąć decyzje i doprowadzić do tego, żeby te łóżka się pojawiły."Postawiłbym sprawę inaczej: po co miastu był spór z rządem. Mówię tutaj o tym momencie, kiedy rzeczywiście się nie dogadywaliśmy, a było apogeum trzeciej fali" - mówił minister.
Jak zauważył dziennikarz, w środę mija termin na odwołanie od korzystnej dla władz Warszawy decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie Szpitala Południowego. Jak zapowiedział minister zdrowia, resort złoży skargę kasacyjną.
Minister relacjonował, że wówczas w ocenie Adama Niedzielskiego i wojewody Konstantego Radziwiła, "była niesatysfakcjonująca i dlatego musieliśmy dosyć brutalną decyzję o wprowadzeniu pełnomocnika podjąć".
Wówczas pojawiło się "dużo niepotrzebnych emocji". - Teraz pani pełnomocnik, która tam była, musiała zrezygnować, właśnie pod wpływem tych emocji, które ze strony władz Warszawy były w jej stronę, przede wszystkim, kierowane - mówił minister.
Jak ocenił, mimo to pełnomocnik osiągnęła cele swojego zadania w tym szpitali a miasto znów przejęło odpowiedzialność za placówkę. Teraz -jak zapowiedział minister -resort będzie uważnie przyglądał się sytuacji w szpitalu, a jak będzie trzeba, to pełnomocnik ponownie zostanie powołany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!