Ewa Więckowska zwróciła się do ministra zdrowia o odwołanie z funkcji pełnomocnika spółki Szpital Solec. Mimo przychylnego dla władz Warszawy wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w całości uchylił marcową decyzję ministra zdrowia, szef resortu zamierza powołać kolejnego swojego pełnomocnika i utrzymać zarządzanie nad Szpitalem Południowym.
Pod koniec marca, na wniosek wojewody, minister zdrowia Adam Niedzielski wydał decyzję o wprowadzeniu pełnomocnika do zarządzającej Szpitalem Południowym spółki Szpital Solec. Została nim dr Ewa Więckowska, była prezes tej spółki.
Władze Warszawy od początku domagały się by szpital wrócił do miasta. Gdy trzecia fala pandemii ustępowała władze ponownie zwróciły się do ministra o zwrot szpitala. Zaproponowały harmonogram przygotowań placówki do przyjmowania pacjentów z powikłaniami pocovidowymi.
Zobacz:
Jak argumentuje m. st. Warszawa, w szpitalu od wielu tygodni przebywa od ok. 10 do kilkunastu pacjentów. Stoi niemal pusty i generuje olbrzymie straty. W związku z tym pełnomocnik zawnioskowała do miasta o dokapitalizowanie spółki na poziomie 20 mln zł. Tyle wynieść ma strata do końca roku.
Decyzję o wprowadzeniu rządowego komisarza Warszawa zaskarżyła do WSA, zarzucając ministrowi brak podstaw merytorycznych do wprowadzenia komisarza, a komisarzowi naruszenie wielu przepisów Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
Wyrok sądu korzystny dla miasta
Na początku sierpnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził nieważność decyzji ministra ws. powołania rządowego pełnomocnika w Szpitalu Południowym. Były dyrektor placówki Artur Krawczyk w poniedziałek stawił się w budynku administracyjnym Szpitala Solec z wyrokiem, który przyznał rację władzom Warszawy.
W opinii Sądu, "nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego doprowadziło do sytuacji, że przed wydaniem zaskarżonej decyzji minister nie ustalił czy zachodzą przesłanki określone w art. 47b ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Minister powołał się na nienależyte wykonanie obowiązku przez podmiot leczniczy, opierając się jedynie na wniosku Wojewody, który nie zawierał żadnych wystarczająco skonkretyzowanych i nie budzących wątpliwości faktów na poparcie wniosku".
Pełnomocniczka ustępuje
W szpitalu, były dyrektor nie zastał komisarz, która przed złożeniem dymisji, udała się na urlop.
W oświadczeniu skierowanym do ministra zdrowia, z którym zapoznała się w środę, Ewa Więckowska poinformowała, że „w związku z bezpardonowymi osobistymi atakami i szeregiem bezpodstawnych zarzutów pod jej adresem czynionych przez włodarzy Warszawy, kierując się dobrem i bezpieczeństwem mieszkańców stolicy, którym należy się zapewnienie najlepszej opieki przy możliwym wzroście zakażeń w czwartej fali epidemii, wystąpiła do ministra zdrowia o odwołanie z funkcji pełnomocnik spółki Szpital Solec sp. z o.o. z jednoczesną prośbą o wyznaczenie nowej osoby na to stanowisko”.
Więckowska stwierdziła, że nie chce wchodzić w materię wyroku, który zapadł przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w aspekcie procedury powołania jej na pełnomocnika.
„To pozostawiam prawnikom, którym ja nie jestem. Nie chcę jednak, by emocje wzięły górę nad bezpieczeństwem warszawiaków. Nie chcę, by osobisty uraz do mnie pana prezydenta i zastępcy prezydenta ds. zdrowotnych wpłynął na bieżące funkcjonowanie szpitala w rozpoczynającej się czwartej fali pandemii. Dlatego podjęłam decyzję o rezygnacji z funkcji pełnomocnika spółki Szpital Solec sp. z o.o.” – napisała.
Podkreśliła jednocześnie, że Szpital Południowy musi pozostać szpitalem tymczasowym, aby mieszkańcy Warszawy czuli się bezpieczni w razie zbliżającego się wzrostu zakażeń i poprosiła o wyznaczenie innej osoby na tę funkcję.
Jak informuje RMF FM, resort zdrowia zamierza odwołać się od wyroku sądu i do tego czasu powołać nowego pełnomocnika podtrzymując przy tym, że szpital pozostanie szpitalem tymczasowym na wypadek czwartej fali epidemii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!